katharsis3

Wioska Sadhana w Twoim wnętrzu

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl

brak oceny

medytacja


Wioska Sadhana w Twoim wnętrzu


Dla tych, którzy pamiętają późne lata siedemdziesiąte hinduskie miasto Pune może się kojarzyć z Osho Bhagwan Shree Rajneeshem, przez prasę przezwanym guru seksu. W swoim parku Koregaon ten zdolny profesor filozofii samoprzerobiony na duchowego przywódcę prowadził w latach 1974-81 modne na Zachodzie terapie oparte na oryginalnej reinterpretacji świętych tekstów różnych religii. Posługiwanie się przemocą w trakcie takich uzdrawiających seansów zostało dobrze udokumentowane szpitalnymi raportami o odniesionych przez pacjentów kontuzjach. Posługiwanie się seksem w celach zdrowotnych zostało gorzej udokumentowane ze względu na fakt, że uczestnicy terapii byli już we własnych, zwykle dalekich krajach, gdy odkrywali że oczekują potomstwa lub potrzebują bardziej konwencjonalnego lekarstwa na jakiegoś rodzaju weneryczną przypadłość. Także, ale nie tylko, ze względów finansowych przedsiębiorstwo zostało przeniesione do Stanów Zjednoczonych, gdzie przetrwało cztery lata, po czym zbankrutowało w 1985, a sam guru został aresztowany. Zmarł w Pune w 1990.


wioska

Wioska Sadhana

Cztery lata po jego śmierci miasto Pune doczekało sie otwarcia wioski Sadhana w przepięknej dolinie Kolwan. Na pewno nie tak spektakularne to wydarzenie jak inauguracja centrum terapii w parku Koregaon dwadzieścia lat wcześniej, ale chyba lepsze dla wizerunku metropolii w północnych Indiach. Trzydzieści dwie upośledzone umysłowo osoby mieszkają tam w czterech domach z pomocnikami i woluntariuszami. Nie są zwykłymi pacjentami, bo nazywa się ich „specjanymi przyjaciółmi". Ich terapia polega na praktykowaniu „sadhany", co oznacza różne praktyki duchowe, jak joga, medytacja czy post (samo słowo znaczy „wysiłek własny, duchowa dyscyplina, droga"). Psychologia współzależności, która wyraża się w strategii delikatnego uczenia stanowi ideologiczną inspirację całego projektu. Łatwo się domyśleć, że specjalnym przyjaciołom jest tam dobrze, a na pewno lepiej niż w tradycyjnych zakładach dla umysłowo chorych.


miniword

Domownicy

By całą imprezę z Pune przenieść do naszego wnętrza wystarczy jeszcze odkryć, że jest nas tam wielu. Profesor Semir Zeku donosił z Londynu w 1998, że nasza świadomość zbudowana jest z bardzo wielu miniświadomości. Dowodem tego miały być zaburzenia wywołane uszkodzeniami różnych części mózgu. Na przykład utrata zdolności odróżniania kolorów oznaczałaby utratę miniświadomości koloru według naszego naukowca. Ponieważ tego typu domowników naszego wnętrza nie da się łatwo policzyć, proponuję bardziej psychologiczną klasyfikację zainspirowaną teoriami panów Junga i Berna. Na ich cześć dwa domy w naszej wewnętrznej wiosce będą się nazywały Jung i Berne.

 

 

summit

Szczyt szczęścia

Założenie wioski Sadhana we własnym wnętrzu nie znaczy wcale, że jesteśmy psychicznie chorzy. Co najwyżej jest oznaką naszej świadomości, że może być nam jeszcze lepiej, nawet gdy jest nam naprawdę dobrze. Szczyt szczęścia na szczęście dla nas nie istnieje, więc zawsze może być lepiej. A jeżeli jest źle, to wspólnota oparta na praktyce sadhany może tylko pomóc, bo negatywnych ubocznych skutków nie stwierdzono.

 

 

 

 

shadow

Cień

Ze wzgłędu na chronologiczne pierwszeństwo teorii Szwajcara przedstawię najpierw mieszkańców jego osiedla. Dość ważnym z nich, choć czesto chorym jest pan lub pani Cień. Zakrywa on lub ona przed naszą jaźnią to, czego nie chcemy w sobie wiedzieć. Cień spycha poza horyzont świadomości te nasze cechy, których z różnych względów nie aprobujemy. Z braku innego składowiska, rzuca cień naszych wad na innych. Ta strategia naszego wewnętrznego Cienia wyraża się w krytyce tych cech naszych bliźnich, których najbardziej w sobie nie lubimy, choć oczywiście je mamy. Jeżeli delikatnie nauczymy naszego malkontenta by to naszej jaźni pokazywał kim naprawdę jesteśmy, i my, i nasi bliscy mogą tylko skorzystać.

 

 

 

mask

Persona

Bliskim przyjacielem ale i odwrotnością Cienia jest Persona. Po grecku znaczy to „maska" i w zasadzie sama się przez to definiuje. Pan lub pani Persona to zbiór cech, którymi chcemy zaimponować innym; to obraz jaki chcemy by nasi bliscy o nas posiadali. Często ta ochrona jest potrzebna w nieprzyjaznym środowisku, ale zapomnieć, że to tylko maska możemy zawsze ze stratą dla naszej wiedzy o sobie. To na kogo chcemy wyglądać, to zwykle ktoś inny, niż to kim w danej chwili jesteśmy. Nie da się więc rozwijać bez bliskiej współpracy z tym naszym wewnętrznym partnerem.

           

 

yng and yang

Anima i Animus

Ostatnim na ten artykuł mieszkańcem domu Junga jest Anima (u mężczyzn) i Animus (u kobiet). Tych dwoje to tacy przedstawiciele płci przeciwnej, których w zewnętrznym świecie szukamy. Znając preferencje tych domowników możemy przewidzieć w jakim typie osoby się zakochamy. Kultywując gusty naszego przedstawiciela z powyższej pary możemy sobie zapewnić dojrzalszego partnera w podróży przez życie. Warto wiedzieć, że w najwyższym stadium rozwoju nasza para potrafi zintegrować instynktowne pożądania, romantyczne marzenia oraz duchowe wzloty w pełną znaczenia i mądrości idealną całość, której będziemy przykładami, i których przedstawicieli płci przeciwnej będziemy do siebie przyciągali.

 

 

Dom pana Berna w naszej wiosce też ma trzech tylko mieszkańców. Jest tam miejsce dla wewnętrznego Rodzica, Dziecka i Dorosłego.


father

Rodzic

Ten pierwszy to zakodowane w naszej podświadomości przesłanie od naszych rodziców lub tych, którzy tą rolę spełniali w okresie naszego dzieciństwa. Zdając sobie sprawę z tego, co nam rodzice mówili, a jeszcze bardziej z tego, co nas przykładem nauczyli możemy bardziej świadomie wybrać to, co nam najlepiej służy do realizacji naszych dojrzałych celów życiowych. Zbyt ostra krytyka ze strony dorosłych może nam podciąć zaufanie we własne siły na długie lata. Przesadna powściągliwość z ich strony w naszym dzieciństwie to często recepta by popaść w drugą skrajność. Może też być w obu przypadkach zupełnie odwrotnie, ale na pewno nie będzie optymalnie z naszego punktu widzenia.

 

 

child

Dziecko

Wewnętrzne Dziecko powinno zostać z nami na całe życie. To nie tylko psotnik ale i źródło naszej kreatywności i spontaniczności. Trudność polega tu na odróżnieniu naszego naturalnego wewnętrznego duszka, od tego, który sie przystosował do zewnetrznych wymagań rodziców i stał się ich sprzymierzeńcem. Przesadna powaga, brak poczucia humoru, nieumiejętność dopasowania się do nieoczekiwanych zmian to często symptomy zaniedbania naszego wenętrznego małolata.

 

person

Dorosły

Dorosły typ w naszej wiosce Sadhana odpowiada ze zachowania oparte na racjonalnej analizie zewnętrznych danych. Dobrze i koniecznie się tego trzeba nauczyć, ale nie warto zawsze za jego lub jej głosem postępować. Racjonalność to jeszcze nie szczyt naszych ludzkich możliwości. Nawet nie wspominając o duchowych zdolnościach, intuicja wenętrznego Dziecka lub doświadczenie Rodzica mogą przynieść lepsze rezultaty dla naszej wewnętrznej wspólnoty oraz dla nas samych, jako zewnętrznych przedstawicieli tej skomplikowanej wewnętrznej struktury.

           

 

Jaźń, ten najgłebiej ukryty nieobserwowalny świadek wewnętrzncyh układów oraz ich ostateczny arbiter, ma więc „ręce" pełne roboty by wszystkich domowników dobrze traktowano. Wioska Sadhana w Pune to tylko zewnętrzny przykład i inspiracja byśmy wszystkich mieszkańców naszego wewnętrznego świata postrzegali jako specjalnych przyjaciół. Nawet nie podzielając założeń psychologii współzależności nie trudno się zgodzić, że razem jest łatwiej niż samemu osiągnąć wybrane cele. Poznajmy więc własny wewnętrzny świat i zbudujmy tam nową wioskę harmonii i miłości. Jeżeli ktoś z zewnątrz może nam w tym pomóc, tym lepiej dla nas. Ten lub inny artykuł ze strony Plasterek.pl może okazać się jedną z tych pomocnych dłoni.

family

Paweł Wójcik

Urodzony w Lublinie w 1966, wstąpił do Zgromadzenie Salezjańskiego po szkole średniej, by w 1988 roku, po ukończeniu kursu filozofii, wyjechać do Tanzanii. Po studiach teologicznych w Nairobi, uczył przez cztery lata w Tanzanii (m.in. psychologii w seminarium salezjańskim), by 1998 udać się na studia biblijne na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W grudniu 2004 wystąpił ze Zgromadzenia Salezjańkiego zainspirowany ideami „Rozmów z Bogiem" Walsch'a. W 2005 ożenił sie w Nairobi z przepiękną Kenijką, i obecnie ma trzyletnią córkę i rocznego syna. Dwa zbiory jego opowiadań są do nabycia pod adresem http://stores.lulu.com/pawel66 (po angielsku w formacie ebook).




Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

  • Lirjel Lirjel napisał(a)
    20.01.2010, 23:57
    Bardzo podoba mi się ten artykuł. Świetny pomysł z tą wewnętrzną wioską! Na tę chwilę myślę, kto tam u mnie jeszcze mieszka:)

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail

katharsis3