Seksmisja

autor: Małgorzata Kulawik , źródło: Plasterek.pl foto: flickr.com autor kristofarndt

brak oceny

myszSeksmisja w świecie myszy- to nie science-fiction.

Naukowcy mają już metody i umiejętności pozwalające na tworzenie myszy wyłącznie z żeńskiego (lub raczej samiczego) materiału genetycznego. Umieją majstrować przy komórkach rozrodczych i łączyć ze sobą genotypy dwóch samic, by tworzyć potomstwo genetycznie modyfikowane, bez żadnych samczych naleciałości.

Jak się okazuje myszy "genetycznie modyfikowane" żyją średnio 1/3 dłużej niż myszy "naturalne" powstałe z połączenia komórek męskich i żeńskich. Jednocześnie są mniejsze i lżejsze niż osobniki "naturalne", mają mocniejszy system immunologiczny.

Co nam daje taka wiedza? Chyba jedynie wniosek, że długowieczność dziedziczymy po matkach. Trudno bowiem przewidywać, czy myszy "modyfikowane genetycznie" poza sterylnym środowiskiem laboratorium rzeczywiście żyłyby dłużej, jako słabsze i mniejsze osobniki bardziej narażone na ataki drapieżników.

Kolejne pytanie jakie przychodzi mi do głowy, to czy ta seksmisja skończy się na poziomie gryzoni, czy też naukowcy posuną się dalej? Co z tego wyniknie? Czy jesteśmy gotowi na konsekwencje "seksmisji", która będzie dotyczyć również nas? Co się stanie, jeśli będziemy bawić się w stwórców i jak w sklepie z cukierkami zaczniemy wybierać dla dziecka kolor oczu, wzrost, chromosomy po cioci Władzi, albo po listonoszu i głównym polityku partii rządzącej? Co jeśli zaczniemy naprawiać to, co ewolucja tworzyła przez miliony lat jako najlepsze rozwiązanie, rezygnując z różnic, które w założeniu miały służyć rozwojowi?

W tej chwili mogę jedynie gdybać i zaufać... no właśnie czemu? Dalszej ewolucji i selekcji naturalnej.....

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail