aleja

W pułapce przeszłości

autor: Aneta Barta , źródło: Plasterek.pl

past

Powrót do przeszłości

 

Ludzie są jak wieczne dzieci. Dopóki młodzi myślą tylko o jutrze.

Kiedy się postarzeją, myślą tylko o dniu wczorajszym.

Ale żaden z nich nie umie żyć dzisiaj.

Przysłowie Tahityjskie

 

 

            Często zupełnie bezwiednie stajemy się więźniami naszej przeszłości. Zamknięci w pułapce wspomnień, wciąż na nowo przeżywamy minione zdarzenia.  Zdarza się, że przeszłość skutecznie odcina nas od teraźniejszości. Uwikłani  w ciągłe rozpamiętywanie krzywd i bolesnych przeżyć nie dostrzegamy, że czas przepływa nam przez palce. Mijają dni, miesiące, lata a my ciągle tkwimy w miejscu bez przyszłości...

           Za parę dni rozpocznie się kalendarzowa wiosna. Chociaż zima nie daje tak łatwo za wygraną, już widać jej pierwsze oznaki. Wiosna to symbol czegoś nowego, odrodzenia. Cała przyroda, a my razem z nią, budzi się do życia. To dobry moment na zrzucenie jarzma przeszłości. Właśnie teraz warto zrobić z nią porządek i śmiało ruszyć do przodu.


clockOdmierzacze czasu


          Rano zrywasz się z łóżka na dźwięk budzika. Z zegarkiem w ręku wykonujesz wszystkie czynności, bo przecież czasu masz tak nie wiele. Następnie osiem godzin w pracy (z 15 minutową przerwą). Biegiem do domu, by zdążyć zrobić wszystko na czas. W międzyczasie  zerkasz do notesu, gdzie masz zapisaną godzinę wizyty u dentysty, spotkania z przyjaciółmi czy zebrania w szkole dziecka. W zachowaniu tego rytmu skutecznie pomagają Ci odmierzacze czasu. Ten z budzikiem na nocnej szafce,  ten na ręce znanej marki, ten w komórce z opcją przypominania, ten na przystanku z reklamą, ten w banku taki ascetyczny...

Czas to nasza rzeczywistość. Nie możemy od niego uciec, ani udawać, że nie istnieje. Prędzej czy później każdy z nas wypowiada słowa „ale ten czas leci".

          Perspektywa czasu to jeden z fundamentalnych sposobów w jaki ludzie żyją. Każdy z nas ma tendencję do rozwijania i nadużywania konkretnej perspektywy czasu. W praktyce oznacza to, że dla jednych przeszłość nigdy nie mija, drudzy skupiają się na teraźniejszości, a dla pozostałych znaczenie ma tylko przyszłość. W zależności od tego jaką perspektywę czasu przyjmiemy za własną, tak będzie wyglądało nasze życie.


1.  Osoby zorientowane na przeszłość - osoby bierne, zamknięte w sobie, skłonne do melancholii. Nie lubią zmian i rzadko podejmują nowe wyzwania. Najlepiej czują się w stabilnym, znanym sobie otoczeniu.

2.  Osoby zorientowane na teraźniejszości - osoby towarzyskie, skore do pomagania innym. Często zapominają o sobie lekceważąc swoje potrzeby. Tak zwane - dusze towarzystwa. Zawsze chętni do zabawy i nowych przygód. Mają skłonność do popadania w uzależnienia.

3.  Osoby zorientowane na przyszłość - osoby odnoszące największe sukcesy zawodowe. Bardzo o siebie dbają; odżywiają się zdrowo i regularnie ćwiczą swoje ciało i umysł. Lubią towarzystwo, ale świetnie czują się też same ze sobą. Wiedzą czego chcą i konsekwentnie do tego zmierzają.

 


frameZmień ramę obrazu!


„W ogólnym zarysie wydarzenia z przeszłości mogą być podzielone na te,

które prawdopodobnie nigdy się nie wydarzyły

i te, które nie maja znaczenia"

William Ralph Inge


          Przeszłość to dla jednych ogród wspaniałych wspomnień, dla innych koszmar przebytej drogi. Te rozbieżne sposoby postrzegania przeszłości odgrywają zasadniczą rolę w podejmowaniu codziennych decyzji, ponieważ stają się wiążącymi układami odniesienia jakie pielęgnujemy w swoich umysłach.

 

Przeszła perspektywa mierzy nasze nastawienie wobec wydarzeń, które miały miejsce w przeszłości. Niektórzy ludzie tworzą „wielkie muzea", w których przechowują swoje minione traumy. Dla nich przeszłość staje się filtrem przez który postrzegają swoje bieżące doświadczenia.

          Philip Zimbardo uważa jednak, że nie wszystkie te  bolesne wydarzenia rzeczywiście miały miejsce w naszym życiu. Nasza pamięć jest wybiórcza, a do tego, czasami lubi oszukiwać. Bywa, że tworzymy naszą przeszłość na strzępkach jakiś wydarzeń, które niekoniecznie są prawdziwe. Aby przekonać się o słuszności tego stwierdzenia, proponuję by każdy z Was przypomniał sobie jakieś odległe zdarzenie, w którym uczestniczył ktoś z Waszych bliskich lub przyjaciół. Następnie poproście,  by ta osoba również to sobie przypomniała i opowiedzcie sobie wzajemnie tę historię. Czy jest ona zbieżna w każdym punkcie? A może macie wrażenie, że opowiadacie dwie różne historie? Jeżeli tak to czyja jest prawdziwa? Tak naprawdę nie ma to znaczenia. Austriacki psycholog Alfred Adler uważa, że to co my uważamy za prawdę, jest w rzeczywistości znacznie ważniejsze niż prawda obiektywna oparta na faktach. To nie wydarzenia z przeszłości najsilniej oddziałują na nasze życie, kluczowe znaczenie ma nasze nastawienie wobec nich. Nie możemy zmienić tego co było, ale możemy zmienić swój stosunek wobec minionych wydarzeń. Zastosujmy tu taktykę „zmiany ramy" w myśl powiedzenia „Czasami zmiana ramy odmienia sposób widzenia obrazu". Jeżeli taka taktyka nie skutkuje i za nic w świecie nie uda się nam inaczej spojrzeć na to co było, po prostu odpuśćmy. Odpuszczenie i pójście do przodu nie oznacza, że przeszłość ulega zapomnieniu, staje się ona jedynie sympatyczniejsza. Posłuchajmy przestrogi Izraelskiej badaczki czasu Rachel Karniol „Jeśli uwięzłeś w przeszłości, masz mniejsze możliwości skorzystania z szansy, którą niesie przyszłość".


 

cage Klatka dzieciństwa

 

                Któż z nas nie spotkał się z opinią, że jesteśmy niewolnikami swojej przeszłości. Pogląd ten pochodzi z XVIII wieku, a padł z ust filozofa Jana Jakuba Rousseau. I pewnie pozostałby tylko poglądem, gdyby nie Zygmunt Freud i grono jego wiernych wyznawców. Nie jest moim zamiarem prezentować dorobek Freuda tym bardziej, że dla potrzeb tego artykuł można go streścić jednym zdaniem, a brzmi ono tak: wszystko co doświadczyłeś w dzieciństwie, ze strony rodziców, krewnych czy rówieśników, stygmatyzuje cię na całe życie. Mało tego, nie tylko jesteś skazany na wieczne pływanie w bagnie dzieciństwa, ale aby się z niego wydostać musisz poddać się długotrwałej terapii. Przeżyjesz w niej jeszcze raz koszmary swojego dzieciństwa, by na koniec przyznać z ulgą, że teraz przynajmniej wiesz dlaczego postępujesz tak , a nie inaczej.

            Greg Mogenson kanadyjski psycholog i terapeuta, uważa, że takie podejście zamiast przynieść realną pomoc, utrwala w człowieku poczucie bycia ofiarą okoliczności, których w żaden sposób nie można już zmienić. Przeżyty ból, zranienie staje się tym samym kultywowaną tradycją. Nie myślimy o teraźniejszości, przyszłość nie istnieje, jedyne co ma sens, to adorowanie minionego czasu.

Greg Mogenson nie chce negować wpływu dzieciństwa na nasze życie, ani namawiać do jego zupełnej ignorancji. Pragnie tylko pokazać, że teraźniejszość i przyszłość są o wiele ważniejsze, niż rozpamiętywanie zdarzeń z dzieciństwa. Namawia on do próby zostawienia tego etapu za sobą lub zobaczenia minionych doświadczeń w innym świetle. Na pewno tłumaczenie się „bo miałem trudne dzieciństwo..." nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla naszej ignorancji wobec teraźniejszości.


 

dollCzas utopić marzannę

 

„Przeszłość  to przecież nic innego,

Jak przyszłość, którą minęliśmy po drodze"

Wiesław Malicki


                Nie zmienimy tego co już się wydarzyło. Było, minęło, czas zagoi rany. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych są to okrutne słowa. Już słyszę oburzone głosy; „bo ty tego nie przeżyłaś", „nie rozumiesz o czym mówię", „to takie bolesne, tego się nie da zapomnieć". Tak to prawda, trudno zrozumieć cierpienie jeżeli samemu się go nie doświadczyło. Trudno wymagać, zapomnienia, jeżeli wszystko w koło przypomina nam o tym co się przeżyło. Nie chodzi mi jednak o to by bagatelizować, nie będę starała się Was przekonać, że rozumiem, nie będę udawać, że identyfikuję się z Waszym cierpieniem.  Zaprezentuję natomiast kilka wskazówek,  które mam nadzieję pomogą Wam zostawić przeszłość za sobą.


I. Zamiast koncentrować się na tym co Ci się przydarzyło, „weź byka za rogi" - bywa, że w kółko rozpamiętujemy minione zdarzenie. Koncentrujemy się na tym, aby nigdy więcej czegoś podobnego nie przeżyć. Bywa też, że robimy zupełnie odwrotnie, staramy się wyprzeć to zdarzenie z pamięci, zapomnieć. Obie drogi są niewłaściwe. Najlepsze co można zrobić w takiej sytuacji, to zamienić zdarzenie na doświadczenie. Wówczas zmieni sie ono w lekcję, z której uzyskasz wiedzę.


II. Wybacz innym, a przede wszystkim sobie - powiedzieć "wybaczam" osobie, która nas zraniła, to prawdziwe wyzwanie. Kiedy czujemy się skrzywdzeni, przebaczenie wydaje się wręcz niesprawiedliwością. Domagamy się osądzenia i ukarania winnych. Jednak wymierzenie kary przynosi ulgę tylko na chwilę. Po pewnym czasie zaczynamy uważać, że była ona za słaba, niewspółmierna do naszego cierpienia. Dzieje się tak dlatego, iż zawsze nasza własna krzywda wydaje się nam większa, niż cierpienie wynikające z poniesionej kary. Dotyczy to również nas samych. Nigdy nie uda się nam ukarać samych siebie za coś czego dopuściliśmy się w przeszłości. Możemy jedynie sobie wybaczyć i spróbować zadośćuczynić skrzywdzonej przez nas osobie.


III. Zamknij przeszłość - czasami prawdziwą zmorą są nie te wydarzenia najbardziej bolesne ale te, które z jakiegoś powodu ciągle nad nami wiszą. Niezakończone sprawy potrafią latami się za nami ciągnąć. Nie są bardzo bolesne, ale jest z nimi tak, jak z lekkim ale długotrwałym bólem zęba. Niby nic, ale po pewnym czasie mamy go dość. Zachęcam więc do tego by zakończyć takie sprawy. To nic, że wydarzyły się dawno temu i osoba, którą dotyczą dawno o tym już nie pamięta. Umów się z nią, przypomnij zdarzenie, poproś o wyjaśnienie, wybacz jeżeli Cię zraniła, lub zapytaj jak możesz zadośćuczynić jeżeli wina leży po twojej stronie. 


IV. Napisz list - często się zdarza, że nie mamy możliwości konfrontacji. Czas i miejsce nie pozostają bez znaczenia. Wówczas świetnym sposobem jest napisanie listu. Może to być list do kogoś komu chcesz przebaczyć, lub do osoby, którą chcesz przeprosić. Nie musisz pisać adresu, list nie musi być wysłany. Ważny jest sam proces pisania i zawarte w nim słowa. Możesz to zrobić na wiele sposobów. Jeden z nich oferuje Ci Plasterek w dziale katharsis.


„ Co było - to z wiatrem po wodzie spłynęło"

Przysłowie ukraińskie


21 marca zróbmy Marzannę. Niech będzie przystrojona w koszmary naszej przeszłości. Utopmy ją jak na kukłę symbolizującą odejście przystało. Zróbmy to rzetelnie, by nigdy więcej do nas nie powróciła.

 

AnetaAneta Barta

Z zamiłowania: byłam nianią (jestem nią nadal z doskoku),

 z  przypadku: jestem pracownikiem socjalnym,

z zacięcia: socjologiem,

z chęci zdobywania coraz to nowej wiedzy: specjalistą HR,

z ogromnej radości pisania dla Was: publicystką  na portalu Plasterek.pl.


Artykuły o podobnej tematyce

  • Paradoks czasu. Psychologia postrzegania czasu.

    paradoks czasuAutor: John Boyd, Philip  Zimbardo

    „Czas ma znaczenie, nieważne kim jesteś, gdzie mieszkasz, ile masz lat i czym się zajmujesz. Niezależnie od tego, czy pijesz w samotności, czy też jesteś przywódcą narodów, czas ma znaczenie. Czy jesteś samotną matką, dyrektorem, nauczycielem, studentem, czy więźniem, czas ma znaczenie. Możesz być wyluzowanym hedonistą, czy też żwawo pnącym się do góry, pracoholikiem typu A, czas ma znaczenie. Twój czas jest cenny. Odbywasz tę podróż tylko raz, jest więc niezwykle istotne byś wykorzystał ją możliwie jak najlepiej". (Fragment książki)

     

    więcej

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

  • waszka waszka napisał(a)
    16.03.2010, 11:48
    i tak tez zrobie...

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail

katharsis3