Zabójcza moda
Zabójcza moda
Uzależnienie od środków psychoaktywnych (narkotyki, alkohol, dopalacze) dzieci i młodzieży to obecnie jedno z największych zagrożeń. Już dawno zażywanie narkotyków czy upajanie się alkoholem straciło swój marginalny charakter. Teraz „bycie na haju" jest po prostu trendy. Problem uzależnienia dotyka coraz młodsze dzieci. Już nie budzi zdziwienia 12 latek na odwyku. Dlaczego tak się dzieje? Skąd się bierze „fascynacja" młodych ludzi środkami odurzającymi? Próby odpowiedzi na te pytania podjął się dr n. med. Wojciech Śledziński specjalista psychiatra, na co dzień pracujący w Centrum Zdrowia Psychicznego i Terapii Uzależnień.
Aneta Barta: Dlaczego problem uzależnień wśród dzieci i młodzieży staje się coraz bardziej widoczny? Czy jest to efekt medialnego nagłaśniania czy problem rzeczywiście narasta?
Wojciech Śledziński: Myślę, że wzrost uzależnień wśród młodzieży jest rzeczywisty. Powodem takiego stanu rzeczy jest przede wszystkim brak jakiejkolwiek profilaktyki. O jej konieczności wiele się mówi, ale w zasadzie niewiele robi. Urzędy miasta nie rozpisują konkursów na programy ukierunkowane na profilaktykę skierowaną do dzieci i młodzieży. Z jednej strony brak odgórnej inicjatywy organizowania szkoleń profilaktycznych, a z drugiej mało która organizacja decyduje się na poprowadzenie ewentualnych warsztatów, wykładów czy ćwiczeń z profilaktyki uzależnień. Trzeba pamiętać, że młodzież to szczególnie niewdzięczny odbiorca. Praca z nimi to praca na ugorze, która rzadko przynosi efekty. Młodzież nie chce dobrowolnie uczestniczyć w zajęciach na temat uzależnień, szkoły zaś nie są zobligowane do przeprowadzania tego typu zajęć. Osoby prowadzące zajęcia z młodzieżą na temat uzależnień bardzo często są zniechęcone lekkim podejściem młodych ludzi do problemu i generalnie ich brakiem motywacji do angażowania się w programy profilaktyczne. Nie oznacza to jednak, że można zrezygnować z próby dotarcia do dzieci i młodzieży szkolnej. Profilaktyka prowadzona w środowisku szkolnym, to w zasadzie jedyny sposób dotarcia do młodego człowieka, gdzie można mu przekazać rzetelną wiedzę dotyczącą zgubnych skutków sięgania po narkotyki. Młodzież należy przede wszystkim informować, jak kończy się zażywanie środków odurzających, jakie są konsekwencje ich używania i do czego mogą doprowadzić.
AB: Spotkałam się z określeniem, że profilaktyka uzależnień ma dziś więcej wspólnego z promocją niż przestrzeganiem przed ich zgubnymi skutkami. Czy jest tak rzeczywiście? Czy mówienie o narkotykach może działać na młodzież zachęcająco?
WŚ: Dziś nie można powiedzieć młodzieży o środkach odurzających nic, czego sama by już wcześniej nie wiedziała. Młodzież teoretycznie wie o nich wszystko. Wystarczy otworzyć Internet, a otrzymamy wszystkie informacje, które nas interesują. Dla młodzieży są to informacje, które odbiera tak samo, jak te dotyczące wojny w Afganistanie czy ataku na kolej w Indiach. Owszem, dociera do nich informacja, ale nie są jej w stanie właściwie przyswoić. Kiedy terapeuta czy trener wchodzi w środowisko młodzieżowe, zazwyczaj spotyka się z reakcją: my to wszystko wiemy, nam nie jest potrzebna żadna profilaktyka. W świadomości młodych ludzi istnieje ogromny rozdźwięk pomiędzy posiadaną informacją, a umiejętnością jej wykorzystania. Dlatego w profilaktyce tak ważną rzeczą jest umiejętne przełamanie bariery pomiędzy terapeutą a młodzieżą. Niestety nie zawsze się to udaje. Drugi problem to same programy profilaktyczne. Bardzo często podejmowane są niejako z przymusu, bez zastanowienia się czy przyniosą jakiś efekt, czy nie. Chodzi o zaliczenie programu, bo jakaś organizacja wygrała konkurs na jego zorganizowanie i trzeba wykorzystać przeznaczone na ten cel środki.
