Uwolnić ciało
autor: Ewa Suchocka , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:Salvatore Iovene
Uwolnić ciało
Ciało odbieramy poprzez filtr naszych przekonań, myśli, uczuć i doznań. Są to często przekonania, myśli, uczucia i doznania, których nie jesteśmy świadomi, zmarginalizowane fragmenty nas samych. Odrzucamy je poza świadomość, gdyż nie pasują do naszych wzorców lub uznaliśmy je za zbyt trudne do przyjęcia i spotkania się z nimi. Tak powstaje nasz wizerunek. Nie jest on rzeczywistym obrazem ciała, lecz obrazem uformowanym z wielu, jasnych i ciemnych, znanych nam i nie znanych aspektów naszej osoby.
Autowizerunek wywiera istotny wpływ na nasze samopoczucie. „Dobry" wizerunek wspiera nas, buduje dobre mniemanie o sobie i dobre samopoczucie. Kiedy jednak nasz wizerunek nie jest wystarczająco „dobry" staje się źródłem kolejnych trudnych myśli, uczuć, doznań oraz nowej porcji negatywnych przekonań.
Ten etap nie jest jeszcze ostatnim w zachodzącym tu procesie: wszystkie myśli i przekonania, cała atmosfera naszej psyche, a zwłaszcza niedopuszczane do świadomości uczucia mają podstawowy wpływ na realny, fizyczny stan i kształt naszego ciała. Bo nasze ciała swą żywą i zmienną formą wyrażają prawdę naszego wnętrza.
Przekonania, myśli i samopoczucie są więc nie tylko warstwą zniekształcającą nasz odbiór ciała, ale również treścią wyrażającą się poprzez ciało, ujawniającą się w jego formie. Ciało wyraża nas w całości, bez cenzury, zarówno to, co o sobie wiemy (jesteśmy świadomi), jak i to, o czym nie mamy pojęcia (nie uświadamiamy sobie tego), zarówno to, co chcemy pokazać światu, jak i to, czego nie chcemy...
Ciało jakie mamy, znów odbieramy przez filtr i proces powtarza się od nowa, po prostu kręci się w kółko. Jeśli nasz wizerunek nie jest wystarczająco dobry, pogrążmy się w coraz gorszym samopoczuciu.
Jak to błędne koło zatrzymać, a nawet sprawić, by zaczęło obracać się w drugą stronę: wspierając siebie i budując swoje piękne ciało i dobre samopoczucie?
Budowanie wizerunku poprzez pracę z przekonaniami i zwalczanie negatywnych myśli nie może tu być wystarczająco skuteczne. Może być działaniem wspierającym. Lecz w zasadzie jest wkładaniem ciała, czy też całej naszej osoby w gotowy, idealny kształt, przycięty według naszych marzeń. Powstaje wówczas porcja „odpadów": przekonań, myśli i doznań nie pasujących do wizerunku. Te „odpady" oczywiście budują znów nasz filtr i czy tego chcemy, czy nie, znów wyrażają się w ciele. Dobry wizerunek zbudowany w ten sposób prędzej czy później pęka pod naporem nagromadzonych, odrzuconych uczuć, doświadczeń i myśli.
Prawdziwie piękne ciało, to ciało, któremu pozwalamy żyć. Realny, trwały i dobry wizerunek zbudowany jest na rzeczywistej, a nie warunkowej akceptacji siebie.
Aby ten stan osiągnąć, należy się najpierw zatrzymać: przestać od siebie uciekać. Następnie krok po kroku zacząć wychodzić sobie na spotkanie. Oznacza to przede wszystkim zmianę relacji z własnym ciałem. Chodzi o to, by zamiast traktować je głównie jako obiekt, zacząć je czuć, dopuścić do siebie płynące z ciała doznania. Wraz z nimi zaczną docierać do naszej świadomości nawykowe myśli, których na co dzień nie zauważaliśmy, ukryte przekonania, zaczynamy widzieć i rozumieć prawdziwą motywację swoich działań, mogą także przypomnieć się nam zapomniane wspomnienia z przeszłości, doświadczamy zablokowanych emocji i uczuć. Uwalniamy wykluczone fragmenty siebie, jednocześnie na poziomie ciała i na poziomie psyche. Doznania i uczucia zaczynają płynąć przez nas, jak rozpuszczone wiosennym słońcem po długiej zimie strumienie. Dokładnie tak samo , jak przyroda budząca się wiosną, nasze ciało i psyche ożywa w tym procesie. Tyko takie ciało jest pełne gracji i tylko taka osoba może dostrzegać piękno ciała.
W terminie od 25.07 do 29.07 na stronach Plasterka poprowadzę warsztaty online, które będą okazją do rozpoczęcia lub kontynuacji procesu uwalniania i integracji ciała i psyche, a tym samym budowania pięknego ciała i dobrego wizerunku. Podczas warsztatów za pomocą praktycznych ćwiczeń będziemy przywracać do życia zagubione fragmenty nas - ZAPRASZAM!
Ewa Suchocka
Ewa Suchocka - malarka, graficzka i trenerka pracy z ciałem metodą Living Dance Form. Posiada również uprawnienia do prowadzenia zajęć metodą Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne. Ukończyła pedagogikę resocjalizacyjną (IPSiR UW). Studiowała Psychologię Procesu Arnolda Mindella, uczestniczył w stażu Polskiego Forum Transpersonalnego oraz wielu warsztatach rozwojowych.
Pracy z ciałem uczyła się między innymi u Joanny Lukaszewicz Bernady, Agaty Głowackiej, Olgi Szwajgier, Mietka Litwińskiego, Anny Nacher, Ewy Karasińskiej Gajo, Hani Sypiańskiej, Bogny Szymkiewicz Kowalskiej, nauczycieli Stowarzyszenia Taoistycznego Tai Chi, a zdobyte w ten sposób doświadczenia wykorzystuje na swoich zajęciach.
Uwielbia żywą przyrodę, świeże powietrze, kolory, muzykę i to jak w jaki sposób niesie taniec.. Prywatnie jest mamą czteroletniego tygryska Michałka :) snysny.blogspot.com

SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz