katharsis3

Pracoholizm Pracoholizm

Pracoholizm? Nie mój problem! - tak mi się wydawało, dopóki...

7 członków | 11 postów

Utworzona: 31.05.2009, 21:43 przez wydra

Dyskusja

  • Kora Kora napisał(a):
    21.06.2009, 11:57 pomocny_post_1 (0)
    Cześć wszystkim:) Owszem, czasem z myślenia o sobie rodzi się egocentryzm, ale myślę, że trzeba znaleźć równowagę. Zdrowe myślenie o sobie i analizowanie swoich potrzeb jest konieczne. Nie chodzi o egoistyczne myslenie typu:"nie ważne jak, ważne że mnie ma być dobrze". To nie o to chodzi, ale beż poznania swoich porzeb nie można ich zaspokoić, a brak ich zaspokojenia wpływa na nasze samopoczucie. Tak więc trzeba dbać o siebie i myśleć o sobie, ale w zdrowy sposób.
    Wydra, sam fakt, że lubisz swoją pracę nie jest zły, a wręcz przeciwnie. Jednak jeśli zamykasz się tylko w jej kręgu, to już nie jest zbyt dobrze. Trzeba znaleźć złoty środek, by pogodzić wszystkie dziedziny życia. Ja też np. bardzo lubię swoją pracę i mam świadomość, że jej strata byłaby dla mnie dość trudna, bo tam też podobnie jak Ty czuję się potrzebna i wartościowa. Wiem jednak, że koncentrowanie się tylko wokół pracy,to nie jest sposób. Trzeba się pilnować i narzucić pewną samodyscyplinę i wiem, że się da. Nieraz mnie korci, żeby np. zostać dłużej w pracy, albo jakieś obowiązki wziąć do domu,chociaż wcale nie ma takiej konieczności, bo tam (do domu) nie bardzo mam do czego wracać, nie wiem co ze sobą zrobić itd. ale robie wszystko, by tego jednak unikać. Raz, czy dwa, to OK, ale jeśli się to powtarza notorycznie, to napewno na nas nie wpływa dobrze.
    Zgodzę się z tym, co napisał Głagoł. Skoro szukasz poczucia wartości, to środowisko zewnętrzne może Ci je tylko powierzchownie zaspokoić, a ono musi wypływać z Twego wnętrza, bo co będzie gdybyś nagle (odpukać) straciła pracę? Runie wtedy to, na czym czły czas się opierałaś. Zrobiebie listy, o której pisze eMwOgrodzie jest bardzo dobrym pomysłem, ale musisz ją wykonać bardzo sumiennie. Zastanów się czego tak naprawdę oczekujesz od ludzi? Dlaczego siedzisz za "murem" pracy? Jak chciałabyś żeby Cię traktowano? Które z tych "zachowań" wobec Ciebie odnajdujesz w swojej pracy zawodowej? Może się okazać, że nie tylko praca może Ci je dać.
    Możesz sobie też wypisać wszystkie swoje pozytywne cechy (zarówno charakteru jak i wyglądu), osiągnięcia, zdolności itp. Wszystko, co jest warte pochwały, a zapewniam Cię, że jest wiele takich rzeczy, chociaż na początku może Ci być je trudno dostrzec, ale postaraj się! Może efektów nie będzie widać od razu na zewnątrz, ale wewnątrz Ciebie powoli będą narastały. Tylko cały czas uświadamiaj sobie to wszytko, co napiszesz. NIGDY o tym nie zapominaj!!!:)

  • Aniolym
  • Lirjel Lirjel napisał(a):
    19.06.2009, 22:45 pomocny_post_1 (0)
    no... z myślenia o sobie rodzi się czasem czysty egocentryzm:)

  • wydra wydra napisał(a):
    19.06.2009, 11:15 pomocny_post_1 (0)
    A ja się trochę boję, że jak kolejny raz powiem sobie, że chodzi o mnie samą i o luki w poczuciu własnej wartości, to zobaczę przed sobą czarną dziurę niewiedzy co dalej?? Ale spróbuję - zrobię listę - przyjrzę się sobie!, bo pewnie z takich lęków nic dobrego nie wyrasta, a z myślenia o sobie i z zadawania pytań zawsze coś dobrego się rodzi! Dzięki za pomysł!!

  • Lirjel Lirjel napisał(a):
    12.06.2009, 20:18 pomocny_post_1 (0)
    O to bardzo fajny pomysł! Sama sobie to przetestuję.

