Katharsis

Czy to nerwica? Czy to nerwica?

Zapraszam do rozmowy nad sytuacją dwunastolatka, może jest ktoś kto zna się na temacie, kto spotkał się z takimi objawami.
Nerwica, natręctwa, wychowanie, dziecko

8 członków | 33 posty

Utworzona: 29.06.2009, 15:59 przez Teodor

Dyskusja

  • Kora Kora napisał(a):
    17.09.2009, 18:20 pomocny_post_1 (0)
    Teodor, świetnie, że Wam się udaje! Bardzo się cieszę:) Oby tak dalej, powodzenia!

  • Aniolym
  • Lirjel Lirjel napisał(a):
    14.09.2009, 20:39 pomocny_post_1 (0)
    Super! Myślę, że Twoja pomoc była w tej sytuacji nieoceniona. Mam nadzieję, że młodzieniec będzie miał teraz święty spokój tak, by nic trudnego nie "odpaliło" mu z powrotem objawów. Gratulacje Chłopaki:)

  • Teodor Teodor napisał(a):
    14.09.2009, 17:31 pomocny_post_1 (0)
    Liriel "podopieczny" to spore słowo w tym przypadku :)
    Na razie sytuacja wydaje się być dobra, lub nawet ośmielę się napisać bardzo dobra.
    Rytuały przestały mieć znaczenie, zrozumiał, że od nich nic nie zależy (jak sam stwierdził) i choć z przyzwyczajenia czasem rozpoczyna dane zachowanie, to potrafi je w każdej chwili przerwać, czyli, gdy świadomie zauważy co robi. W tym momencie jest to raczej coraz bardziej wygaszany, odruch warunkowy niż kompulsja. Lęki pojawiają się mu znacznie rzadziej i nie mają tej mocy co wcześniej. Zobaczymy czy sytuacja będzie nadal stabilna po powrocie do szkoły, czy więcej sytuacji stresowych nie wpłynie na jego zachowanie.

  • Lirjel Lirjel napisał(a):
    19.08.2009, 22:04 pomocny_post_1 (0)
    Teodor, napisz jak się przedstawia obecnie sytuacja Twego podopiecznego. Czy coś się zmieniło? Jakaś poprawa?

  • Kora Kora napisał(a):
    02.08.2009, 11:13 pomocny_post_1 (0)
    Teodor, pewnie zmiana starych zwyczajów i schematów nie będzie łatwa, ale jest ona jak najbardziej możliwa. Fakt, że o wiele łatwiej jest pracować nad zmianą zachowań dziecka niż osoby dorosłej, ale próbować trzeba.
    Cieszę się, że chłopiec robi postępy i oby tak dalej!:) Wierzę, że mu sie uda!

  • Teodor Teodor napisał(a):
    30.07.2009, 10:32 pomocny_post_1 (0)
    Paneaa dzięki za doping :) Praca z rodzicami, tłumaczenie im potrzeb syna jest także ważnym elementem na drodze do radzenia sobie z sytuacją samego chłopca. Ciekawe tylko czy łatwo będzie zmienić stare zwyczaje i schematy zachowania dojrzałych ludzi. Zobaczymy, jeśli to konieczne to mam nadzieję, że tak.
    Wena spora szansa, że obędzie się bez wizyty w gabinecie terapeuty. Chłopak nabiera coraz większej postawy krytycznej względem swoich kompulsji. Ostatnio zresztą stosuję coś w rodzaju ERP i na tym etapie pracy z nim przynosi to dobre rezultaty. Lęki straciły na mocy, a chłopak widać wydostaje się z pułapki nerwicy.
    Dam znać niebawem co u niego słychać.

  • Lirjel Lirjel napisał(a):
    27.07.2009, 23:53 pomocny_post_1 (0)
    Hej! Teodor, bardzo jestem ciekawa co tam słychać u Twojego "podopiecznego". Czy jest jakaś zmiana? Jakieś postępy? A może Ty masz nowe przemyślenia w kwestii chłopca?
    Napisz proszę jak ta sytuacja wygląda obecnie.

  • weronak weronak (wena) napisał(a):
    26.07.2009, 17:21 pomocny_post_1 (0)
    Lęk, kompulsje zmniejszające ten lęk i obawa przed, że stanie coś złego to elementy wspólne temu zaburzeniu. Trzeba pokazać, że bez użycia kompulsji (np. mycia rąk, liczeniu do 10 itp.)nic się tak naprawdę złego nie stanie... Jest to trudne, bo osoba czuję jakiś odgórny, "magiczny" przymus robienia tego i że to ochroni ją przed złym zdarzeniem.

  • weronak weronak (wena) napisał(a):
    26.07.2009, 17:16 pomocny_post_1 (0)
    Jeszcze chciałam dodać, że jeżeli to jest 12-letni chłopiec, to niekiedy metody wyglądają inaczej, Spotkałam się np. z książeczkami czy historyjkami właśnie dla dzieci o lęku tego typu, przedstawiające rysunkowe postacie wyjaśniające przyczynę lęku i sposoby rozwiązywania problemów w przystępnym dla dzieci języku - to był np. komiks. Warto zapytać o takie książeczki terapeutę.

  • weronak weronak (wena) napisał(a):
    26.07.2009, 17:12 pomocny_post_1 (0)
    Witajcie,
    drogi Teodorze zachowania chłopca mogą mieć nierozwojowy charakter i być zaburzeniem, ale aby można to było stwierdzić, radziłabym wybranie się do terapeuty, a zwłaszcza behawioralno - poznawczego (już pisałam na innym forum, że jeżeli chodzi o lęk, to raczej najskuteczniejszą terapią jest właśnie behawioralno - poznawcza).

    Badania pokazują, że skuteczna może być metoda, polegająca na Ekspozycji i Zapobieganiu reakcji (którą ów terapeuta na pewno się posługuje); z tego, co pamiętam pisałeś, że chłopiec ma 12 lat, dlatego trzeba jak najszybciej interweniować, aby lęki chłopca się nie utrwaliły i przeszkadzały potem w funkcjonowaniu w dorosłym życiu.

    Pozdrawiam

katharsis3