Sen dobry na stopnie i na figurę

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:planetchopstick

brak oceny

sleep3Sen dobry na stopnie i na figurę

Dwudzieste piąte doroczne spotkanie Associated Professional Sleep Societies SLEEP 2011 w Minneapolis to okazja dla naukowców, by przedstawić swoje najnowsze w tej dziedzinie odkrycia, a dla czytelników Plasterka szansa, by się coś więcej na temat snu dowiedzieć. P. Thacher i S. Onyper z St. Lawrence University podzielili się swoimi wnioskami na temat snu studentów i jego związku z wynikami w nauce, a W. Killgore, M. Weiner i Z. Schwab z Harvard Medical School mówili o wpływie senności na wybór tego, co jemy, czyli tego, co decyduje, jak wyglądamy: szczupło czy otyle.

Wcześniejsze badania ustaliły, że późniejsze rozpoczynanie lekcji w gimnazjach i liceach (amerykańskich middle i high schools) redukuje wagarowanie i poprawia nastrój uczniów, w ten sposób pośrednio poprawiając stopnie. Zupełnie inaczej sytuacja ma wyglądać pośród studentów, bo ci z dłuższego poranka korzystają inaczej niż ich młodsi koledzy. Śpią wprawdzie wtedy dłużej, ale śpią gorzej, bo w ciągu dnia, podczas gdy poprzedniej nocy mieli okazję się zabawić. Gdy bowiem na uczelnię iść można później, noc wcześniej więcej można wypić alkoholu. W ten sposób oceny w dzień śpiących studentów nieznacznie się zaniżają w porównaniu do rówieśników zaczynających wykłady wcześnie rano. Wnioski te wyciągnięto na podstawie badania, które objęło 253 studentów amerykańskich college'ów. Uczestnicy wykonali testy na sprawność umysłową, wypełnili dziennik dotyczący długości snu w poprzednim tygodniu, jak też odpowiedzieli na pytania o jakość ich snu, rozkład zajęć, użycie substancji wyskokowych oraz nastrój. Stopnie naukowcy zebrali z uczelnianych rejestrów. Jeszcze późniejsze wstawanie z łóżka w weekendy niewiele dało, gdy chodzi o poprawę wyników w nauce, choć innych pozytywnych skutków snu to przecież nie niweluje.

Dobrze wyspani studenci nie tylko uczyć się będą lepiej, ale i ładniej będą wyglądać. Senność wydaje się bowiem blokować nasze naturalne hamulce przed wysokokalorycznym jedzeniem. W harwardzkich badaniach 12 osób w wieku od 19 do 45 lat obojga płci oglądało zdjęcia nisko- i wysokokalorycznych pokarmów oraz kontrolne obrazy skał i roślin, podczas gdy działalność ich mózgów naukowcy śledzili przy pomocy funkcjonalnego magnetycznego rezonansu jądrowy (fMRI). Skala senności Epwortha wyznacza prawdopodobieństwo drzemki podczas wykonywanie monotonnych czynności takich jak siedzenie, czy oglądanie telewizji. Im ktoś bardziej był senny, tym słabiej aktywowały się ośrodki kory przedczołowej odpowiedzialne za zapobieganie działaniu podczas oglądania produktów wysokokalorycznych. U dobrze wyspanych uczestników, sam widok takiego jedzenia prowokował silną reakcję w tych samych obszarach mózgu. Źle wyspany człowiek pokusi się więc na takie mniej zdrowe pokarmy dużo łatwiej niż ktoś wypoczęty.   

Śpijmy więc, ale śpijmy dobrze, bo sam czas jeszcze o niczym nie świadczy, jak to pokazało badanie na studentach. Wyspanym łatwiej przyjdzie nam nie tylko nauczyć się czegoś nowego, ale też zrzucić kilka starych, a zbędnych kilogramów.

(źródło: www.sciencedaily.com, 13.06.2011 i 14.06.2011)

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail