Katharsis

Wychowaj szczęśliwą kobietę

autor: Aneta Barta , źródło: Plasterek.pl

evening„Żaden ptak nie wzbije się zbyt wysoko, jeśli tylko

własnych użyje skrzydeł"

William Blake, Zaślubiny Nieba i Piekła

Sobotni wieczór

     Sobotni wieczór. Szykujesz się do wyjścia z mężem. Zaplanowaliście romantyczny wieczór, taki jak dawniej kiedy jeszcze nie było dzieci. Twoja mała córeczka przygląda się jak wybierasz sukienkę, robisz makijaż, przymierzasz buty. Uśmiechasz się do niej, bierzesz na ręce i mówisz, że dziś wieczór zostanie z babcią, bo Ty i tata chcecie spędzić ten wieczór we dwoje. Dziewczynka robi naburmuszoną minę bo woli przecież spędzić wieczór z rodzicami, ale patrząc w twoje roześmiane, szczęśliwe oczy marzy, aby gdy dorośnie być taką jak Ty. Cieszy się, że jest dziewczynką.

 

     Sobotni wieczór. Sprzątasz dom, szykujesz kolację, w międzyczasie pędzisz do osiedlowego sklepu bo zapomniałaś kupić grzybki w occie, które Twój mąż tak lubi. Twoja mała córeczka podąża za tobą krok w krok przyglądając się temu co robisz. Uśmiechasz się do niej niecierpliwie, bo tyle rzeczy jest jeszcze do zrobienia. Lada chwila z wypadu z kolegami na mecz, wróci Twój mąż. Będzie chciał zjeść dobrą kolację i odpocząć po całym tygodniu pracy, przecież na to zasługuje. A Ty? Jesteś szczęśliwa, że możesz mu w tym pomóc. Mówisz do córeczki by cichutko pobawiła się w swoim pokoju, jak wróci tatuś. Dziewczynka robi naburmuszoną minę, bo woli przecież spędzić wieczór z rodzicami , ale patrząc w twoje rozbiegane oczy już wie, że mężczyźnie należy się podporządkować. Myśli, że czasami chłopcy mają dużo lepiej.

     Sobotni wieczór. Nerwowo chodzisz tam i z powrotem od okna do okna. Czekając na męża, zastanawiasz się czy wróci bardzo pijany i w jakim będzie humorze. Twoja mała córeczka schodzi Ci z drogi bo widzi Twoje zdenerwowanie. Nerwowo uśmiechasz się do niej i prosisz by szła się położyć i próbowała zasnąć zanim wróci tatuś. Dziewczynka robi naburmuszoną minę, bo woli przecież spędzić wieczór z tobą, ale patrząc w twoje przepełnione strachem oczy, już wie, że mężczyzna może być katem, przed którym należy się schować. Jest przekonana, że gdyby była chłopcem byłaby szczęśliwsza.

 

crocusKobiece dziedzictwo

     Matrofobia to termin określający strach przed tym by nie powtórzyć scenariusza życiowego własnej matki. Dotyka on głównie młode kobiety między 17 a 30 rokiem życia, kiedy to wkraczają w dorosłość i planują własną przyszłość. Tysiące kobiet na świecie robi wszystko co w ich mocy, by tylko ich życie wyglądało inaczej niż matki. Jednak paradoksalnie im bardziej się starają tym częściej jest ono lustrzanym odbiciem.

Nie od dziś wiadomo, że matki mają ogromny wpływ na to, jak ich córki postrzegają swoją kobiecość. To ich zachowanie, wartości, przekonania mogą zaszczepić w dziewczynce poczucie własnej wartości, lub wręcz przeciwnie, wpędzić w kompleksy, które będą jej ciążyć przez całe życie.

     Terapeutka Laura Arens Fuerstein w swojej książce „My Mather My Mirror" przedstawia psychologiczne aspekty rządzące relacją matka - córka. W relacji tej bardzo ważne jest, aby córka czuła, że matka posiada bardzo silne poczucie własnej wartości.  To ono najsilniej oddziałuje na psychikę małej dziewczynki, nastolatki, i młodej kobiety. To jak matka ocenia samą siebie, to czy oczekuje wobec własnej osoby szacunku i czy cieszy ją własna kobiecość odbije się rykoszetem w życiu jej córki.


roadIdę obok ciebie...

     We Włoszech  przeprowadzono badania, którym poddano 240 par matek i córek. Ich celem było porównanie drogi życiowej najbliższych sobie kobiet. Z badań tych wynika, że córki prawie nigdy nie idą drogą  równoległą do tej, którą szła matka. Wybierają, albo diametralnie różną, albo powielają znany sobie z dzieciństwa schemat. Nie jest nowością fakt, że córki żon alkoholików wiążą się z mężczyznami nadużywającymi alkohol. Kobiety, których matki bardzo wcześnie zaszły w nieplanowaną ciążę, bardzo często same zostają młodocianymi matkami. Córki wychowane przez oschłe nie umiejące okazywać miłości kobiety, same pozbawiają swoje dzieci czułości.

     Druga opcja, to stawanie w opozycji do tego co prezentowała matka. Dziewczynka, która przez całe swoje dzieciństwo i wczesną młodość obserwowała bezradną mamę, może w dorosłym życiu być zupełnie inna, kobietą silną i niezależną. Córka, która doświadczyła nadopiekuńczości ze strony matki, może wobec własnych dzieci przyjąć postawę, chłodną czy wręcz oschłą, broniąc się przed popadnięciem w nadopiekuńczość. Chęć by żyć inaczej niż matka, jest tym silniejsze im bardziej matka skupia się na życiu córki i daje jej do zrozumienia, że się dla niej poświęca. Poświecenie drugiej osobie całego swojego życia jest zbyt dużym prezentem, żeby nie oczekiwać niczego w zamian. Taka postawa stwarza ogromną presję i rodzi bunt.


appleNiedaleko pada jabłko od jabłoni

     Chcesz wiedzieć jaką kobietą będziesz za 20 czy 30 lat, spójrz na swoją mamę. To jak zachowujemy się jako dorosłe kobiety w dużej mierze zależy od tego jak do swojej kobiecości podchodziła nasza mama. Matka jest dla nas pierwszym wzorem kobiety jaki poznajemy, a małżeństwo rodziców pierwszym i najważniejszym wzorcem relacji damsko - męskich. Oczywiście w ciągu swego życia obserwujesz w swoim otoczeniu różne inne relacje, tworzysz wizje swojego przyszłego związku, obiecując sobie w duchu, że będzie on zupełnie inny niż Twojej mamy. I co zostaje z takich marzeń? Kiedy założysz już własna rodzinę ze zdumieniem zauważasz, że bardzo często reagujesz tak jak własna matka.

 

     Psycholog Hanna Lemańska-Węgrzecka uważa, że jest to wynik tego, iż reakcje obserwowane w dzieciństwie wrosły w Ciebie bardzo głęboko, przecież obcowałaś z nimi przez 1/3 swojego życia. Bardo często buntujemy się przeciwko tym utartym wzorcom. Do znudzenia powtarzamy sobie „będę inna", „moje życie będzie wyglądało zupełnie inaczej", jednak zapominamy dodać jakie ono w takim razie będzie. Nie mamy własnego wzorca i w kryzysowych sytuacjach nasz mózg podsuwa nam rozwiązania sprawdzone i znane od lat.


mumPozwól mi dorosnąć

     Relacja matka - córka to najważniejszy i chyba najtrudniejszy związek w naszym życiu. Związek, który trwa mimo wszystko. Ty i twoja mama. Twoja córka i Ty.

Wychować dziecko to bardzo trudne zadanie, a ukształtować młodą kobietę, tak by radziła sobie w życiu to wielkie wyzwanie. By umiała stawić czoła przeciwnością, by była dobrą przyjaciółką, romantyczną kochanką, dobrą żoną i czułą matką, by umiała sprostać wszystkim życiowym rolą nie zaniedbując swojej kobiecości.


     Amerykańska psychoterapeutka Junita Johnson pisz „Córka może być tym, kim chce, dzięki temu, że jej matka jest spełnioną, zadowoloną z siebie kobietą. Nie ma lepszego sposobu na dobre układy między matką i córką i na wychowanie córki na szczęśliwa kobietę, niż szczęśliwa matka". Życie pod jednym dachem z kobietą, którą cieszy własne życie, która realizuje swe pasje, jest spełniona jako żona, pozwala małej kobietce na stworzenie własnego wewnętrznego kompasu, który pokaże jej własną drogę. Nie tę, którą idzie matka, nie tę odwróconą o 180 stopni, ale swoja własną, niepowtarzalną.


princessZ księżniczki w królową

     Iwona Majewska -Opietka w swojej książce „Czas kobiet" przekonuje, że to matki powinny zadbać o to, aby ich córki miały poczucie własnej wartości , godności i prawa wyboru. Daje proste wskazówki, dobrze nam znane, które bardzo łatwo zastosować na co dzień, a o których często  zapominamy.

- Mówmy naszym małym i dużym dziewczynkom wiele dobrych rzeczy. Mówmy, że maja ładne włosy, oczy i miło na nie patrzeć.

- Niech słyszą od nas, że są mądre.

- Powtarzajmy im, bardzo często, że je kochamy

- Nie krytykujmy wyboru fryzury, stroju, pierwszego chłopaka, tylko bądźmy gdyby chciały rady.


 

     Autorka „Czasu kobiety" zwraca również uwagę, na to, że kiedy wychowujemy dziewczynkę powinnyśmy szczególną uwagę przywiązywać do swojej kobiecości. Nawet najlepsze chęci i najmilsze słowa nie zastąpią tego, jak same siebie oceniamy i postrzegamy jako kobietę.

- Wymagajmy dla siebie szacunku, przede wszystkim od ojca naszej córki.

- Pozwólmy sobie na bycie szczęśliwą (umęczona, poświęcająca się matka przekazuje córce, że życie jest ciężkie i nie ma w nim miejsca na radość i szczęście).

- Dbajmy o siebie, córka doceni zadbany wygląd mamy.

- Dbajmy o własne życie, nie budujmy naszego szczęścia na życiu córki.

- Cieszmy się życiem, rozwijajmy nasze pasje zainteresowania, córka nie będzie miała nic przeciwko spędzeniu dwóch wieczorów sama z tatą, kiedy ty w tym czasie zajmiesz się sobą.


     Na bycie kobietą ciągle brakuje nam czasu; bo praca, bo rodzina, bo obowiązki domowe. Na to wszystko patrzy nasza córka. Przyswaja wzorce, wartości, zachowania. Tworzy swój obraz kobiety i to my głównie decydujemy jaki on będzie. Nie ma jednej recepty na wychowanie szczęśliwej kobiety, jednego natomiast jestem pewna, to od mamy zależy czy pozwoli swojej córeczce z księżniczki przeistoczyć się w królową.

 

AnetaAneta Barta

Z zamiłowania: byłam nianią (jestem nią nadal z doskoku),

 z  przypadku: jestem pracownikiem socjalnym,

z zacięcia: socjologiem,

z chęci zdobywania coraz to nowej wiedzy: specjalistą HR,

z ogromnej radości pisania dla Was: publicystką  na portalu Plasterek.pl.

 

 

Artykuły o podobnej tematyce

  • Matki i córki. Nie przestawaj mnie kochać.

    matki i córkiMatki i  córki. Nie przestawaj mnie kochać

    Autor: Caron Anna F.

    PORADNIK DLA MATEK DORASTAJĄCYCH CÓREK

    Problem stosunków między matką i córką może absorbować kobietę w ciągu całego jej życia. Ale więź ta staje się najważniejsza w przełomowych latach dojrzewania, kiedy nastolatka uczy się nawiązywać zdrowe, dojrzałe więzi z innymi

    więcej

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

  • schnee_witchen schnee_witchen napisał(a)
    28.06.2010, 18:23
    czytając ten artykuł mogłabym tylko powiedzieć: prawda, prawda, święta prawda :-) to jak widzimy swoje mamy determinuje nasze patrzenie na związek, partnera, styl życia, sposób zachowania. Szkoda tylko, że moja mama nie miała okazji tego przeczytać. Na razie jestem jeszcze córką, nie mamą, więc mogę mówić tylko z jednej perspektywy, co mam nadzieję się niedługo zmieni. Niestety od mojej mamy zamiast usłyszeć, że się cieszy z moich dobrych ocen, słyszałam "dlaczego nie piątka" kiedy dostawałam 4+, pierwsze słowo kocham wypowiedziała będąc pod wpływem alkoholu, a ja miałam wtedy jakieś 19 lat, prawie każdy nowy chłopak był nie taki, jak powinien być...przykładów mogłabym podać wiele. Czy teraz sama powielam w swoim związku to, co ona robi ze swoim? Powiedziałabym, że nie, jednak czasami widzę u siebie chęć takiego samego zachowania, jak ona. Od roku chodzę na terapię i pracuję nad tym, uczę się tego, że nie jestem odpowiedzialna za jej zachowania, myśli i słowa, uczę się wolności i bycia sobą. Są wzloty i upadki, które tylko pokazują mi to, ileż szczęścia można czerpać z tego, że tworzy się swoje życie i swój związek tak jak się go po prostu chce mieć :-) i tego też życzę każdej czytelniczce tego artykułu. Pozdrawiam ciepło.

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail

Katharsis