Cześć. Jestem nowa. Czy mogę się dołączyć do Waszej dystkusjii?
Jestem sama, nikt mnie nie rozumie, bynajmnie mi się tak wydaje. Choć nie raz słyszałam, że ludzie za moimi plecami mówią, że jestem dziwna... NIe wiem jak mam sobie z tym poradzić...Dlatego też uciekam w samookaleczanie się...i nie tylko....Dlatego też postanowiłam zalogowac się tu po podzielić się tym wszystkim z Wami. Ja już tak dłużej nie pociągnę... Moja była najlepsza przyjaciółka, zostawieła mnie sama z tym wszystkim. Nie wiem co mam zrobić. Pomożecie mi?
z terapi wiem ze alkoholik potrzebuje ciaglej adrenaliny zamiennikow w jego zyciu wiele dzialo sie jak pil a teraz gdy nie pije szuka innych rozwiazn tylko czemu to tak bardzo odbywa sie moim kosztem ja chce tylko byc kochana zaowarzana czy to tak wiele slysze slowa kocham ale ich nie czuje
do pulcia wiesz mam to samo moj tez znalazl sobie chobby motor i tylko to sie liczy bardzo doskwiera mi samotnosc on jest 3 tyg za granica a 1 tydzien w domu i wtedy jest motor koledzy telefony dodam ze przez 20 lat bez motora mogl zyc teraz juz nie rozmawialam ostatnio z nim ze motor zamienil na mnie tak czesto sie zastanawiam po co jestem
Najlepiej mówić szczerze i otwarcie tak jak na kursach dla osób niepełnosprawnych .Ja też byłam dzieckiem zamkniętym w sobie ale to jakoś mineło bezpowrotnie .Trzymam za Ciebie kciuki MANIEK 112 .
Czy ma ktos ochote pogadac zemna i poznac mnie?Jestem osoba,która nie ma przyjaciół,chociarz prubuje znalesc i nic,ostatnio chodze dla osob niepelnosprawnych na zajecia,szkolenia i kursy,a nawet na warsztaty,ppoznałem ale mało jeszce mozetak powinno byc?a moze nie?
Jestem bez pracy,ale mam jakas nadzieje ze kiedys dostane prace nie tracac renty,bo jestem na rencie.Przyjaciol mialem czesciowo pojechali za granice i nie wrocili,czesciwo okazali sie fałszywi, a czesc szkoda mowic czy mozna poznac prawdziwych ludzi,którzy nie oszukuja,nie klamia,nie wysmiewaja sie itp.?Jesli tak to jest szansa by tutaj poznac i zaprzyjaznic sie lub jakis portalach?
Na jakich portalach mozna zdobyć dziewczyne lub przyjaciolke i przyjaciołogólem?Jak zdobyc przyjacioł ,dziewczyne?
Nie potrafie zdobyc przyjaciół,dziewczyny,niewiem co sie dzieje ze mna czy krepuje sie, nie jestem odwazny,a moze cos mnie w zyciu spotkalo wiele,potrzebuje porad,wsazówek.
Czlowiek jest uzalezniony nieraz od drugiego czlowieka,chciałby sie spotykac ale nie jest tak,chociarz z liceum odnowilem kontakt z dwoma kolegami i z dwoma kolezankami.Np. ze znajoma odnowilem z eszkoly podstawowej ale pracuje w szkole nie zawsze jest ze stykniemy sie lub zaprosi mnie do szkoly na kawke i plotczki.Ciagle sie spotyka nigdy nie jest z tym zle mu ale niektorzy odczuwaja sie zle z tym bo chciałby odpoczac i nietylko.
w celu sprostowania - cieszę się, że wybrał drogę w trzeźwości - wspierałam go i wspieram, choć kompletnie mnie nie zauważa.
zawsze bałam się samotności. Broniłam się przed nią - a teraz życie zmusiło mnie, abym zaprzyjaźniła się ze strachem przed nią, abym ją zaakceptowała...
jestem żoną trzeźwiejącego alkoholika - kiedyś gdy się poznaliśmy to on był samotny, a ja otoczona przyjaciółmi. Z czasem sytuacja się odwróciła, zaślepiona toksyczną miłością odsuwałam się od ludzi, którzy byli mi życzliwi - zauważali coś, czego ja nie widziałam - prawdziwą naturę mężczyzny, z którym związałam swoje życie. Manipulował moimi uczuciami, aż w końcu zerwałam kontakty ze wszystkimi, bo mój (wówczas)już mąż nie chciał mieć z nimi kontaktu, bo są infantylni - tak mówił, a sam w wieku 31 lat nie dorósł do roli ojca, czy męża. Jest motocyklistą - jego hobby przysłania mu świat, picie przysłaniało mu świat, a teraz przysłania je droga ku trzeźwości wspierana przez hobby.
Przestał ze mną rozmawiać - za to zaczął nawiązywać coraz to nowe kontakty towarzyskie przez internet. Mnie odrzucił, choć mówi mi że mnie kocha - ale czy zdradzanie kogoś, nieinteresowanie się nim, odrzucanie, a nawet wyganianie z wspólnej sypialni - to było okropne! Teraz już nawet nie śpimy razem. Nic nie robimy razem - jedynie ja jeszcze wciąż próbuję otworzyć mu oczy - z uwagi na syna, dla którego też nie ma czasu.
Gdy któregoś dnia to był weekend zaproponowałam mu rodzinny spacer - odparł, że jest zmęczony - ale gdy okazało się, chwilę potem okazało, że kolega chce pojeździć na motocyklu - zmęczenie prysło niczym bańka mydlana...
Samotność to ból! - Ale i wybawienie!