Tam gdzie Wielkanoc trwa cały rok

autor: Aneta Barta, foto:flickr.com, autor:maryatexitzero

brak oceny

moaiRapa Nui - Wyspa Wielkanocna to jedno z najbardziej odizolowanych miejsc na Ziemi. Leży na Pacyfiku około 3600 km od wybrzeży Chile (do którego należy). Wyspa zawdzięcza swą nazwę odkrywcy Jacobowi Roggeveen, który dokładnie w drugi dzień Wielkanocy (5 kwietnia 1722 roku) dotarł do wybrzeży tej niezwykłej wyspy. Swą unikatowość wyspa zawdzięcza 900 kamiennym Maoi. Największy z nich El Gigante mierzy ponad 21 metrów i waży około 170 ton. W jakim celu powstały te gigantyczne posągi? Czy ich zadaniem była ochrona wyspy, a jeżeli tak to dlaczego ustawione są twarzami w stronę lądu?


W okresie kiedy powstawały rzeźby żyło na wyspie co najmniej 20 tysięcy ludzi (dla porównania dziś wyspę zamieszkuje około 3790 osób). W pocie czoła, ramię w ramię,  nad tymi monumentalnymi dziełami pracowali artyści i robotnicy, wszyscy mieszkańcy wyspy. Dziś można powiedzieć, że było to ich narodowe zajęcie. Tworzyli oni 80 - 100 tonowe kolosy, transportując je na stok góry Rano Raraku, skąd po dziś dzień spoglądają na mieszkańców wyspy.

Patrząc na te kamienne posągi mam ochotę zapytać, czy ta gigantomania, która angażowała ludność całej wyspy, nie była przejawem ciemnoty ówczesnych mieszkańców, co takiego było w tych posągach, że warto było na nie przeznaczyć, aż tyle energii i zbiorowego wysiłku.

Odpowiedź znalazłam w słowach dr Sergio Rapu (obecnie ponoć najmądrzejszego mieszkańca wyspy). Uważa on, że wodzowie wyspy doskonale wiedzieli, że ludzie muszą mieć zajęcie i cel. W przeciwnym razie plemiona będą walczyć ze sobą, jak to często dawniej bywało. Ponadto taka forma oddawania czci, czy to bóstwom czy przodkom, przejawiająca się w pokojowej wspólnej pracy, wszystkim odpowiadała, a liczenie się ze zdaniem ludzi to jedna z podstawowych zasad uzyskania ich lojalności.  

Czy współczesny świat przepełniony okrucieństwem bezsensownych wojen, może od mieszkańców Wyspy Wielkanocnej czegoś się nauczyć?

Myślę, że tak. W życiu ważne są lojalność, pracowitość i gotowość do ponoszenia ofiar. Niby niewiele, są to wartości znane wszystkim bardzo dobrze, a jednak kiedy spoglądam na zdjęcia dziwnych posągów, odnajduję w ich kamiennych twarzach pradawną mądrość ludzi którzy ich stworzyli, a która niewiadomo dlaczego dziś została zapomniana.

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail