Romans z własnym ciałem jako etap rozwoju dziecka
Romans z własnym ciałem jako etap rozwoju dziecka
Częstą przyczyną zgłoszeń rodziców do psychologa jest onanizacja ich dzieci. Masturbację dziecięcą rozumiemy jako czynność polegającą na stymulowaniu swoich narządów płciowych przez chłopca, czy dziewczynkę poprzez dotykanie ich, kołysanie się, ocieranie.
Rodzice różnie reagują na takie zachowania swoich dzieci. Czasem podejmują próbę rozmowy i wytłumaczenia, że tak nie wolno. Zdarza się, że przejawiają postawę „karającego rodzica" postrzegając zachowania dziecka jako coś absolutnie nienormalnego. W takiej sytuacji kara może być realizowana na różnych poziomach: poprzez gest, mimikę, słowo, zachowanie. Mogą oni przejawiać postawę „odrzucającego rodzica", kiedy absolutnie nie reagują na zachowania onanizacyjne swojego dziecka nawet wtedy , gdy dziecko prowokuje do reakcji.
Można powiedzieć, że sama onanizacja dziecka zazwyczaj nie jest szkodliwa. Szkodliwy może stać się stosunek rodziców do tego zachowania, ich rozumienie oraz sposób, w jaki chcą temu zapobiec. Jest to bardzo frapujący dylemat u niektórych rodziców. Reagować, czy nie reagować? Jeżeli reagować, to w jaki sposób i kiedy?
Przyczyny onanizacji mogą być bardzo różne i u każdego dziecka inne. Może to być moment rozwojowy, w jakim dziecko się znajduje (dziecko poznaje swoje ciało i możliwości czerpania przyjemności z kontaktu z ciałem). W takich sytuacjach nie należy niepokoić się tym zachowaniem. Czasami onanizacja dziecięca stanowi alternatywną formę zaspokojenia emocjonalnego lub rozładowania przeróżnych napięć. Jeżeli tak się dzieje staje się to niepokojącym sygnałem, że dziecko rozwiązuje swoje dylematy i emocje używając swojego ciała i poza relacją z innymi.
Podobnie różne mogą być reakcje rodziców. Zazwyczaj pierwsze myśli, jakie pojawiają się rodzicom to: „z czasem przejdzie samo", „wyrośnie z tego".
Jednak, co się dzieje, kiedy dziecko „nie wyrasta" i zaczyna się moment, w którym wstydliwa dobroć zamienia się w natręctwo i staje się wstydem społecznym dla rodzica i dziecka? Kiedy onanizacja dziecięca jest jeszcze „normalna", a kiedy już nie? O „normatywności" takich zachowań może decydować połączenie takich zmiennych jak: wiek, sposób, częstotliwość.
Wiek
Warto zauważyć, że już w życiu płodowym nasza wrażliwość zmysłowa daje o sobie znać. Np. dziecko potrafi odbierać zapach swojej mamy, czerpie przyjemność ze ssania własnych palców. Można powiedzieć, że skóra jest najważniejszym narządem zmysłowym. Dzieci od samego narodzenia czerpią świadomość siebie i przyjemność z dotyku opiekuna. Pielęgnacja ciała, przytulanie, całuski, to nic innego, jak pewien erotyzm otrzymywany od mamy. Dziecko widzi siebie takim, jakim widzi go mama. Jest to faza zdrowego narcyzmu. Dziecko odbija się w mamie. To od niej uczy się siebie i swojego ciała.
W wieku około 2 lat dzieci zaczynają doświadczać potrzeby poznawania swojego ciała. Zaczynają smakować swoje wydzieliny z nosa, wąchać wydzielinę z ucha, grzebać w pępku, dotykać mimowolnie narządów płciowych.
Według Z. Freuda wiek 3-6 lat jest okresem odkrywania własnej genitalności przez dziecko. Dzieci uświadamiając sobie własną genitalność, różnice płciowe między chłopcem, a dziewczynką są bardzo zainteresowane tym, co to jest, jaką można czerpać przyjemność z dotykania własnych genitaliów. Łatwiej zaobserwować to u chłopców, którzy zazwyczaj w tym okresie zaczynają częściej dotykać, łapać, badać swojego penisa. Jednak również u dziewczynek można zaobserwować czynności autoerotyczne np. bujanie się na kolanie dorosłego, zaciskanie ud, wkładanie misia i zaciskanie go między nogami. Dzieci zauważają, że dotyk wokół genitaliów sprawia przyjemność i w efekcie dotyk ten powtarza się. Jednocześnie doświadczając coraz intensywniej kontaktu ze światem zewnętrznym, dziecko stopniowo uczy się wstydu społecznego, dotyk staje się „wstydliwą dobrocią".
W okresie 7-11 lat, czyli tzw. okresie latencji zainteresowanie seksualnością i genitalnością zazwyczaj słabnie na rzecz koncentracji na nauce, relacji z rówieśnikami. Jednocześnie dziecko zazwyczaj ma już zinternalizowane poczucie wstydu społecznego i ma świadomość, że dotykanie miejsc intymnych w otwarty sposób jest nieakceptowane społecznie.
W okresie dojrzewania, czyli od około 12 roku życiu ponownie zainteresowanie genitalnością i przyjemnością płynącą z ciała wzrasta. Tym razem już z większą świadomością seksualności i jej znaczenia. Do ciała zaczynają pojawiać się bardzo silne emocje od fascynacji przez złość, czy smutek do obrzydzenia i wstrętu. Onanizowanie się staje się źródłem poznawania siebie, rozładowywania napięcia emocjonalnego i seksualnego oraz wstydliwą tajemnicą.
Sposób
Autoerotyzm realizowany jest w różny sposób. W samotności lub publicznie. W sposób świadomy i kontrolowany lub bardziej nieświadomy i mechaniczny. Może mieć też różne cele: przyjemność, rozładowanie napięcia, poznawanie własnego ciała. Czasem masturbacja polega nie tylko na dotykaniu, czy pobudzaniu swoich narządów płciowych ręką, ale również w grę wchodzą narzędzia z otoczenia dziecka np. ostre rogi mebli, zabawki, itd. Zachowania autoerotyczne przyjmują wówczas wymiar autoagresywny i aktywność dziecka staje się niepokojąca.
Częstotliwość
Częstość onanizowania się jest również elementem, który pozwala rodzicom rozeznać, czy zachowanie to już jest problemem. Dzieci ekscytując się podczas zabawy, przy oglądaniu czegoś bardzo interesującego naturalnie uspokajają się za pomocą własnego ciała. Kiedy masturbacja pojawia się stosunkowo często, kiedy przejawia się w wielu momentach codzienności dziecka nie można pomijać tego faktu.
O tym warto pamiętać rozważając kwestię onanizacji dziecka:
a) pewna doza masturbacji nie szkodzi dziecku,
b) masturbacja jest zjawiskiem rozwojowym występującym u każdego dziecka,
c) rodzicielski zakaz dotykania siebie może doprowadzić do zahamowania w zdobywaniu istotnej wiedzy o sobie i swoim ciele
d) reakcja otoczenia może wpłynąć na kształtowaniu się życia seksualnego
e) jeżeli niepokoi nas częstotliwość, sposób oraz etap rozwojowy w jakim pojawia się onanizacja warto skonsultować się z psychologiem Czas onanizowania (jako etap rozwojowy) jest nazywany przeze mnie romansem z własnym ciałem. Pozwalanie dziecku na poznawanie swojego ciała kształtuje jego świadomość płciowości i cielesności. Pozwalanie dziecku na posiadanie tajemnicy kształtuje jego autonomię. Tajemnice, jakie związane są z ciałem dziecka, dostarczają mu istotnej wiedzy o nim samym, jak również o jego otoczeniu. Jak już było wyżej wspominane, mama jest lustrem dla swojego dziecka. Lustrem, w którym dziecko widzi siebie. Często mamy już bardzo wcześnie przeżywają dylematy związane z ciałem swojego dziecka. Różnie mogą reagować na płciowość dziecka. Może być im trudno ją celebrować (np. podczas kąpieli, przewijania, pieszczot). Jeżeli mama pozwoli na doznania płynące z celebrowania ciała dziecka, dziecko budując później relację ze swoim ciałem będzie je przeżywało jako dobre. Wydaje się konieczne, aby jeszcze raz podkreślić, że dziecko poprzez swoją cielesność kształtuje swoje ja psychiczne. Mama uzupełnia i wypełnia swoim przeżywaniem dziecko. Dziecko swoim zachowaniem przywołuje matkę do siebie i do budowania dialogu na temat jego ciała.
Urszula Turyna
Urszula Turyna pedagog, psychoteraputka - absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego. Ukończyła 4 letnią Szkołę Psychoterapii Psychodynamicznej w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym, a także Studium Socjoterapii i Treningu Interpersonalnego oraz Studium Psychoterapii Młodzieży. Od 6 lat pracuje z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi indywidualnie i grupowo w Ośrodku Psychoterapii Mały książe oferującym pomoc rodzicom i ich dzieciom.


SilverCube s.c.
Komentarze (3)
Zaloguj się, aby dodać komentarz