Seks jako lek na problemy czy sposób manipulacji?

autor: Magdalena Krzak , źródło: Plasterek.pl

brak oceny

seksSeks jako lek na problemy czy sposób manipulacji?

 

Jaką rolę odgrywa seks w związku? Czy wpływa on na stan psychiczny i zachowanie partnerów? A może to zachowanie partnerów i ich intencje wpływają na jakość życia seksualnego?


Do gabinetów seksuologicznych przychodzą pary zgłaszające różne trudności, dotyczące między innymi ciągłych kłótni o codzienne obowiązki domowe, nieporozumień związanych z wychowywaniem dzieci, konfliktu z teściami, czy niedopasowaniem charakterów. Choć przyczyn konfliktu może być bardzo wiele zazwyczaj wszystkim im towarzyszy ta sama trudność - „problemy łóżkowe".

Do seksuologa zgłaszają się również pary, które wprost określają swój problem jako brak współżycia lub współżycie, które ich nie satysfakcjonuje. W takiej sytuacji, analogicznie, częstą przyczyną zaburzeń  jest konflikt pomiędzy partnerami - jawny lub ukryty, a czasem nawet nieuświadamiany.

Czy oznacza to, że zaburzenia seksualne zawsze idą w parze z konfliktami w związku? Oczywiście nie zawsze tak jest, ponieważ zaburzenia seksualne mogą wiązać się z wieloma innymi czynnikami, takimi jak: nieprawidłowości w funkcjonowaniu organizmu, niektóre choroby i przyjmowane leki lub problemy psychiczne nie związane z relacją z partnerem (na przykład molestowanie seksualne w dzieciństwie lub zwykle przemęczenie codziennymi obowiązkami w pracy). Niemniej jednak zaburzenia seksualne związane z relacją pomiędzy partnerami są specyficzną sytuacją wymagającą szczegółowego omówienia.

 


swamWyrażenie uczuć czy ukryta manipulacja?


Seks nosi w sobie silny ładunek emocjonalny i w zależności od sytuacji może być mechaniczną czynnością, mającą na celu szybkie rozładowanie napięcia lub wyrazem najgłębszych uczuć miłości. Może być sposobem na poznanie partnerów, lub metodą na pogodzenie się po kłótni. Może być wreszcie upragnionym sposobem spędzania czasu przez kochanków lub narzędziem manipulacji, przemocy i wykorzystywania.

Podczas seksu, tak, jak podczas życia, przyjmujemy określone role - nieśmiałej kobiety, namiętnego kochanka, dominującej pewnej siebie kobiety, czy brutalnego samca. Często role te są zgodne z rolami, które przyjmujemy na co dzień - dominująca, pewna siebie kochanka, prawdopodobnie będzie osobą przebojową również w pracy i w innych obszarach życia.

Czasami jednak mogą też być ich odwrotnością, na przykład w sytuacji, gdy namiętny kochanek w codziennych relacjach jest osobą zimną i nieokazującą emocji.

Role przyjmowane podczas współżycia są pozytywnymi aspektami życia seksualnego, dopóki są akceptowane przez obydwie strony i nie wpływają na parterów destrukcyjnie.

Sytuacja zmienia się jednak, gdy seks staje się kartą przetargową, sposobem osiągania swoich celów lub techniką manipulacyjną. Kobieta, która mówi mężowi „jak wyjdziesz dziś z kolegami na piwo, nie będzie seksu przez tydzień". Mężczyzna, który mówi swojej partnerce „Jak mi nie dasz, to będę zdenerwowany przez cały wieczór albo poszukam sobie gdzie indziej". Żona, która każdą swoją prośbę do męża poprzedza sypianiem z nim ... Są to przykładowe sytuacje, w których seks staje się sposobem manipulacji emocjami partnera, wywołuje u niego lęk, poczucie winy, lub złość. Partner w takiej sytuacji albo podda się manipulacji, albo się jej przeciwstawi. Poddanie się będzie równoznaczne z uniknięciem konfliktu, ale wywoła u partnera złe samopoczucie - złość na siebie lub na drugą osobę, poczucie niższości, smutek. Przeciwstawienie się takiej sytuacji może wywołać konflikt i dalszy ciąg manipulacji - kobieta faktycznie będzie unikać współżycia przez tydzień, a  mężczyzna będzie się złościł przez cały wieczór.

