co chcialam powiedziec ze wszystko w dnu dziseszym jest gdzies.. nie jest tak jak sobie wymarzylam.zalieze emocionalnie od matki nadgorliwej i nadopiekunczej chociaz sama jestem matko.ciengle awantury sprzeczki,od dzecinstwa krytyka w moj adres z jej strony i poruwnywanie z bratem .brat jest dobry a ja ta zla.tak i cegniesie przez zycie u brata wszystko gra a u mnie odwrotnie.malzenstwo sie nie udalo w zycu duzo nieosiegnelam.przez krytyke matki i brak wsparcia z jej strony jestem niesmiala zakompleksowana nieciekawa ludziam icalemu swiatu.w stosunkach damsko-meskich jes nienajliepiej .wyroslam w toksycznej rodzinie gdzie standartowo byly awantury za alkochol z ojcem u matki chociaz ojciec byl amatorem a nie zawodowcem w picu alkocholu.pracowal wyplate do domu.a mace tego bylo malo.ojciec byl lepie odbirany przez otoczenie ,byl mily,a matka clodna.dzecinstwe byla zdana samej siebie nikogo naprawde nie interesowalo co lezy mi na sercy.blyntalasie pod nogami doroslych,tak i do dzis sie czuj,nienajlepiej odbierana przez otoczenie ,z jednej strony dzecinnie naiwna,a zdrugiej zagubiena.tak i zwenski swoe ukladalisie w pdobny scenariusz brakowalo wspulnych tematuw tylko bylo cos ale nie to co trzeba.tak i w moim sercu nie to trzeba.
W MOIM SERCU WSZYSTKO NIEGRA JA MA BYC.CIAGLE POD GoRKA ANIE ZGoRKI.o to co walczylosie latami rozwalilosie w jedej chwili.maz zdradzil odeszed do innej,wykreslil dzieci wlasne ze swoego zycia.matka nadopiekuncza od kturej jestem zalezna emocio
Margarita,miło przeczytać,że komuś jest dobrze.
Tak właściwie to, też nie powinnam narzekać,mam pracę którą lubię,lubię też, może nie miejsce w którym mieszkam,ale swój dom.Męczy mnie bałagan w moim życiu osobistym,brak poczucia bezpieczeństwa,stabilizacji..
jestem aktualnie szczęsliwą osobą mój związek jest stabilny nareszcie dostałam ciekawa propzycje pracy mieszkam w miejscu które lubie i mam dostep internetowy jestem niezalezna a moje mozliwosci twórcze osiagnęły nareszcie jakis wyzszy stopien niz poziom horyzontu..po długiej walce ze soba uczę się angielskiego, odswiezyłam niemiecki zrobiłam mały remont i wyrzuciłam toksyczne znajomosci z mojego zycia..Kazdy dzien jest cudowną podrózą w odkrywanie własnych mozliwosci
Zdrada...jak dla mnie, jedna i druga jednakowo boli...
Niestety w sercu mi nie gra...
Jest pustka, żal, kamień. Czy można przeżyć zdradę?
Czy gorsza jest zdrada fizyczna, czy psychiczna?
Czy ktoś bez winy chowa komórki kasuje smsy i kasuje połączenia?
Czy ktoś bez winy zna intymne szczegóły życia KOLEŻANKI?
Czy ktoś bez winy pisze do koleżanki SKARBIE?
Czy ktoś bez winy dzwoni do koleżanki kilkanaście razy na dobę?
Boże daj mi siłę.
Wierzę, że kłamstwo zawsze wychodzi na jaw.
Nie potrafię zrozumieć kłamstwa i oszustwa.
To tak strasznie boli, tym bardziej, że robiłam i robię wszystko, aby się dogadać.
Niestety w sercu mi nie gra...
Jest pustka, żal, kamień. Czy można przeżyć zdradę?
Czy gorsza jest zdrada fizyczna, czy psychiczna?
Czy ktoś bez winy chowa komórki kasuje smsy i kasuje połączenia?
Czy ktoś bez winy zna intymne szczegóły życia KOLEŻANKI?
Czy ktoś bez winy pisze do koleżanki SKARBIE?
Czy ktoś bez winy dzwoni do koleżanki kilkanaście razy na dobę?
Boże daj mi siłę.
Wierzę, że kłamstwo zawsze wychodzi na jaw.
Nie potrafię zrozumieć kłamstwa i oszustwa.
To tak strasznie boli, tym bardziej, że robiłam i robię wszystko, aby się dogadać.
Niestety w sercu mi nie gra...
Jest pustka, żal, kamień. Czy można przeżyć zdradę?
Czy gorsza jest zdrada fizyczna, czy psychiczna?
Czy ktoś bez winy chowa komórki kasuje smsy i kasuje połączenia?
Czy ktoś bez winy zna intymne szczegóły życia KOLEŻANKI?
Czy ktoś bez winy pisze do koleżanki SKARBIE?
Czy ktoś bez winy dzwoni do koleżanki kilkanaście razy na dobę?
Boże daj mi siłę.
Wierzę, że kłamstwo zawsze wychodzi na jaw.
Nie potrafię zrozumieć kłamstwa i oszustwa.
To tak strasznie boli, tym bardziej, że robiłam i robię wszystko, aby się dogadać.
Niestety w sercu mi nie gra...
Jest pustka, żal, kamień. Czy można przeżyć zdradę?
Czy gorsza jest zdrada fizyczna, czy psychiczna?
Czy ktoś bez winy chowa komórki kasuje smsy i kasuje połączenia?
Czy ktoś bez winy zna intymne szczegóły życia KOLEŻANKI?
Czy ktoś bez winy pisze do koleżanki SKARBIE?
Czy ktoś bez winy dzwoni do koleżanki kilkanaście razy na dobę?
Boże daj mi siłę.
Wierzę, że kłamstwo zawsze wychodzi na jaw.
Nie potrafię zrozumieć kłamstwa i oszustwa.
To tak strasznie boli, tym bardziej, że robiłam i robię wszystko, aby się dogadać.
Niestety w sercu mi nie gra...
Jest pustka, żal, kamień. Czy można przeżyć zdradę?
Czy gorsza jest zdrada fizyczna, czy psychiczna?
Czy ktoś bez winy chowa komórki kasuje smsy i kasuje połączenia?
Czy ktoś bez winy zna intymne szczegóły życia KOLEŻANKI?
Czy ktoś bez winy pisze do koleżanki SKARBIE?
Czy ktoś bez winy dzwoni do koleżanki kilkanaście razy na dobę?
Boże daj mi siłę.
Wierzę, że kłamstwo zawsze wychodzi na jaw.
Nie potrafię zrozumieć kłamstwa i oszustwa.
To tak strasznie boli, tym bardziej, że robiłam i robię wszystko, aby się dogadać.