Rodzice szkolnych tyranów

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:Aislinn Ritchie

brak oceny

fightWedług raportu opracowanego dla American Academy of Pediatrics rodzice mogą zrobić bardzo dużo, by ich dzieci nie zostały szkolnymi tyranami. Ponieważ nawet 15% uczniów pada ofiarą przeróżnych form znęcania ze strony kolegów i koleżanek, pomoc rodziców w zapobieganiu tego zjawiska na pewno jest potrzebna. Kwestionariusz wypełniło prawie czterdzieści sześć tysięcy rodziców, których potomstwo było w wieku od dziesięciu do siedemnastu lat, czyli nieco powyżej tradycyjnie przyjmowanego za najbardziej problemowego okresu życia, to jest od sześciu do dziewięciu lat.

Naukowcy pod kierownictwem dr Rashmi Shetgiri, pracującego w dwu placówkach związanych ze zdrowiem dzieci w Teksasie, wyodrębnili jako czynniki zwiększające ryzyko „wyprodukowania" dręczyciela swoich rówieśników m.in.: psychiczne zdrowie matki (tzn. jeżeli sama rodzicielka ocenia ten aspekt swojego zdrowia jako mniej niż bardzo dobry), częste okazywanie złości wobec potomstwa, jak też powtarzające się dawanie im do zrozumienia, że zawracają głowę. Szanse tego ryzyka malały, gdy rodzice dzielili się z dziećmi własnymi ideami, rozmawiali z nimi regularnie, jak też spotykali przyjaciół własnych pociech. Badacze widzą potrzebę uczenia rodziców adekwatnych odpowiedzi na negatywne uczucia, jak gniew, by to samo mogli przekazać własnym dzieciom. Na wstępie dobry podręcznik, potem rozmowa z psychologiem mogą pozytywnie zmienić nasze życie i życie naszych dzieci.

René Veenstra z University of Groningen w Holandii, badając wraz ze współpracownikami prawie pięciuset dziewięcio - do dwunastolatków , doszedł do przekonania, że ci, którzy stają się szkolnymi tyranami robią to dla zyskania statusu kosztem swoich ofiar - co było łatwo przewidzieć - ale także dla zyskania sympatii własnej grupy wiekowej i płciowej. Dla chłopców w tym wieku ważna jest bowiem przede wszystkim opinia chłopców, jak dla dziewcząt opinia rówieśnic. By ten drugi, bardziej wyrafinowany cel znęcania się nad innymi osiągnąć, mali dręczyciele wybierają najmniej popularnych towarzyszy wśród tych, od których w zamian oczekują emocjonalnej kompensaty. Według artykułu, który ukaże się w czerwcowej edycji czasopisma „Pediatrics", otyłość zwiększa ryzyko bycia ofiarą tych młodocianych, ale jakże czasem okrutnych tyranów i to niezależnie od grupy socjalnej czy wyników w szkole. Bezwarunkowa (co nie znaczy bezkrytyczna) akceptacja dziecka ze strony rodziców i wychowawców pomoże mu wykształcić sens własnej wartości, by nie musiał jej było szukać na zewnątrz, poprzez znęcanie się nad jeszcze słabszymi.

 

(źródło: www.sciencedaily.com, 3.5.2010 {dwa artykuły} i 27.3.2010)  

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail