relacje między ludzkie
|
11 członków
|
15
postów
Dyskusja
-
Monika2010 napisał(a):na pewno powiedzą czy warto z nimi jeszcze trzymać kontakt -
sarenka napisał(a):Monika co oni mi poradza?
Pogodzic sie z rodzina?
Zapomniec co sie wydarzylo?
Tego przeciez nie mozna zapomniec!!!!
Przynajmniej ja nie zapomne im tego a w szczegolnosci mojemu(Bratu).
Pomalu godze sie z tym ze nie mam rodziny.Bo ich przeciez nie mozna nazwac rodzina!!!!
Nie tkwi we mnie nienawisc ale to ze nikt z rodziny nie przyzal mi racji i nie probowal nawiazac ze mna kontakt!!!
Robie sie coraz bardziej zimna w stosunku co do rodziny. -
Monika2010 napisał(a):Nie bezpieczna historia z tym twoim synkiem.Widzę że jesteście skłóceni z rodziną i to dość poważnie .Może skorzystaj z porady naszych psychologów? Oni ci we wszystkim pomogą -
sarenka napisał(a):Lirjel opisze Ci troche szczegulow z zycia mojego syna!!
Najpierw zaczne jak byl malutki.
Po wypisaniu z porodowki zamieszkalismy z mezem i synkiem u moich rodzicow.
I tam zaczol sie juz problem z moim Bratem.
Otoz jak moj syn mial 2 tyg.wyszlam z pokoju zeby rozpalic w piecu bo byla zima i bylo bardzo zimno,syna polozylam do cieplego lozka w ktorym ja spalam.Jak wrocilam to moj syn byl tak przykryty pierzyna ze nie bylo go widac,przestraszylam sie i odkrylam go byl w tym momecie tak mokry i juz zmienial kolry.Pomyslalam sobie ze to on sam naciagnol pierzyne na siebie( glupie no nie)jak moze noworodek sam naciagnac na siebie pierzyne skoro byl owiniety kocykiem wrac z raczkami!! Nikomu o tym nie mowilam bo napewno mysleliby wszyscy ze to ja nieumyslnie to zrobilam.To bylo pierwsze zdarzenie!! Pamietam tez doskonale jak moj Brat dobieral sie do mnie w nocy. A jak go pogonilam to wyzwal mnie ze jestem k...a tak jak wszystkie kobiety.Tu musze napisac ze moja mama jak mialam 10 poszla z domu z innym mezczyzna,wrocila w ciazy bo tata nie radzil sobie z gospodarka i z nami a bylo nas troje.Takze ten moj brat nie jest synem mojego taty.Wychowywal sie razem,traktowalismy go jak naszego brata.Niczego mu nie brakowalo nawet czasami mial wiecej niz my.Dowiedzial sie tego nie od matki ale od kolegow z klasy i od tamtego czasu zrobil sie inny.Matke traktowal ponizajaco,do tej pory nie potrafi jej wybaczyc za to ze ona mu tego nie powiedziala tylko koledzy.Niedawno dowiedzialam sie ze moja matka powiedziala do najstarszego syna ze tylko ten najmlodszy jest dzieckiem z milosci a reszta to tylko z wypadku przy pracy( zabolalo mnie to).Ktoregos dnia bylam z dziecmi u rodzicow zeby pomoc przy zniwach.Byla tez moja siostra z dziecmi.Kiedy my bylismy w polu moj btar opiekowal sie dzieciakami( ladnie sie zaopiekowal) kiedy wrocilam z pola wzielam sie za mycie dzieciakow,moj syn wstydzil sie bardzo innych czlonkow rodziny i nie chcial zdjac spodenek zeby sie umyc,wszyscy musieli wyjsc i ja tez.Zaczeli sie smiac z niego ze taki maly brzdac a juz wstydzi sie jakby mial czego.Pod wieczor dostal goraczki wiec postanowilam wrocic do domu zeby wrazie czegos moc pojsc do lekarza.Skonczylo sie na tym ze musialam wezwac karetke bo stracil przytomnosc.W spitalu niczego nie znalezli,nie znalezli tez przyczyny tej goraczki wiec zrobili mu punkcje.Po tych badaniach napisali mi ze ma szmery w sercu i musi brac lek uspokajajacy(luminal) ale tylko przy goraczce.Od tamtej pory zawsze wstydzil sie innych osob.Zapisalam go do przedszkola bo znalazlam sobie prace ale musialam zrezygnowac bo przedszkolanki napisaly mi ze dziecko nie nadaje sie do przedszkola,nie chce nic z innymi dziecmi robic tylko siedz na jednym miejscu.Jak byl w wieku szkolnym to przezywal strasznie ze musial zostac w klasie.Byl bardzo opiekunczy dla swojej mlodszej siostry.Nawet na przerwach w szkole pinowal jej.Jak mielismy jakies urodzinki w domu to on unikal bardzo innych czlonkow rodziny nigdy nie przebywal z nami.I tak bylo do dnia kiedy rozeszlam sie z mezem.Pamietam jak mi powiedzial "mamo czemu tego nie zrobilas wczesniej"Jak mial 17 lat zaczol palic(trawke)ale tylko dlatego zeby na jakis czas zapomniec o tym co sie wydarzylo.Jak mi opowiadal o tym co sie wydarzylo to tylko powiedzial mi" to bylo najgorsze co moze sie wydarzyc".Powiedzial mi tez ze wstret czuje do swego ciala,ze jak idzie do sie myc i widzi siebie nago to mu jest bardzo zle i chce mu sie wymiotowac. Ok to tyle narazie. Pytajcie sie a ja postaram sie odpowiedziec bardzo szczerze!!! -
Lirjel napisał(a):Moniko, chciałabym o coś zapytać. Czytam sobie Twoje wpisy na różnych grupach i lubię Twoją spontaniczność. Chce jednak zapytać dlaczego tak ważne jest dla Ciebie to, skąd ktoś drugi pochodzi, czym się zajmuje itp? Czy trudno jest Ci rozmawiać z kimś, o kim nic nie wiesz? -
Lirjel napisał(a):Sarenko, napisz coś więcej o Twoim synu. Czy uważasz, że tamto straszne wydarzenie odbiło się na jego zachowaniu i przede wszystkim, obecnym funkcjonowaniu? Co daje Ci pewność, że Twój wujek rzeczywiście dokonał gwałtu. I wreszcie, kilka słów odnośnie rodziny... niektóre są wspaniałe, pełne miłości i zdrowe, niektóre chore aż po korzenie, a większość, jest zwyczajna - czasem cudowna, a czasem koszmarna. Tak naprawdę nie chodzi tutaj o samo pojęcie rodziny ale o to jace ludzie ja tworzą, to oni sprawiają, że rodzina jest cudowna lub nie.
A jak Sarenko jest Twoja własna rodzina? Czy z tych cudownych? Czy też trzeba jej jednak oczyszczenia z wielu zranień, które na przestrzeni czasu dotknęły ją i zamknęły? -
Monika2010 napisał(a):Szkoda że tak pózno się dowiedziałaś .Ja myślałam że masz nie pełnoletniego syna a on jest 3 lata starszy ode mnie .Skontaktuj się z psychologiem poprzez portal internetowy jakim jest plasterek.pl .Ja sama nie wiem jak ci pomóc w takiej sytłacii .Psycholodzy coś na prawdę ci pomogą . -
sarenka napisał(a):odpowiem Ci po kolei na pytania.
Moj syn byl raz u psyhologa ale powiedzial ze oni zadaja pytania nie zwiazane z tym co sie wydarzylko tylko pytali sie jego co on czuje jak wchodzi do tramwyju? czy czuje ze inni go opserwuja? i takie inne pytania i powiedzial ze wiecej tam nie pojdzie,ze poradzi sobie sam.
On ma juz 28 lat,tak jest juz doroslym mezczyzna! Dowiedzialam sie o tym gdy syn zaprosil mnie na obiad do lokalu i spytal sie mnie czy jestem w stanie przyjadz od niego wiadomosc(jego tajemnice) czy jestem silna psyhicznie? odpowiedzialam tak Kochanie prosze Cie wyrzuc wreszcie to z siebie bedzie Ci lzej!No i powiedzial mi to.Oczekiwal innej reakcji po mnie! pragnol zebym go w tym momecie mocno przytulila ale ja nie potrafilam dostalam jakiegos szoku,dopiero jak wrocilam do somu,usiadlam w fotelu i zaczelam plakac jak male dziecko! Robilam i robie sobie wyrzuty sumiena ze nie zauwarzylam roznicy w zachowani jego! Ale on cale zycie unikal spotkan rodzinnych tak jak moj ex,wiec myslalam ze ma harakter po ojcu.Jezeli chodzi o zalozenia sprawy to moj syn nie chce tego.On pragnie tylko zeby wyszlo na jaw to co on nosil w sobie przez tyle lat. Tak jest ta sprawa skomplikowana.Nie mam kontaktu z rodzina. Napisalam do brata list przez internet to mi odpisal zebym sie odpier....a -
Monika2010 napisał(a):Przepraszam zapomniałam.A czy twój synek był u psychologa? Ile on ma lat? Jak się o tym dowiedziałaś? Najlepiej iść do psychologa i tam wszystko wyjaśnić.Oni muszą to sprawdzić aby móc ci pomóc,Jeżeli żeczywiście to się potwierdzi to możesz twojemu bratu wytoczyć sprawę w sądzie i myślę że będzie po problemie.Nie wiem dokładnie jak ci doradzić .Może zapytaj psychologa on-line .W końcu musisz mieć jakiś dowód potwierdzający twoje racje !!! -
sarenka napisał(a):Monika przeciez napisalam w poprzednim liscie.
Chodzi mi o mojego syna ktroego moj brat skrzywdzil!!!
Pragne dowiedzic sie prawdy i zeby moj brat potwierdzil to.Zeby (moja rodzina?)nie opowiadala wymyslonych historijek




SilverCube s.c.