Co zatem robić, by do manipulacji nie dochodziło? Najlepszym sposobem byłoby wspólne udanie się do specjalisty zajmującego się terapią par. Jeśli jednak z jakiegoś powodu nie jest to możliwe, warto wtedy spróbować podjąć szczerą rozmowę z partnerem.

 


personJa pokażę, kto tu rządzi!


Inną destrukcyjną metodą wykorzystania seksualności jest pokazanie dominacji nad partnerem poprzez seks. Przykładem będzie mężczyzna, który odmawia współżycia żonie za każdym razem, gdy to ona go zainicjuje, po jakimś czasie inicjując samemu. W podobnej sytuacji znajduje się kobieta, która przerywa stosunek seksualny za każdym razem, gdy partner zbliża się do szczytowania. W obydwu sytuacjach partnerzy poprzez seks poniżają partnera, pokazując tym samym swoją wyższość nad nim.

Związki, w których seks wiąże się z manipulacją, pokazywaniem dominacji lub wymuszaniem uległości mogą funkcjonować w takim układzie przez wiele lat. Często zdarza się jednak, że między partnerami zaczną pojawiać się coraz większe konflikty, lub jeden z partnerów swoje problemy zamanifestuje jakąś dysfunkcją seksualną, taką jak unikanie współżycia, zaburzenia podniecenia czy brak erekcji.  Dla wielu par jest to moment, w którym zgłaszają się do seksuologa, mówiąc - „mój partner ma problem z erekcją", lub „moja żona coraz rzadziej chce się ze mną kochać". Często  uświadomienie sobie tego, że w związku dochodziło do manipulacji lub pokazywania dominacji jest bardzo trudnym zadaniem dla obydwu partnerów, jeśli jednak to się uda, może przynieść dużą poprawę w ich relacji.


Seks przez kłótnię czy kłótnia przez seks?


Seks czasem bywa również sposobem na rozładowanie atmosfery po kłótni. Jednak nie jest to takie proste, jakby się wydawało. Tutaj niestety często pojawiają się dodatkowe konflikty, wynikające z odmiennego funkcjonowania płci. Dla mężczyzny seks po kłótni jest dobrym, pożądanym i skutecznym sposobem rozładowania napięcia i poprawy relacji pomiędzy partnerami. Dla kobiety natomiast seks po kłótni jest ostatnia rzeczą, na która miałaby ochotę. Ta rozbieżność w sposobie funkcjonowania często zaognia konflikt. Mężczyzna myśli sobie „albo jej nie pociągam, albo robi mi na złość" . Kobieta natomiast uważa „no tak, jak zwykle chodzi mu tylko o jedno". Jeżeli partnerzy nie wyjaśnią sobie stworzonych przez siebie interpretacji zachowania drugiej strony, to narośnie w nich frustracja i złość i zaczną się od siebie oddalać.


Wydawało by się, że seks między dwojgiem kochających się partnerów to sama przyjemność, jak widać nie zawsze tak jest. Często w tą jakże ważną część naszego życia wkrada się kłamstwo, manipulacja i pokazywanie władzy. Pamiętajmy więc, jak ważna jest świadomość tego, jak wiele emocji, pragnień i oczekiwań kryje się za tą fizyczną czynnością.

 

 

                                                                                                                      Magdalena B.Mgr Magdalena Krzak

   psycholog, seksuolog kliniczny

 

 

 

Przejdź do profilu Magdaleny Krzak w Centrum porad

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail