Anioly

Wakacyjne budowanie więzi

autor: Aneta Barta , źródło: Plasterek.pl

brak oceny

heart with..Wakacyjne budowanie więzi

 

Cały rok czekamy na urlop, a nasze pociechy na wakacje. Wreszcie nadchodzi tak upragniony czas wolny od pracy i nauki. Czy Twoja rodzina spędzi go przyjemnie, odpocznie, zrealizuje swoje wakacyjne plany? Przede wszystkim zależy to od tego, czy wcześniej odpowiednio przygotujecie siebie i Wasze dzieci. Psycholog - Pani Nina Szalas uważa, że aby rodzinny wypoczynek zaliczyć do udanych, planując wakacje należy uwzględnić potrzeby i życzenia każdego członka rodziny - kilkuletniego, wszędobylskiego brzdąca, zbuntowanego nastolatka i wiecznie zabieganych rodziców. Mam nadzieję, że moja rozmowa z Panią Niną pomoże Wam przeżyć wakacje w taki sposób, aby w miarę możliwości ucieszyły każdego.


 

Aneta Barta: Cały rok pracujemy,  by w lecie móc skorzystać z dwutygodniowego urlopu, odkładamy pieniądze, by móc wykupić wymarzone wakacje dla całej rodziny. Czy wspólny, rodzinny wypoczynek jest na tyle ważny, że warto zabiegać o niego cały rok?

Nina Szalas: Z całą pewnością tak! Rodzinne wakacje, to zupełnie inny czas niż ten codzienny. Samo fizyczne oderwanie się od domu, codziennych obowiązków czy zmiana otoczenia wyzwala w człowieku pewne reakcje. Przede wszystkim jesteśmy bardziej rozluźnieni. Cała nasza rodzina wchodzi w nową rzeczywistość, z którą musi się zmierzyć, zarówno jako całość, jak i każda jednostka z osobna. Wynika to z bardzo prozaicznych rzeczy, jak: zmiana rytmu dnia, nowe otoczenie, nieznani ludzie. Takie „zmierzenie się ze światem" może być ciekawym i budującym przeżyciem dla całej rodziny. Wspólny czas, raz do roku, może być świetnym okresem na podsumowanie. Dla rodziców, to dobry moment na przyjrzenie się dziecku z dystansu, w pewnej perspektywie czasowej. Oceny jego rocznej pracy,  którą należy docenić, zauważyć. Dla dzieci to czas spojrzenia na mamę i tatę nie tylko jak na swoich rodziców, ale również jak na ludzi, którzy zasługują na odpoczynek i przyjemne spędzenie czasu. No i przede wszystkim wakacje to nieoceniony czas cementowania rodzinnych więzi, budowania wzajemnych relacji i uczenia się siebie nawzajem.


AB: Dlaczego wspólne wakacje są tak korzystne dla całej rodziny, przecież na ogół to tylko dwa tygodnie?

NSZ: Dlatego, że jest to czas prawdziwego bycia razem. W ciągu roku szkolnego, kiedy  rodzice są zapracowani, a dzieci pół dnia spędzają w szkole, a drugie pół na odrabianiu lekcji czy zajęciach dodatkowych, na bycie za sobą brakuje po prostu czasu. W swojej pracy spotkałam się z tym, że znalezienie codziennie chociażby piętnastu minut na rozmowę jest w wielu rodzinach problemem. Kiedy więc nie ma takiego nawykowego spędzania razem czasu, to wakacje są świetnym okresem, w którym rodzina może nauczyć się bycia razem oraz siebie nawzajem. Nie musimy myśleć o gotowaniu, sprzątaniu odrabianiu lekcji, możemy się skupić na tym, aby wspólnie coś zrobić: popływać, zbudować zamek z piasku, zwiedzić nieznaną okolicę -  a wszystko to buduje rodzinne więzi.

 

sandAB: Jakie korzyści z rodzinnych wakacji czerpią dzieci, a jakie rodzice?

NSZ: Dzieci - możliwość posiadania rodziców tylko i wyłącznie dla siebie.  Na co dzień często brakuje czasu na danie dziecku swojej wyłączności, a ono tego potrzebuje. Wakacje to dobry moment na okazanie dziecku czułości i zainteresowania. W codziennej gonitwie mamy czas tylko na te najważniejsze sprawy, nasze działanie koncentruje się na tym, co najistotniejsze.  Podczas urlopu możemy się zatrzymać,  pozwolić sobie na bycie z dzieckiem tak po prostu: wspólną zabawę, śmiech, wygłupy. Dziecko ma wówczas szansę spojrzenia na rodziców z innej perspektywy. Jak na osoby, z którymi można się świetnie pobawić: pograć z tatą w piłkę, zbudować z mamą zamek z piasku. Z kolei dla rodziców jest to świetna okazja spojrzenia na  własne dziecko w perspektywie dłuższego czasu i zobaczenia go w środowisku innym niż domowe. To możliwość wejścia w różne kontakty, tak inne niż te codzienne. Jest to czas intensywnego poznawania własnego dziecka oraz siebie w relacji z nim. Zatrzymując się, rodzic ma szansę zauważenia, jak dziecko zmieniło się w ciągu minionego roku, jak dorosło, dojrzało. Zwłaszcza, gdy dziecko wchodzi w okres dojrzewania są to szczególnie cenne chwile. Kiedy nagle rodzic uświadamia sobie, że z jego małego dzieciątka wyrósł  już  młody chłopak czy dorastająca dziewczyna.  Ma wówczas szansę na zauważenie zmian zachodzących w jego dziecku i to nie tylko tych fizycznych. Przekonuje się, że dziecko nie lubi już tych samych rzeczy co jeszcze rok temu, a które nam rodzicom wydawały się, że będą na zawsze.

 

AB: Wybierając się na wakacje, każdy z członków rodziny ma wobec nich jakieś oczekiwania. Czego najczęściej dzieci i rodzice oczekują od siebie nawzajem podczas letniego  wypoczynku?

NSZ: Myślę, że w dużej mierze zależy to od tego, jak na co dzień spędzają ze sobą czas. Kiedy umieją ze sobą być, a nie tylko obok siebie, to wówczas nie ma jakiś specjalnych oczekiwań, oprócz założenia, że po prostu pobędą razem i miło spędzą czas.  Natomiast, kiedy rodzinne relacje mierzone są od wakacji do wakacji, wówczas na tle wzajemnych oczekiwań może dojść do nieporozumień. Rodzice w takiej sytuacji mogą zakładać, że skoro harują cały rok, by uskładać pieniądze na wspólny wyjazd, jedzą z dzieckiem, poświęcając mu swój cenny urlop, to ono to doceni, będzie idealne, posłuszne, razem będą robić „fajne rzeczy dla rodzica", pobędą ze sobą, no i ogólnie będzie super. Natomiast dla dziecka, zwłaszcza tego starszego, wakacje to czas luzu, odpoczynku, oderwania się od rodziców. I właśnie na tle tych oczekiwań, które się nie pokrywają, dochodzi do zgrzytów. Rodzice nie mogą oczekiwać, że nagle narzucone zasady, których nie było przez cały rok, w okresie wakacyjnym będą działać. Dzieci nie wejdą na tor wyobrażeń rodziców, o cudownych dzieciach, z którymi spędzą fantastyczne wakacje.  Kiedy w ciągu roku rodzicom brakuje czasu by się przyjrzeć własnym dzieciom, wtedy wakacje będą dla nich ciągłym zdziwieniem, rodzącym konflikty.

 

AB: Jakie?

 NSZ:  Przede wszystkim rodzic rozbija się o własne wyobrażenia na temat swojego dziecka. Każdy ma jakieś oczekiwania i niespełnione pragnienia związane z własną pociechą. Ma też jakieś wyobrażenia o jego funkcjonowaniu w codziennym życiu. Kiedy na co dzień brak jest bliskiego kontaktu między rodzicami a dzieckiem, to właśnie podczas wspólnego wyjazdu rodzice dostrzegają, że ich  dziecko już nie jest takie, za jakie je uważali. Muszą się zmierzyć ze swoimi wyobrażeniami na jego temat, co nie zawsze jest łatwe. Ponadto okazuje się, że dziecko wcale nie jest takie idealne, jak rodzice to sobie wyobrażali. Oczekują również, że pociecha doceni poświęcony mu czas oraz  wyłożone pieniądze i będzie wdzięczne. A ono? Nie widzi  tych ciężko zarobionych pieniędzy i nie docenia tego, że jedyne wolne dwa tygodnie rodzice poświęcają, aby spędzić z nim wakacje. Dla niego jest to coś naturalnego, co mu się należy, ale bynajmniej  nie wynika to z niewdzięczności. Jeżeli zapytamy dzieci czy cieszą się ze wspólnych wakacji z rodzicami, to 90% z nich odpowie, że tak. Natomiast jeżeli zapytamy, jak wyrażają za to swoją wdzięczność rodzicom,  możemy usłyszeć -Kiedy rano się obudzę, a rodzice jeszcze śpią, to siedzę cichutko żeby im nie przeszkadzać. Jednak rodzice tego nie widzą, dostrzegają natomiast np. irytujące zachowanie dziecka podczas obiadu. Wówczas już niedaleka droga do wzajemnego rozczarowania wakacjami.

 

AB: Dlaczego zatem tak się dzieje, że cała rodzina czeka na wakacje z niecierpliwością, a kiedy już na nich są, wszyscy są rozczarowani?