  • eMwOgrodzie eMwOgrodzie napisał(a):
    12.06.2009, 11:42 pomocny_post_1 (0)
    Cześć:) Może zatem warto zrobić sobie taką listę "moje potrzeby, które zaspakaja aktywność zawodowa"? I zatrzymać się nad każdą potrzebą - Jak ją obecnie zaspakajam? Czy ją mogę zaspakajać lepiej, inaczej? Tak by mieć poczucie i spokój duszy, że aktywność zawodowa, to jedna z wielu aktywności, którą wybieram by mi służyła.

  • Głagoł Głagoł napisał(a):
    05.06.2009, 09:07 pomocny_post_1 (0)
    Wydra, ja częściowo się zgodzę z Lirjel
    Quote:
    Może jest to dla Ciebie właśnie czas na pracę
    natomiast jednocześnie zastanowiłbym się dlaczego szukasz substytutów. Masz świadomość jak widzę, że może chodzić o poczucie wartości więc podziałaj coś w tym temacie. Twoja wartość nie pochodzi z zewnątrz - z pracy, znajomych, rodziny. Odkryj swoją wartość pochodzącą z Twego wnętrza, poczuj ją całą sobą, a wówczas praca będzie jedynie przyjemnością, którą z wielką łatwością będziesz mogła wymieniać na czas spędzany ze znajomymi czy weekendowy wypad na Majorkę :)
    POzdrawiam

  • Lirjel Lirjel napisał(a):
    03.06.2009, 23:21 pomocny_post_1 (0)
    Wydra, ale rodziny nie można znaleźć sobie na siłę. Może jest to dla Ciebie właśnie czas na pracę, do momentu gdy pojawi się ktoś, z kim zechcesz założyć rodzinę lub gdy uznasz, że masz dość, że praca nie stanowi dla Ciebie już wartości. Myślę, że życie niesie różne etapy i wszystkie są potrzebne. Oczywiście dbaj o te relacje, które są dla Ciebie ważne ale też patrz, co dla Ciebie dobre. Jeśli uznanie w pracy na ten moment Cię buduje, to nie widzę w tym niczego złego.

  • wydra wydra napisał(a):
    03.06.2009, 21:21 pomocny_post_1 (0)
    Mój problem polega na tym, że praca zastępuje mi rodzinę, której nie mam. I paradoksalnie, kiedy kilka lat temu miałam pracę, której nie lubiłam lepiej radziłam sobie z zyciem prywatnym. Teraz nie mam już żadnych barier. Nie mam po co warcać do domu, więc ... pracuję. W pracy wiem, że jestem potrzebna, doceniona... Tak, muszę to powiedziec... wartościowa.

  • Lirjel Lirjel napisał(a):
    01.06.2009, 14:18 pomocny_post_1 (0)
    Witajcie! Ponoć też jestem pracoholiczką:) I raczej dobrze mi z tym:) Chciałabym zapytać, czy Ty Wydra długo pracujesz w tej pracy, czy też są to raczej początki? Ja również pracuję z przyjemnością i lubię swoją pracę, natomiast gdzieś tam po drodze zastanawiałam się na ile moja praca godzi w moją rodzinę, przyjaciół i we mnie. Starałam się wszystkie te dziedziny życia ze sobą pogodzić. Idzie mi raz lepiej, raz gorzej. Jedno co zrozumiałam, to fakt, że ja potrzebuję kontroli nad jakością pracy i boję się ją delegować, nie wierząc do końca w możliwości moich współpracowników. Już to przeskoczyłam i jestem prawdziwym mistrzem delegowania:) Teraz czuję jeszcze więcej satysfakcji. A co do bezrobocia? Zaufaj sobie i uwierz we własne możliwości. Niezależnie od pracy, pozostaniesz sobą i możesz czerpać radość, satysfakcję oraz dążyć do własnego rozwoju gdziekolwiek będziesz i czymkolwiek się zajmiesz.

  • Głagoł Głagoł napisał(a):
    01.06.2009, 01:16 pomocny_post_1 (0)
    Wydra po przeczytaniu Twojego postu nasuwają mi się takie pytania: Czy ty przed czymś uciekasz, chowasz się za płaszczykiem pracy? Co takiego daje Ci praca, jakie zaspokaja Ci potrzeby? Czy te potrzeby nie powinny być zaspokajane w inny sposób? ...i czy wiesz, że aby efektywniej pracować to należy dobrze odpoczywać? ;)
    Być może znalezienie odpowiedzi na te pytania mogły by Ci pomóc poradzić sobie z tym "nałogiem", taka mała analiza sytuacji w której się znajdujesz.
    Pozdrawiam

Katharsis