Nowa piramida wartości, czyli Maslow inaczej

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:purpleslog

brak oceny

maslow'sNowa piramida wartości, czyli Maslow inaczej

Abraham Maslow sformułował swoją piramidę potrzeb w 1943 roku i stała się ona punktem odniesienia dla psychologów, socjologów, ekonomistów i innych; oczywiście obiektem krytyki również. Douglas Kenrick z Arizona State University wraz z zespołem był tak niezadowolony z oryginalnej hierarchii, że w marcowym wydaniu „Perspectives on Psychological Science" zaproponował nową strukturę, która wywołała już pozytywne i negatywne reakcje. Poniżej porównanie obu piramid.

Teoria Maslowa ustanawiała kolejność, w jakiej poszczególne potrzeby są odczuwane i zaspokajane. By przejść do wyższych potrzeb, konieczne jest najpierw zaspokojenie, przynajmniej w podstawowym stopniu, tych niższych. Jako bazę w piramidzie Maslowa znajdujemy potrzeby fizjologiczne jak: jedzenie, sen, a także seks, co wielu później krytykowano jako spłycenie tego aspektu naszego człowieczeństwa. Wyżej stoją potrzeby bezpieczeństwa jak: wolność od strachu i wygoda, a po nich przychodzi czas na potrzeby miłości i przynależności. Następnie zaspokajamy potrzeby szacunku i uznania, w tym także poczucie własnej wartości. Potrzeby samorealizacji wieńczyły pierwotną strukturę, a wliczały się tutaj: spełnienie własnego potencjału, rozwój własnych zdolności artystycznych i innych. Czego Kenrick z kolegami nie uwzględniają w swojej krytyce Maslowa to późniejszy dodatek na szczycie, a mianowicie samo-transcendencja, czyli zdolność wyjścia poza własne potrzeby, często w bardzo dramatyczny czy heroiczny sposób.

Nowa piramida wartości ma uwzględniać - według jej autorów przynajmniej - najnowsze osiągnięcia z psychologii rozwojowej i ewolucyjnej. Pierwsze cztery poziomy różnią się w zasadzie tylko nazwą, ale na szczycie trzy pierwsze miejsca są zupełnie nowe, a mianowicie znalezienie partnera lub partnerki, jego lub jej utrzymanie (w znaczeniu nie stracenie, a nie na przykład zaspokajanie jego czy jej egzystencjalnych potrzeb, bo to jest tylko jednym ze środków, by partnera nie stracić), a następnie wychowanie potomstwa. Ma to bardziej odpowiadać naszym biologicznym korzeniom. Twórczość artystyczna w ostatecznym rozrachunku wynika z chęci zaimponowania potencjalnemu towarzyszowi lub towarzyszce życia. Nie jest to zwykle świadome oddziaływanie ale najbardziej - wedle naukowców - podstawowe. Samorealizacja nie jest w perspektywie ewolucyjnej zasadniczą potrzebą, mimo że nie negują nasi badacze jej obecności w naszym życiu. Przekazanie i troska o własne geny to rzeczywista podstawa naszej egzystencji. Jak już wyżej wspomniałem, Kenrick nie odnosi się do samo- transcendencji, czyli do później uznanego szczytu maslowskiej piramidy, ale w biologicznej perspektywie trudno ją sobie wyobrazić.

Najbardziej wartościowym wkładem Kenricka i jego zespołu wydaje się być ponowne wzbudzenie zainteresowania hierarchią potrzeb, co sam psycholog pośrednio przyznaje: „Piramida potrzeb to wielka idea Maslowa. Trochę się przy tym pomylił. Teraz ludzie znowu o tym mówią, co pomoże nam potrzeby właściwie ułożyć". Czyli kolejny etap pracy dopiero się zaczyna. Dobrze mieć na co dzień własną, nie koniecznie tak naukowo wyrażoną, hierarchię potrzeb i wartości.

 

(źródło: www.sciencedaily.com 19.08.2010)

 

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

  • polgara polgara napisał(a)
    09.10.2010, 11:48
    Bardziej byłabym skłonna zgodzić się jednak z teorią Maslowa, gdyż właśnie w ten sposób zaspokajam swoje potrzeby,a partner i potomstwo nie są tam najważniejsi.
    Może piramida Kenrica jest rozwinięciem potrzeb fizjologicznych Maslowa? Z tym bym się zgodziła

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail