Więcej litrów i mniej kilogramów dla dobrej pamięci
autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:mingaling
Więcej litrów i mniej kilogramów dla dobrej pamięci
Pijąc alkohol czegoś się jednak uczymy, a tracąc kilogramy czynimy uczenie się łatwiejszym poprawiając pamięć. Pierwsze spostrzeżenie zostało zrobione przez Hitoshi Morikawę z University of Texas na stronach „The Journal of Neuroscience", a drugie, autorstwa Johna Gunstada z Kent State University, znajdziemy na łamach „Journal of the American Society for Metabolic and Bariatric Surgery".
Wódka czy wino nie pomogą nikomu zdać egzaminu, bo pod wpływem alkoholu osłabiamy zdolność umysłu do zachowania nowej informacji na poziomie świadomym. Podświadomie jednak uczymy się nadal, tyle że wiedza tak zdobyta utwierdza nas w nałogu. Uczymy się bowiem, że nie tylko spożycie alkoholu sprawia przyjemność, ale także chodzenie do baru, spotkanie z określoną grupą przyjaciół, a nawet pewien rodzaj muzyki towarzyszący konsumpcji alkoholu. Etanol zwiększa plastyczność synaps w odpowiedzialnym za pamięć rejonie mózgu, co sprawia, że towarzyszące jego piciu wydzielanie dopaminy silniej kojarzy się nam z całą otoczką okazji, a nie tylko z samym smakiem napoju. Morikawa nazywa dopaminę bardziej neuroprzekaźnikiem uczenia się niż przyjemności czy szczęścia. W jego interpretacji, alkohol przejmuje kontrolę nad systemem wydzielania tego neurotransmitera i utwierdza nas w przekonaniu, że wszystko związane z alkoholem przynosi zysk, jest przyjemne i korzystne. Dlatego celem naukowca jest opracowanie metody osłabiania tak powstałych połączeń synaptycznych, co dałoby efekt podświadomego zapominania uzależnienia. Tak kiepskiej pamięci można sobie i innym tylko gorąco pożyczyć.
Świadomą pamięcią zajął się natomiast Gunstad, gdy zauważył, że jego otyli pacjenci popełniali często podobne błędy. Wybrał więc grupę 109 kandydatów do odchudzającej operacji i 41 opasłych jako grupę kontrolną. U wszystkich 150 wciąż jeszcze wagowo uprzywilejowanych uczestników przeprowadził testy na pamięć, koncentrację i zdolność rozwiązywania problemów. Dwanaście miesięcy po operacyjnie uzyskanej stracie zbędnych kilogramów wyniki podobnych testów poprawiły się z nieco poniżej średniej na normalne, a trwałość tej zmiany zmierzona zostanie raz jeszcze po upływie dwu lat. Badacz z Kent uważa, że udoskonalona dzięki zmniejszeniu wagi sprawność systemu sercowo-naczyniowego rzutuje także na funkcjonowanie mózgu. Zaburzenia oddychania podczas snu, podwyższone ciśnienie czy cukrzyca typu 2 - częste towarzyszki nadmiernej korpulentności - także negatywnie oddziaływają na pracę naszej czaszkowej centrali. Pozostaje do ustalenia, czy ci, którzy tracą wagę niechirurgicznie, czyli zwykle znacznie wolniej, mogą również liczyć na podobne pamięciowe zyski, co ich koledzy i koleżanki spod noża. Sam Gunstad ma się tym problemem zająć w najbliższej przyszłości.
Gdyby uzależnienie od obfitego jedzenia działało na tej samej zasadzie, co alkoholizm i narkomania, metoda, którą planuje opracować Morikawa może pomóc otyłym podświadomie zapomnieć o kuchni i o tym, co posiłkom towarzyszy, i tak zwolnić dodatkowe moce na świadome zapamiętywanie potrzebnych informacji. Potem może przyjść czas na innego rodzaju nałogi, z tym najnowszym, technologicznym włącznie.
(źródło: www.sciencedaily.com, 12.04.2011 i 13.04.2011)

SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz