Szkolne świadectwo - sprawdzian dla rodziców
autor: Aneta Barta , źródło: Plasterek.pl
Szkolne świadectwo - sprawdzian dla rodziców
Koniec roku szkolnego. Rozpoczynają się długo wyczekiwane wakacje. Podekscytowane dzieciaki na wyścigi opowiadają o swoich wakacyjnych planach. Jednak zanim ta długo wyczekiwana chwila nastąpi, czeka je ostatnie wyzwanie - reakcja rodziców na świadectwo szkolne.
Jeżeli na świadectwie zobaczymy czerwony pasek lub nasz uczeń otrzyma pochwałę za osiągnięcie dobrych wyników, wówczas będziemy dumni ze swojej pociechy. W takim wypadku dziecko z radością rozpocznie wakacje, nie martwiąc się upływającym czasem, który nieuchronnie przybliża je do ponownego zasiądnięcia w szkolnej ławce.
A co jeżeli świadectwo naszego dziecka jest marne? Okrzyczeć, dać lanie, a może zabronić korzystania z Internetu czy oglądania telewizji?
Twoja reakcja na świadectwo dziecka jest bardzo ważna i to nie tylko w przypadku, gdy jest ono usiane kiepskimi ocenami. Kiedy dziecko wręcza Ci swoje świadectwo, uważnie obserwuje, co zrobisz i jak się zachowasz. Myślenie, że dziecku jest wszystko jedno co sądzą o nim rodzice, w kontekście szkoły i osiąganych przez nie stopni, jest błędem. Nawet największy szkolny łobuziak, czy tak zwany zdolny leń nie chce, aby rodzice patrzyli na niego przez pryzmat szkolnych osiągnięć lub raczej ich braków.
Zakończenie roku szkolnego to czas, kiedy rodzice przede wszystkim powinni zapanować nad emocjami, to czas układania planu na przyszłość i sprawdzian dla rodziców z akceptacji własnego dziecka.
Rozczarowanie schowaj do kieszeni
Twoje dziecko z dumą pokazuje Ci bardzo dobre świadectwo. Ty również jesteś z niej/niego dumny/a. Razem możecie cieszyć się tą chwilą, uczcić ją w jakiś wyjątkowy sposób. Wstrzymaj się jednak przed materialnym nagradzaniem. Dziecko powinno wiedzieć, że uczyć się warto dla samego siebie, a nie dlatego, że rodzice tego oczekują. Owszem należy pochwalić, docenić, że osiągnęło dobre wyniki, dzięki temu dziecko wzbudzi w sobie motywację. Natomiast nagroda odbierze mu satysfakcję ze szkolnych osiągnięć, przenosząc ją na radość ze zdobytego trofeum.
Druga możliwość - Twoje dziecko z przerażeniem pokazuje Ci marne świadectwo. Obwiniasz je, uważając, że przez jego/jej lenistwo, musisz teraz przeżywać przykre uczucie zawodu i rozczarowania. Jesteś zły/a, że dziecko nie rozumie jak ważna jest nauka, choć powtarzasz to kilka razy dziennie. Ty przecież wiesz, że otrzymując kiepskie stopnie już na starcie traci punkty w życiowym wyścigu, bo dzisiaj liczy się głównie ambicja i rywalizacja. W takiej chwili weź głęboki oddech i nie okazuj dziecku, że jesteś nim zawiedziony/a czy rozczarowany/a. Pamiętaj to nie ono jest mało warte, głupie i leniwe. To świadectwo jest po prostu marne. Oddziel rezultaty osiągnięte przez dziecko od jego osoby. Oceniaj działanie, a nie samo dziecko.
Na miłość rodziców nie trzeba pracować
Trzymając w ręce złe świadectwo, łatwo wykrzyczeć dziecku prosto w twarz - nieuk, leń, nic z ciebie nie będzie, do niczego się nie nadajesz. Ale czego ma je to nauczyć? Jedyne co zyskamy, to naruszymy jego godność. Przekonamy go również, że skoro tak o nim mówią ludzie, którzy go kochają i są mu najbliżsi, to pewnie tak jest naprawdę. Nie pokazuj dziecku swojego smutku czy oschłości. Dziecko odbierze to jako komunikat - już mnie nie kochasz, bo cię rozczarowałem. Nauczy je to, że na miłość rodziców trzeba sobie zapracować. A myślę, że żaden rodzic nie chce, aby jego dziecko myślało, że za dobre stopnie kocha je bardziej, a za słabe - mniej ( z tego samego powodu nie należy dziecka nagradzać za dobre stopnie ).
