Dostęp do tej części portalu wymaga zalogowania

jeszcze niegdy... jeszcze niegdy...

Jestem mężatką od trzech lat. Nigdy jeszcze nie współżyłam ze swoim mężem.

14 członków | 29 postów

Utworzona: 27.05.2009, 23:12 przez Viola

Dyskusja

  • Lola Lola napisał(a):
    01.06.2009, 21:38
    Viola, a Ty nie boisz się w żaden sposób współżycia?

  • [konto-usunięte] napisał(a):
    01.06.2009, 21:33
    Fakt faktem - tak jak napisał Ferrari - troszkę ciężko sobie wyobrazić normalnego faceta, który przez 3 lata unika seksu :) Ale też trochę ciężko mi wyobrazić sobie to, że Ty przez 3 lata o tym nie rozmawiałaś... Albo może inaczej - że nawet nie próbowałaś. Nie myśl od razu o sobie w taki sposób, że pewnie jesteś nieatrakcyjna lub On Cię nie kocha, bo przyczyna może być zupełnie inna. Nie wiem, może ma jakiś problem (zdrowotny, psychologiczny, itp.) a ciężko mu po prostu zacząć rozmawiać na ten temat i może się okazać, że jak Ty rozmowę zainicjujesz to coś w tej kwestii się wyjaśni.

  • Viola Viola napisał(a):
    01.06.2009, 21:23
    Nie wiem jak się to stało, że nie rozmawiamy. Chyba nie poruszałam tego tematu ze strachu, że się pokłócimy, że coś zepsuję. Czymś ogromnie raniącym jest brak zainteresowania ze strony męża bo od razu wyobrażam sobie, że jestem nieatrakcyjna albo że on mnie już nie kocha. Dzisiaj rozmawiając z Wami czuję się silniejsza. Ja też chyba byłam niespełna rozumu godząc się na takie trzy lata.

  • Lola Lola napisał(a):
    01.06.2009, 21:09
    Viola, a gdybyście zaczęli o tym rozmawiać trochę na żarty, a trochę przy użyciu metafory? Tworząc jakąś wspólną historię, w którą można byłoby wpakować wszystkie niewypowiedziane dotąd problemy? I jeszcze inny pomysł, może wizyta w poradni małżeńskiej lub u seksuologa?

  • Ferrari Ferrari napisał(a):
    01.06.2009, 19:17
    Okiem faceta;) Nie wyobrażam sobie sytuacji, że normalny, zdrowy facet przez 3 lata nie dąży do skonsumowania związku. Piszesz, że oficjalnie nie ma problemu Viola. Jednak jakiś jest - albo w waszej relacji, albo jest jakiś inny nieoficjalny problem. Ale w jednym i drugim przypadku trzeba rozmawiać. Jeśli jak piszesz sami nie potraficie, to myślę, że pomóc może Wam ktoś trzeci, taki komu ufacie.

  • [konto-usunięte] napisał(a):
    31.05.2009, 20:12
    Viola, a z jakiego powodu o tym nie rozmawiacie? Tak naprawdę dopóki nie zapytasz to się nie dowiesz... 3 lata to sporo czasu i jeśli do tej pory się nic nie wyjaśniło to raczej samo się nie rozwiąże.
    Mąż powody może mieć różne, a dopóki ich nie poznasz to ciężko Ci będzie na to coś zaradzić... tak mi się wydaje.

  • Viola Viola napisał(a):
    28.05.2009, 21:46
    O ile wiem, to mediacja jest rozmową z kimś trzecim. A my nawet między sobą nie umiemy rozmawiać. Chcę mieć dzieci, czasem to już nawet przychodzą mi do głowy myśli o rozstaniu.

  • tszy tszy napisał(a):
    28.05.2009, 14:07
    Proponuję skorzystanie z narzędzia mediacji :) Może tak uda się wam zbliżyć.

  • Viola Viola napisał(a):
    27.05.2009, 23:11
    Jestem mężatką od trzech lat. Nigdy jeszcze nie współżyłam ze swoim mężem. Pragnę tego zbliżenia ale nigdy o tym nie rozmawiamy. Mąż delikatnie mnie odsuwa kiedy podejmuję jakieś starania w jego kierunku. Co w takiej sytuacji robić? Nie muszę chyba dodawać, że oficjalnie nie ma problemu. Pomóżcie, nie jestem jakąś nagrzaną panną ale czasem wydaje mi się, że oszaleję.