katharsis3

Dlaczego warto żyć?? Dlaczego warto żyć??

Moi drodzy temat b.przyjemny , wiele uświadamiający nam samym.
Czyli co nas trzyma przy życiu , co nam daje sił do pokonania kolejnego dnia. ;]

24 członków | 132 posty

Utworzona: 09.05.2010, 11:47 przez Weronika123

Dyskusja

  • Borynka Borynka napisał(a):
    17.03.2011, 10:06 pomocny_post_1 (0)
    Gorszy okres też jest nam w życiu potrzebny, bo pozwala dostrzec to czego możne do tej pory nie zauważaliśmy. Te gorsze chwile kojarzą mi się z dzisiejszą pogodą, leje i leje. Dwa dni temu natura zrobiła niespodziankę i ofiarowała nam wiosnę, a dziś pokazał, że jeszcze przyjdzie nam trochę poczekać. I co? Smętnie wyglądam przez okno i na myśl o wyjściu z domu chce mi się zakopać w łóżku. Ale wówczas myślę sobie - za parę dni wiosna będzie już faktem, więc dziś włożę kalosze i pobrodzę trochę w deszczu <g>

    Gdzieś przeczytałam bądź usłyszałam takie słowa:
    "Życie to ciągłe zmiany
    raz jest strasznie, a raz pięknie,
    ale najczęściej jest i strasznie i pięknie równocześnie"

    Pomyśl Koro, może świat potrzebuje Cię teraz takiej nieszczęśliwej, może chce usłyszeć, jak wyjesz wniebogłosy? Może w ten sposób przypomina Ci o sobie?

    Życzę Ci siły w tym trudnym okresie i wiary, że czemuś dobremu on się przysłuży.

  • button
  • Kora Kora napisał(a):
    17.03.2011, 08:14 pomocny_post_1 (0)
    A ja ewidentnie mam teraz gorszy czas, pod różnymi względami, a co za tym idzie...Czuję, że męczę się tu na darmo. Choć w głębi serca zgadzam się z Tobą Borynko, to na chwilę teraźniejszą czuję się temu światu niepotrzebna, nieprzydatna, a wręcz przeszkadzająca. Dlaczego jedna osoba może tak bardzo zburzyć moje samopoczucie. Naprawdę nie chce mi się żyć...skoro jestem taka zła (czy naprawdę?), to po co...chce mi się teraz wyć wniebogłosy i zniknąć... Wybaczcie za wprowadzenie takiego nastroju, ale już nie wytrzymuję.

  • Borynka Borynka napisał(a):
    16.03.2011, 09:31 pomocny_post (1)
    A ja proponuję zadać sobie pytanie: dlaczego w ogóle żyjemy? odpowiedź wydaje się oczywista, bo tak chcieli nasi rodzice, bo tak wyszło, bo takie są koleje losu... Ale szukając odpowiedzi głębiej można dojść do wniosku, że żyjemy bo każdy z nas jest niezmiernie temu światu potrzebny, każdy coś wyjątkowego i tylko dla niego przeznaczonego, ma do zrobienia. Jak od tej strony spojrzeć na własne życie to odnosi się wrażenie, że jest wyjątkowym i niezastąpionym, czego wszystkim na dzisiejszy dzień życzę :D

  • Myszka31 Myszka31 napisał(a):
    15.03.2011, 16:33 pomocny_post_1 (0)
    na dzień dzisiejszy chwila która trawa wydaje się zwyczajna, ale z biegiem czasu okazuje się ze wcale nie była bez znaczenia. Dla niektóry każda chwila gdy oddycha jest niezwykła...inni sadza ze chwila gdy się uśmiechają jest na na wagę złota. Wszystko zależy od naszego podejścia do życia i tego czy potrafimy się cieszyć z tego co jest w nim najdrobniejsze:)warto zadać sobie pytanie po co lub dla kogo żyjemy. pozdrawiam :)

  • Borynka Borynka napisał(a):
    15.03.2011, 12:08 pomocny_post_1 (0)
    Całe życie szukamy tej jednej chwili która sprawi, że powiemy - warto żyć, a tysiące innych przelatuje nam przed nosem. Dlaczego zatem warto żyć? Dla tych tysiąca chwil, które wydają się nic nie znaczące.

  • Kalessin Kalessin napisał(a):
    15.03.2011, 11:51 pomocny_post_1 (0)
    Jak przeczytałem temat grupy, to nasunęła mi się odpowiedź, z którą związany jest pewien dowcip:

    Dlaczego kobieta podczas okresu gotuje obiad w sześciu garnkach a normalnie w trzech?
    - Bo TAK !!!!!!!!!

    Życzę wiele uśmiechu :P

  • Monika2010 Monika2010 napisał(a):
    04.10.2010, 16:48 pomocny_post_1 (0)
    Witaj Weroniko 123 co tam u ciebie teraz słychać ? Jak tam nauka ci idzie ? Ty teraz studiujesz czy pracujesz ? Dawno się nie odezwałaś na plasterku .pl więc piszę pytanie na forum .

  • Monika2010 Monika2010 napisał(a):
    29.09.2010, 21:45 pomocny_post_1 (0)
    Ja również się dołączam do słów JOLI76 .Napisz coś więcej abym mogła lepiej zrozumieć

  • Lirjel Lirjel napisał(a):
    29.09.2010, 21:15 pomocny_post_1 (0)
    Madlen, to dobrze, że tak się czujesz. Słowa może okrutne a jednak czuję, że właśnie obumiera w Tobie coś starego, dotykasz własnej przemożnej słabości, a przecież to w niej moc się doskonali. Dotykasz swojej niemocy, byś w momencie gdy się od niej odbijesz, poznała swoją potęgę. Bądź spokojna i przyjmij ten trudny czas jako coś ważnego, potrzebnego, i, uwierz w to mocno, coś dobrego dla Ciebie.
    Jesteśmy z Tobą.

  • [konto-usunięte] napisał(a):
    29.09.2010, 20:11 pomocny_post_1 (0)
    Jolu,dziekuje za mile slowa.Nie mam dzis sily na to,zeby pisac,moze jutro uda mi sie cos napisac.Musze sie nad wszsytkim zastanowic,bo nawet slowa sie nie ukladaja w calosc.Jedno wielki balagan...

aleja