Oczywiście nie znaczy to, że bez mrugnięcia oka masz przyjąć kiepskie świadectwo swojego dziecka i jeszcze ukrywać przed nim swoje emocje. Należy o tym porozmawiać. Koniec roku szkolnego, to koniec kolejnego etapu w życiu dziecka, to pewne podsumowanie jego pracy. Powiedz, że martwią cię złe wyniki i chcesz, abyście wspólnie znaleźli rozwiązanie tej sytuacji. Zamiast: dlaczego masz takie złe stopnie?, zapytaj: jak do tego doszło, że masz takie oceny? Tak postawione pytanie zachęci dziecko do próby znalezienia przyczyny jego szkolnych niepowodzeń. Zaoferuj również swoją pomoc na przyszłość. Zapytaj jak możesz pomóc, aby w przyszłym roku osiągnęło lepsze wyniki. Pamiętaj tylko, że to dziecko powinno powiedzieć jakiej potrzebuje pomocy, bo tylko ono tak naprawdę wie z czym sobie nie radzi.
Wakacje to czas zasłużonego odpoczynku dla każdego dziecka. Nie próbuj więc rozwiązywać szkolnych problemów w czasie, kiedy dziecko ma prawo do zabawy, radości i relaksu. Zmuszanie do nadrabiania zaległości, karanie poprzez wysłanie na obóz naukowy czy zaplanowanie korepetycji na każdy dzień, skutecznie zniechęci dziecko do nauki i jeszcze bardziej pogłębi szkolne problemy. Na początku wakacji wspólnie ustalcie plan na przyszły rok szkolny. Zapiszcie go. Wróćcie do niego na kilka dni przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Upewnij się, że Twoje dziecko rozumie wszystkie punkty planu i się z nimi zgadza.
A w wakacje?
Cieszcie się czasem, który możecie spędzić razem. Uwaga, którą ofiarujesz dziecku, jest najlepszym remedium na wszystkie szkolne problemy.
Twoje dziecko nie musi być geniuszem
Chcesz, aby Twoje dziecko było jak najlepsze, najmądrzejsze, najbardziej lubiane. Szkolne świadectwo odbierasz, jako jego ocenę, mierzącą wszystkie te cechy - ale tak nie jest. Bez względu na miejsce jakie zajmuje w klasowym rankingu jest wartościowym, mającym przed sobą wiele możliwości człowiekiem. A TY? Jesteś jego rodzicem. To Twoje dziecko. Kochasz je, więc wspieraj, doceniaj, motywuj. Pamiętaj, że tam gdzie występuje rywalizacja, a szkoła jest takim miejscem, muszą być zwycięscy i zwyciężeni. Ale szkolna skala ocen nie jest całkowitą miarą dziecka. Owszem to pewien wyznacznik, ale jego zadaniem nie jest zdeterminowanie życia dziecko, ale pokazanie jego mocnych i słabych stron. Wśród dzieci znajdziemy matematycznych geniuszy, szalonych pomysłodawców, dusze towarzystwa, nieśmiałych pochłaniaczy książek, zalęknionych myślicieli. Szkoła, a już na pewno oceny, nie określą jakim człowiekiem jest Twoje dziecko. Natomiast Ty dzięki swojemu „radarowi rodzica" jak najbardziej potrafisz to zrobić.
Na zakończenie - na dobry początek wakacji dla dzieci i rodziców. Niezależnie od tego jakie świadectwo przyniesie syn czy córka, najlepsze co możesz zrobić, to okazać, że w niego/nią wierzysz. Dobra samoocena dziecka jest o wiele ważniejsza dla jego życiowego powodzenia i szczęścia, niż najlepsze świadectwo z czerwonym paskiem.
Aneta Barta

SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się aby dodać komentarz