AB: A więc jednym z powodów narastającego problemu uzależnień wśród dzieci i młodzieży jest brak spójnego programu profilaktycznego? A inne przyczyny?
WŚ: Myślę, że głównie to niestety moda. W tej chwili trudno mówić o środowisku, grupach patologicznych, czy określonych grupach społecznych szczególnie narażonych na uzależnienie. Dziś grupą, w której dochodzi do inicjacji narkotykowej jest środowisko młodzieżowe, gdzie panuje swoistego rodzaju moda na środki uzależniające, które koniecznie należy spróbować. Jeżeli młody człowiek staje przed wyborem posłuchania zachwytów blogera, który pisze jak cudownie można się poczuć po jakimś tam narkotyku, a nudnym wykładem prelegenta, który truje o zgubnych skutkach zażywania narkotyków - to jak Pani myśli, co wybierze? Jeżeli czyta słowa swojego rówieśnika, który obiecuje mu wspaniały odjazd, to nie będzie się zastanawiał, tylko sam zechce spróbować.
AB: Dlaczego narkotyki są tak szczególnie groźne w przypadku dzieci i młodzieży?
WŚ: Ponieważ młody organizm uzależnia się bardzo szybko i bardzo szybko zachodzą w nim nieodwracalne zmiany mające negatywny wpływ na jego rozwój. Oczywiście nie można pomijać genetycznych uwarunkowań podatności na uzależnienie, ale w przypadku dziecka wystarczy czasami jedna dawka, aby się uzależniło. Ponadto kontrola samozachowania dziecka jest dużo niższa niż osoby dorosłej. Dziecko mniej rozumie, dla niego wszystko jest kwestią zabawy, szukania przygód czy chęci poznania nowej rzeczywistości. Do tego dochodzi bunt przeciwko rodzinie, dorosłym i otaczającej rzeczywistości, którą nie do końca rozumie.
AB: Po jakie środki odurzające najczęściej sięga młodzież?
WŚ: Tego do końca nikt nie wie. Bo to nie jest tak, że wszystkie środki odurzające mają swoją nazwę, markę i można dostać na nie receptę. Dzieciaki sięgają po przeróżne prochy, w skład których może wchodzić dosłownie wszystko. Pierwsze próby z narkotykami najczęściej dotyczą takich „domowych mieszanek". Niedoświadczony, raczkujący w przemyśle narkotykowym młody człowiek na pierwszy raz weźmie wszystko, co mu zostanie podsunięte. Dopiero później w miarę rozwoju uzależnienia uczy się rozróżniać poszczególne narkotyki i ich mieszanki.
AB: Powiedział Pan, że obecnie trudno mówić o jakiś szczególnych środowiskach społecznych zagrożonych ryzykiem uzależnienia, a czy w takim razie istnieją sytuacje społeczne, które szczególnie sprzyjają sięgnięciu po narkotyki?
WŚ: To wszelkiego typu spotkania towarzyskie, zabawy, dyskoteki. Na tego typu imprezach ciekawość konkuruje z chęcią dobrej zabawy za wszelką cenę. Imprezy młodzieżowe to „doskonała okazja" do pierwszego kontaktu z narkotykami. W środowisku rówieśniczym, wśród znajomych, trzeba zaistnieć za wszelką cenę, dziś tą ceną jest zażywanie środków odurzających. Wbrew powszechnej opinii do pierwszego kontaktu z narkotykami rzadko dochodzi w szkole. To prawda, że kręcą się tam narkotykowi dilerzy, ale oni sprzedają swój towar osobom, które już biorą.
AB: Jak rodzice mogą rozpoznać, że ich dziecko obraca się w grupie, w której ma kontakt z narkotykami?
WŚ: Niestety muszę obalić kolejny mit. Nie ma jakiegoś oczywistego sygnału świadczącego o tym, że dziecko zaczyna eksperymentować z narkotykami. Pierwsze sygnały są zazwyczaj dla rodziców niewidoczne. Kiedy zaś pojawiają się objawy takie jak np. nadmierna senność czy pobudzenie, lęki, opuszczanie lekcji, to zazwyczaj dziecko znajduje się już na prostej pochyłej prowadzącej do uzależnienia. Jedyny sposób to interesować się dzieckiem bez przerwy. Pytać i sprawdzać gdzie chodzi, z kim się zadaje, w jakim obraca się towarzystwie.
