Dyskusja
-
JOLA76 napisał(a):Alicjo, tak sobie "głośno" myślę biorąc pod uwagę własne dotychczasowe różnorodne doświadczenia, że ilekroć nastawiam się na coś, to dzieje się dokładnie tak, jak zakładałam wcześniej... im bardziej negatywne mam nastawienie tym bardziej dane zdarzenie jest dla mnie dotkliwe w skutkach, a jak pokieruję każdą myśl na pozytywne "tory", czasem nawet odbierając znaczenie sytuacji, która mnie stresuje, niepokoi, wówczas wszystko przebiega spokojnie i sama sobie się dziwię, czego tak się strasznie bałam... teraz zawsze daję sobie trochę czasu by móc się przygotować na określoną sytuację( o ile wiem wcześniej o możliwości jej zaistnienia)dystansuję się, relaksuję, skupiam myśli na tym zdarzeniu(ale w pozytywnym obrazie), a potem staram się zapomnieć o tym, co ma nastąpić, nie przykładam do tego wagi... dzieje się samo, ale dusza jest na to wcześniej "zainpregnowana"... na mnie to działa... -
Odnaleziona (sledzikowa) napisał(a):taaa ..
z racji na udział w warsztacie pracy ze stresem dzis próbowałam wprowadzić myślenie pozytywne ..orprcz wspomnianych negatywnych mysli - i doszłam do wniosku..ja nie znam dzieci, tak malutkich, nie wiem jak się one zachowuja, bo tylko z opowiadań, nie wiem, czy te dziecko nawet tak blisko bo tuz w malutkiej odległości, nie wiem nie mogę projektować że się będzie tak i tak zachowywać. Każde dziecko jest inne. Tylko tyle wiem..że pokój dziecinny siostra urządziła w pokoju nade mną. łózeczko dziecięce w rogu pokoju nad szafą która w moim pokoju stoi w rogu pokoju. Fantazjuję że na własne dziecko miałabym więcej cierpliwości, wiary..niz nad dzieci siostry, które - córki - wielokrotnie łamały moje granice, łamały teren mojej przestrzeni w domu. Uważaja to za jakby swój teren, mimo że tu mieszkaja dziadkowie, ciocia i ciocia- babcia. Toteż ja się walczę o poszanowanie tego terenu..i prosiłam o uszanowanie np. poprzez pukanie do drzwi a nie jak wczesniej wchodzenie bez pukania..jakby to był ich pokój bez drzwi. Być może tutaj koopiując te przykre doświasczenia obawiam się implikacji z kolejnym dzieckiem siostry , ze może tak będzie tez tutaj.
Zmianiając temat :
W poniedziałek dostałam komentarz od mamy że w dzień moich narodzin w 1982 roku nie było tak mroźno jak w dzień 30 urodzin..żeby było blisko -20stopni..to sie mama nie spodziewała. -
Lirjel napisał(a):Fajowo! Gratulacje droga Ciociu! Niech wbrew Twoim przekonaniom ten czas będzie dla Ciebie cudowny, nowy i szczęśliwy
-
Odnaleziona (sledzikowa) napisał(a):no dwie ...kobietki robią imprezę..zaraz jest i trzecia..
a ja się pochwalę..że moja siostra juz urodziła ..akuratnie w terminie.. synka : 55 cm długości i 3,750kg wagi..
Także pierwszy syn..moje siostrzenice maja braciszka..
a ja bede miała przez najbliższe 6miesiecy impreze.. nad swoja głową.. -
JOLA76 napisał(a):no to jestem w szoku...
kurcze... powiem tak, z tej całej miłej sytuacji najważniejsze jest dla mnie, że Komuś moje słowa choć odrobinę pomogły, że Ktoś może choć na na chwilkę się podniósł, zobaczył iskierkę nadziei...wiem, to brzmi banalnie, ale tak czuję, jeśli Komukolwiek przydały się moje "wynurzenia" to naprawdę bardzo się cieszę... tak dużo otrzymałam od ludzi na Plasterku, tak wiele się nauczyłam, chciałabym choć odrobinę tej dobroci "wysłać" w świat, oddać to "ciepło", które dostałam...
jak większość ludzi ciągle się uczę i wierzę, że właśnie tu zdobywam najcenniejszą wiedzę...
na mroźny dzień ściskam Was Wszystkie/Wszystkich szczególnie ciepło:)
a zauważyliście, że w tej grupie jakby zrobiło się "jaśniej, cieplej", ostatnio wiele osób "dodaje" tu tak wiele słońca... szał, szok:)

-
eMwOgrodzie napisał(a):Śledzikowa, zostały mi jeszcze do zdania trzy największe kobyły; psychometria, psychopatologia i osobowość.
A moja nauka? Hmm... mam wrażenie, że ja przez wiele lat poprzednich studiów nie uczyłam się tyle co teraz przez te dwa. I obawiam się, że tu nie ma się co oszukiwać i to jest jednak kwestia sprawności mózgu;) Chociaż pocieszam się, że kilkanaście lat temu wchodziłyby w grę inne "poważne czynniki zakłócające"... prawda Lirjel?
-
Odnaleziona (sledzikowa) napisał(a):wooow..
brawo Jola
świetnie ilustrujący obrazek Em..
a jak tam twoja nauka ? ile Ci zostało egzaminów w sesji ? -
eMwOgrodzie napisał(a):Gratulacje!
-
Lirjel napisał(a):Jolu, gratulacje! Widziałaś "Aktualności"?
-
Lirjel napisał(a):Rewelacja, Przyjaciółko moja! Chylę czoła przed inwencją
Niechaj Ci wena sprzyja w nauce, co by coś z Ciebie dla świata było




SilverCube s.c.