Symbiotyczna więź astmatyczna cz.9
autor: Daniel Żyżniewski , źródło: Plasterek.pl
Symbiotyczna więź astmatyczna cz.9
(psychologiczne aspekty astmy oskrzelowej)
Im większy jest nieświadomy ból kobiety, która jest matką, tym większe ryzyko, że część tego bólu przeleje ona w jakiś sposób na relację ze swoim dzieckiem. Jeśli dziecko będzie chorowało, to matka z deficytem uwagi może nieświadomie „korzystać" z choroby dziecka, by wreszcie być pozytywnie zauważaną w otoczeniu, a zwłaszcza przez najważniejsze dla niej osoby. W ten sposób córka, która dla swoich rodziców (w swoim odczuciu i być może nie tylko) była dzieckiem mało zaradnym i mało zdolnym, może w dorosłości stać się dzielną, opiekuńczą i silną matką swojego chorującego dziecka. Słowem, czego dobrego kobieta nie doświadczyła w relacji ze swoimi rodzicami, gdy sama była dzieckiem, może zacząć doświadczać, gdy ma własne dziecko.
W ten sposób kobieta niechcący i nieświadomie „używa" swojego dziecka do zdobywania poczucia wartości w relacjach społecznych, bo nie dostała ona wystarczająco dużo pozytywnych wzmocnień, gdy sama była dzieckiem. Cały ten „zakamuflowany" mechanizm sprawia, że kobieta jest bardziej skoncentrowana na swoim własnym przeżywaniu choroby dziecka, niż na rzeczywistej chorobie i na dziecku. Przez to właśnie staje się ona dla swojego dziecka mało dostępna emocjonalnie (zachęcam do przeczytania wcześniejszych artykułów z cyklu „Symbiotyczna więź astmatyczna"). Świat jej emocji, to świat jej własnych deficytów z dzieciństwa. Świat cierpienia, którego nie potrafiła i nadal nie potrafi wyrazić, bo często nie jest sama do końca świadoma, jak ono jest duże. Rozpoznać to można dopiero po tym, jak bardzo zostaje zachwiana równowaga między jej zachowaniem, a przeżywaniem.
Dziecko, a ściślej jego choroba staje się dla matki sposobem na komunikowanie „światu" o własnej (zwykle nieświadomej) krzywdzie. Dlatego m.in. matki dzieci astmatycznych częściej mówią o swoich chorych dzieciach w kontekście negatywnym, niż pozytywnym. Dostępność emocjonalna zatem dotyczy nie tylko relacji z własnym dzieckiem, ale i z samą sobą. Matka, która doświadczyła w relacji ze swoimi rodzicami, a najbardziej z własną matką deficytu uwagi pozytywnej, a także dystansu i kar częściej, niż dobrych wzmocnień będzie nosić w sobie cierpienie z tego wynikające. Im ono większe, tym bardziej będzie wypierane. Im bardziej wypierane, tym bardziej nieświadome. Im bardziej nieświadome, tym mniej dostępne dla siebie samej, ale i dla otoczenia. Taka matka nie jest „zestrojona" z własnymi potrzebami emocjonalnymi, nie jest nawet świadoma tych potrzeb, które nie zostały zaspokojone w jej dzieciństwie. Tym bardziej nie może ona „dostroić" się wystarczająco do potrzeb emocjonalnych własnego dziecka, choć na poziomie zachowania będzie opiekować się dzieckiem bez zarzutu.
Z emocjami jednak jest tak, że zawsze prędzej czy później chcą dać swój wyraz. Choroba własna lub dziecka jest często kanałem komunikowania o nich otoczeniu, a nawet sobie samemu. Niestety, dla wielu ludzi wiele z ich własnych emocji na zawsze pozostaje niedostępnych. Tak, jak dawniej przekazywano sobie mity i legendy (świadomie), tak przekazuje się w rodzinie własne wzorce regulowania emocji oraz wzorce dostępności emocjonalnej (nieświadomie). Rzecz w tym, że kiedy coś zostaje wprawione w ruch i pozostawione samemu sobie, to nabiera prędkości.
Emocje przekazywane są z pokolenia na pokolenie, z relacji na relację, jak geny. Jeśli matka nie ma kontaktu z własnym cierpieniem i „korzysta" z relacji ze swoim dzieckiem, by o tym cierpieniu mówić, to będzie ona przekazywać swojemu dziecku wszystkie „narzędzia" potrzebne do tego, by ono też nie miało kontaktu ze sobą. W materiale genetycznym od czynników środowiskowych zależy, które geny pozostaną w uśpieniu, a które się aktywują. W „materiale" emocjonalnym jest podobnie. Emocje mogą pozostawać w ukryciu przez całe pokolenia i z czasem eskalować (np. pod wpływem silnego stresu w rodzinie) lub ulec zmianie pod wpływem nowych czynników, np. wglądu, edukacji, psychoterapii, autorefleksji, itp.
Emocje są w ciągłym ruchu, bo z pokolenia na pokolenie przechodzą i nabierają siły. Oznacza to, że dziecko dostanie narzędzia swojej matki, ale skonfrontuje je z własnymi, indywidualnymi doświadczeniami środowiskowymi. W konsekwencji ładunek emocji, który przekaże mu matka wzrośnie o jego własne emocje. Zupełnie jak w kuli śniegowej. Jeśli matka komunikowała otoczeniu o swoim cierpieniu „używając" choroby dziecka, to dziecko będzie o własnym cierpieniu komunikowało już „używając" do tego choroby własnej oraz innych. Może się to przejawiać stanami hipochondrycznymi i/lub przewrażliwieniem na stany zdrowia osób bliskich.
W ten sposób dziecko przewlekle chorujące może stać się w przyszłości nie tylko hipochondryczne, przewrażliwione, ale także nadopiekuńcze wobec innych. Jego matka była oddalona od swoich emocji o chorobę własnego dziecka. Ono natomiast może już być oddalone od swoich emocji nie tylko o chorobę własną, ale także o problemy innych ludzi.
Dlatego w najnowszych badaniach na temat psychologicznych aspektów astmy oskrzelowej naukowcy dowiedli, że astma oskrzelowa, to nie tylko problem emocjonalny i nie tylko problem dziecka, ale problem całego systemu rodzinnego, w którym dziecko żyje. Mówi się wprost, coraz częściej, w literaturze światowej na ten temat, o „rodzinach astmatycznych" mając na myśli to, że gdy u dziecka pojawia się astma, to jest ona zakamuflowanym komunikatem o cierpieniu emocjonalnym i o przeszłości całej rodziny takiego dziecka.
c.d.n.
© copyright by Daniel Żyżniewski
Daniel Żyżniewski
Autor jednego z najpopularniejszych blogów WP w kategorii psychologia i turystyka (www.danielzyzniewski.bloog.pl). Studiuje psychologię. Obecnie w trakcie specjalizacji z neuropsychologii klinicznej oraz psychoterapii i terapii seksualnej. Pasjonat psychologii, antropologii, symboliki międzykulturowej, podróży, malarstwa i zdrowej żywności.Autor książki kucharskiej "Kuchnia organiczna. Prosta, smaczna i zdrowa." (www.kuchniaorganiczna.com.pl) Autor rozważań o sztuce (www.mojemuzeum.com.pl )
Osoby, które chciałyby przyczynić się do poszerzenia wiedzy o psychologicznych aspektach chorowania na astmę oskrzelową zapraszam do udziału w moim projekcie badawczym. Udział w badaniu jest możliwy korespondencyjnie. Najbardziej pomocne będą osoby, które chorują na astmę od wczesnego dzieciństwa, tj. 3 - ego lub 6 - ego roku życia i obecnie znajdują się w wieku 20 - 24 lata. Zasady dyskrecji zapewnione. Więcej informacji: danielzyzniewski@gmail.com

SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz