Gorszy okres też jest nam w życiu potrzebny, bo pozwala dostrzec to czego możne do tej pory nie zauważaliśmy. Te gorsze chwile kojarzą mi się z dzisiejszą pogodą, leje i leje. Dwa dni temu natura zrobiła niespodziankę i ofiarowała nam wiosnę, a dziś pokazał, że jeszcze przyjdzie nam trochę poczekać. I co? Smętnie wyglądam przez okno i na myśl o wyjściu z domu chce mi się zakopać w łóżku. Ale wówczas myślę sobie - za parę dni wiosna będzie już faktem, więc dziś włożę kalosze i pobrodzę trochę w deszczu
Gdzieś przeczytałam bądź usłyszałam takie słowa:
"Życie to ciągłe zmiany
raz jest strasznie, a raz pięknie,
ale najczęściej jest i strasznie i pięknie równocześnie"
Pomyśl Koro, może świat potrzebuje Cię teraz takiej nieszczęśliwej, może chce usłyszeć, jak
wyjesz wniebogłosy? Może w ten sposób przypomina Ci o sobie?
Życzę Ci siły w tym trudnym okresie i wiary, że czemuś dobremu on się przysłuży.