mediacje

apology Przeproś-Wybacz

walka ze sobą

Anonimowy 28.07.2010, 22:38
walka ze sobą
Tą historię chcę zacząć od przedstawienia się nazywam się Justyna i mam 22 lata, z moim chłopakiem znamy się 5 lat i były to cudowne chwile. Przemek ujął mnie wiarą w siebie, której mi zawsze brakowało. Kiedy opuszczaliśmy naszą rodzinną miejscowość obiecywał, że już niedługo będziemy pracować razem w jego firmie, że niedługo weźmiemy ślub. Okazało się jednak, że nasze marzenia nie spełnią się tak szybko. Kolejne pomysły Przemka pozostawały tylko w sferze marzeń zawsze brakowało zaparcia w ich realizacji. Coraz mocniej narastała we mnie frustracja, że wszyscy mogą, a ja nie bo ... Moje smutki odgrywałam na Przemku ( wtedy według mnie był winny) w kłótniach mówiłam wiele przykrych i raniących słów. W naszym życiu pojawiła się inna dziewczyna, wzbudziła ona w Przemku zainteresowanie, bo wyjątkowo skutecznie umiała dowartościować jego ego. Dzięki naszej miłości udało mu się nie zboczyć z drogi i nadal jesteśmy razem. Po kilku miesiącach od zakończenia przez Przemka znajomości z tą dziewczyną jeszcze nie potrafiłam mu wybaczyć. Czułam się urażona i zraniona, w kłótniach oczywiście nie pozwalałam mu zapomnieć. Dziś już wiem, że to co robiłam wcześniej nie było mądre, wiem , że raniłam mojego Ukochanego, wiem , że powinnam go wspierać, a nie dołować. Wiem, że życie to nie sterta zrealizowanych i wyrzuconych z pamięci marzeń, lecz nieliczne marzenia, które udało nam się urzeczywistnić. Dziś wiem , że bardzo Go skrzywdziłam i dziś za to chcę przeprosić. Przemku wybacz mi!

Komentarze (3)

Zaloguj się aby czytać i dodawać komentarze

Powrót
Katharsis