NSZ: Jest to wynik braku wcześniejszego wyrażenia swoich oczekiwań, co do sposobu wspólnego spędzenia wakacji. Należy się wcześniej umówić, jak spędzimy wspólny czas. Należy przy tym pamiętać, że zarówno dziecko ma prawo do kontaktu z innymi dziećmi i zabawy z nimi, jak i rodzic do złapania oddechu wieczorem w kawiarni. Ważne, aby ustalić że nie może się to odbywać kosztem wspólnych relacji, gdyż to  właśnie ich wzmacnianiu mają głównie służyć wakacje. Częstym błędem popełnianym przez rodziców jest pomijanie dziecka jako partnera w ustalaniu wakacyjnych planów. Nie chodzi o danie dziecku wolnej ręki i robienia wszystkiego tego, co ono chce. Raczej o ustalenie, że:  JA jako rodzic jestem ważny, moje potrzeby i oczekiwania są ważne, ale TY jako dziecko też masz swoje prawa i jesteś partnerem w stosunku do mnie, dlatego ważne jest to, czego chcesz. Spróbujmy razem wybrać rzeczy wspólne dla wszystkich, ale też dajmy sobie trochę wolności i ustalmy czas, w którym każdy robi to, co lubi najbardziej. Jeżeli damy dziecku pewny zakres wolności, wówczas chętniej będzie do nas wracało. Jak więc widzimy, głównym powodem wakacyjnych rozczarowań są wzajemne oczekiwania, o których nie rozmawiamy.

 

kayaksAB: Jak zatem, przygotować się do wspólnych  wakacji, aby był to dobrze spędzony czas?

NSZ: Moje przekonanie jest takie, że do wakacji należy się przygotowywać cały rok. Niestety to tak nie działa, że tuż przed urlopem wszyscy siądziemy razem, pogadamy i spędzimy razem wspaniałe wakacje. Tylko codzienne bycie razem dla siebie daje rodzicom wiedzę o tym, jakie są ich dzieci, co lubią, co je interesuje i cieszy. Jadąc wówczas z taką wiedzą na urlop, zachowanie dziecka nie jest dla rodziców zaskoczeniem. Nie zdziwi ich fakt, że chce iść na dyskotekę, skoro wiedzą że bardzo lubi spotykać się z rówieśnikami. Kiedy rodzic wie, że jego dziecko uwielbia czytać książki nie będzie się denerwować, że zamiast z nim rozmawiać, siedzi z nosem zatopionym w lekturze. Dobre wakacyjne relacje należy budować cały rok. Natomiast jeżeli jakaś rodzina nie zdążyła, to myślę, że należy się nastawić na danie sobie wzajemnie wolności. Nie oznacza to oczywiście braku kontaktu i kontroli. To raczej nastawienie rodziców względem dziecka, jako obserwatorów - my chcemy cię poobserwować, chcemy abyś pokazał nam swój świat i niezależnie jakim on będzie, my cię takiego akceptujemy. Należy wówczas potraktować wspólny czas jako wzajemne poznawanie swoich światów.

Nie należy również zapominać o sobie. Wakacje są również dla rodziców, którzy mają prawo do odpoczynku i spędzenia czasu tak, jak lubią. Docenienie siebie to dobry sposób na zgranie się z dzieckiem.


AB: Jakie najczęściej popełniamy wakacyjne błędy? Czego unikać, aby wspólny odpoczynek dostarczył wszystkim mnóstwo radości?

NSZ: Przede wszystkim unikać bezwzględnego narzucania swojej woli, zwłaszcza wobec starszego dziecka. Zrobić psychicznie dwa kroki do tyłu i spróbować wobec pociechy nabrać dystansu. Dać mu wolność w tym, kim jest, co lubi robić i czym się interesuje. Zbudować przestrzeń, w której będzie mogło wyrazić siebie - Chcesz, możemy zagrać w piłkę, ale jeżeli nie masz ochoty, to w porządku. Może zaproponujesz coś innego? Należy unikać drażliwych, trudnych tematów. Wakacje nie są dobrym momentem na załatwianie wszystkich spraw, które nagromadziły się w ciągu roku. Lepiej zostawić trudne rzeczy na później, a na urlopie postawić  na budowanie wzajemnych relacji. Silne, dobre relacje zaprocentują i wówczas będzie można zająć się ważnymi sprawami. Dajmy sobie czas na odpoczynek i zwyczajne bycie razem.

 

AB: Dziękuję bardzo za rozmowę


NinaNina Szalas

Psycholog dzieci i młodzieży

Od wczesnych lat młodzieńczych pracuję z dziećmi i młodzieżą, co znacząco wpłynęło na podjęcie zawodu psychologa o specjalizacji wychowawczej. Na co dzień pracuję w Zespole Szkolno-Przedszkolnym,  gdzie mam do czynienia z dziećmi, od maluszków do końca gimnazjum. Ponadto prowadzę prywatną praktykę, gdzie staram się, by przychodzące dzieci i ich rodzice -  wychodząc byli choć trochę szczęśliwsi. Nieustannie dbam też o własny rozwój, choć mam świadomość,że życie często przerasta wszelkie oczekiwania.

Prywatnie fascynuje mnie teatr, fotografia, wyprawy w nowe miejsca.

www.pomocnypsycholog.pl

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail

Anioly