Nie wiem dlaczego właśnie ja? Ona sobie tak wymyśliła, bo ja interweniowałam w sprawie tych telefonów, które wykonywała do mojego męża.
Dość pogmatwane to wszystko. Dlaczego właśnie Ty?
Ja też nie rozumiałam? Podobno ktoś do nich dzwonił do domu z budki telefonicznej i podobno tym kimś miałam być ja???
On miał mnie bronić przed kobietą, która zniszczyła nasze życie. Wydzwaniała do mojego męża, a gdy ja zaczęłam odbierać te telefony i zainterweniowałam (opowiedziałam o tym jej mężowi, no i mojego prosiłam, żeby coś z tym zrobił)to zaczął się koszmar. Głuche telefony na nasz domowy telefon. Jazda za mną do pracy (gdy kończyłam wykłady, to ona razem ze swoim mężem stała na drodze i czekała) Raz zabrałam ze sobą mojego męża, żeby zobaczył to wszystko i żeby mieć świadka, że nie wymyślam sobie tego. Mój mąż był wtedy tym zaskoczony, ale dalej nic nie robił. Aż pewnego razu przyjechali za mną do naszego domu i jej mąż przyszedł za mną do nas, a mój mąż zamiast go wyrzucić z domu, to zaczął się prawie przed nim tłumaczyć. To mnie powaliło z nóg. Do dzisiaj co jakiś czas na komórkę mojego męża wydzwaniają głuche telefony, a kiedyś w nocy co godzinę przychodził pusty SMS z komputera. Tak nie da się żyć! Trudno uwierzyć, że można być tak "zajadłym". Dlatego nie wiem co mam robić, bo takie życie nie jest łatwe...
Jarzab, zaciekawiła mnie Twoja historia. Ciąg dalszy nastąpił?
Pozdrawiam:)
Olka, mnie się wydaje, że stanąć trzeba po stronie RACJI jako takiej, a nie osoby. Nie bardzo rozumiem, czego dotyczył konflikt, przed czym miał Cię bronić, a nie obronił. Myślę, że trzeba oddzielić problem od osób i próbować ocenić to z punktu racja czy nie-racja.
Witajcie !
Jestem tutaj pierwszy raz. Mam problem i nie wiem jak go rozwiązać? Mój mąż już dwa razy zawiódł moje zaufanie. Raz stanął po stronie teściowej, a nie po mojej. (no ale to jego mama więc mogę jeszcze jakoś to zrozumieć) Drugi raz jego znajomi mnie prześladowali i przyjechali za mną do naszego domu, a on zamiast stanąć po mojej stronie i mnie obronić, to zaczął się im tłumaczyć i pytać co się dzieje? To już przeważyło szalę i od tamtego czasu nie wiem jak mam ufać mojemu mężowi. Wierzcie mi, że czuję się jakbym to ja była tym mężem, a on żoną, bo to ja bronię cały czas naszej rodziny. Próbowałam przez cały zeszły rok z nim rozmawiać, ale doprowadzało to tylko do kłótni, więc teraz zamknęłam się w sobie. Jest mi z tym ciężko. Może mi ktoś pomoże wybrnąć z tej ciężkiej sytuacji? Będę bardzo wdzięczna.
Dlaczego trudno znalesc kobiete swojegożycia?Prubuje wrzedzie przez internet,z dworu ale nic z tego jak wydaje mi sie ze juz poznalem i mam okazuje sie ze poprostu boi sie zwiazku,chce przyjazn itp.