AB: A co rodzice powinni zrobić, kiedy już dostrzegą niepokojące sygnały?
WŚ: Przede wszystkim powinni ustalić, jak daleko dziecko jest zaawansowane w swoim problemie. Rozmawiać, tłumaczyć jeszcze raz rozmawiać i obserwować. Rozmawiać jasno, rzeczowo i życzliwie. Do momentu w którym dziecko samo nie zrozumie, że nie może brać narkotyków, rodzic właściwie nic nie może zrobić. Kolejna rzecz to kontakt z terapeutą zajmującym się leczeniem uzależnień.
AB: Jak należy rozmawiać z dzieckiem o narkotykach, aby rozmowa te nie spłynęła po nim jak przysłowiowa woda po kaczce?
WŚ: Jak już powiedziałem, bardzo rzeczowo. W rozmowach tych nie ma miejsca na jakieś podchody i ściemnianie. Jeżeli dostrzeżemy jakiś problem, musimy jasno zakomunikować, że o nim wiemy i że nas niepokoi, zadawać pytania i żądać odpowiedzi. - To mi wygląda na to, że zażywasz jakieś środki, powiedz czy tak jest naprawdę bo moje podejrzenia bardzo mnie niepokoją. W trakcie rozmowy powinniśmy być uczciwi wobec dziecka i siebie. Dobrą metodą jest poszukanie pomocy z zewnątrz. Bardzo często dziecko szybciej zwierzy się obcej osobie, niż własnym rodzicom.
AB: Jakie należy zastosować środki, aby skutecznie przeciwdziałać uzależnieniom wśród młodzieży?
WŚ: Przede wszystkim należy zacząć od zdiagnozowania problemu. Nie ma u nas ośrodków, które zajmowałyby się badaniami na temat skali problemu wśród dzieci i młodzieży. Należy stworzyć program monitorujący ocenę zagrożenia. Brak jest wiarygodnych danych dotyczących zażywania środków psychoaktywnych przez młodzież, a bez tego trudno jest stworzyć dobry profilaktyczny program.
AB: A jakie rady dałby Pan rodzicom, aby umieli przed zagrożeniem ustrzec swoje dzieci?
WŚ: Opiekować się dziećmi, kontrolować i im nie wierzyć. Raczej się nie zdarza, że do rodziców przyjdzie dziecko i powie - mamo, tato od dwóch miesięcy biorę narkotyki. Oczywiście nie okazujmy dziecku, że mu nie wierzymy, ale pewna doza braku zaufania jest konieczna. Wyostrzy to naszą czujność, dzięki czemu istnieje szansa, że zauważymy niepokojące objawy. Rodzice powinni też sobie uświadomić, że nie istnieją konkretne wytyczne mówiące, które dziecko sięgnie po narkotyki, a które nie, dlatego nie ma żadnej gwarancji że to nie będzie ich dziecko.
AB: Dziękuję bardzo za rozmowę
Artykuły o podobnej tematyce
-
Uzależnienia - Geneza, terapia, powrót do zdrowia
więcejPrzeglądając literaturę poświęconą uzależnieniom natknęłam się na książkę Bohdana Woronowicza - „Uzależnienia - Geneza, terapia, powrót do zdrowia". W pierwszej chwili, kiedy wzięłam ją do ręki pomyślałam, że to kolejne opasłe tomisko (książka ma 632 strony), w którym medycznym slangiem został opisany problem uzależnień. Jednak już po przeczytaniu kilku pierwszych stron zorientowałam się, że moja ocena była błędna. Książka owszem, zawiera wiele naukowych terminów jednak sposób ich przekazania sprawia, że są one zrozumiałe dla każdego. Ponadto rzetelna, teoretyczna wiedza poparta jest praktycznymi informacjami, co czyni książkę cenną kopalnią wiedzy zarówno dla laika, jak i dla osoby zajmującej się uzależnieniami.


SilverCube s.c.
Komentarze (1)
Zaloguj się, aby dodać komentarz