jastrzab, cos w tym jest..ja pochodze z pogórza i jak tam wracam to dopiero zaczalem doceniac ich piekno!a do izraela to z checiabym pojechal, oj tak..
Ze mna teraz to jest tak ze ja poza moimi Beskidami to swiata nie widze.cholera chodzilem po nich a ich nie widzialem . Pamietam jak jechalem na pierwsza przepustke z wojska . Jak je zobaczylem to mialem lzy w oczach.
Co do innych krajow , gdy mieszkalem i pracowalem w izraelu moglem codziennie chodzic na targ tylko po to by widziec jak handluje targuje. Do mojego pierwszego targowania musialem wziac ze soba kolege i on mi dopiero pokazal jak to sie z Izraelczykami robi. Napisze tylko tyle ze ceny 120 dolarow kolega zszedl do 15. historia jest dosc dluga bo targowanie bylo tez dlugie. Moze ja kiedys opowiem cala.
super, ja myślę, że wkrótce będzie nas tu więcej:) pasjonatów podróżników, niespokojnych dusz. A tymczasem zapraszam na spotkanie SIETAR Polska (Society For Intercultural Education Training and Research). Myślę, że warto tam byc:)
A co się tyczy mojej osoby to jestem otwarty na wszelkiego rodzaju dysputy na temat międzykulturowości, a także na nowe wyzwania podróżnicze!
pozdrawiam
Czolem. Dlugo bym musial pisac co mi daly podroze i co mi dalo poznawanie innych kultur.Tego jest wiele zbyt wiele. Ale z czasem gdy grupa sie rozrosnie moze opowiem zima idzie a w zimie dlugie wieczory
Witam,
zapraszam do dzielenia się swoimi przemysleniami na tematy związane z podrózami, poznawaniem innych kultur. Czy uważacie,że podróże nas rozwijają? jeśli tak to w jaki sposób? co dają nam dłuższe pobyty za granicą?w jaki sposób nas zmieniają, rozwijają??zapraszam do dyskusji!