Niezastąpiona rola zabawy w naszym rozwoju

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:Arkansas ShutterBug

brak oceny

lion1Niezastąpiona rola zabawy w naszym rozwoju

Profesor psychologii Gordon Burghardt z University of Tennessee przez lata zajmował się rozwojem dzieci i młodych gadów, ale dopiero żółw bawiący się piłką do koszykówki zesłał mu oświecenie, którego ostatecznym owocem jest artykuł opublikowany w październikowej edycji czasopisma „The Scientist". Profesor Romina M. Barros z Albert Einstein College of Medicine z kolei odkryła wcześniej, że brak zabawy pogarsza szkolne wyniki i zachowanie dzieci, którym do nauki najwyraźniej potrzeba zabawy; pisze o tym na łamach magazynu „Pediatrics" ze stycznia ubiegłego roku. 

Gordon Burghardt określił pięć warunków, które jego zdaniem muszą być spełnione, by daną aktywność można było nazwać grą. Grą jest mianowicie powtarzalne zachowanie, które jest tylko częściowo funkcjonalne w danym kontekście lub wieku, a które zostaje zainicjowane spontanicznie w (niemal zupełnie) pozbawionym napięcia środowisku. Tak sformułowaną definicję spełniają niemal wszystkie zwierzęta, co można zobaczyć pod następującym adresem: http://www.the-scientist.com/2010/10/1/44/1/. Zwierzęta potrzebują zabawy, by nauczyć się nowych umiejętności, utrzymać się w dobrej fizycznej i mentalnej formie, a także w celu budowania relacji społecznych. Wśród ludzi zabawa jest już używana w terapii, ale obserwacje zwierząt mogą zasugerować nowe zastosowania. Już teraz dorośli widzący swoją pracę jako wspaniałą zabawę są najszczęśliwsi.

Dzieci natomiast pozbawione możliwości zabawy nie tylko cierpią z tego powodu, ale także gorzej się uczą i zachowują. Analiza danych dotyczących niemal jedenastu tysięcy ośmio - i dziewięciolatków, równo reprezentowanych przez obie płcie, stała się podstawą powyższych wniosków. Naukowcy z grupy prof. Barros podzielili dzieci w zależności od wolnego czasu im dostępnego w ciągu szkolnego dnia. Te które mogły odpoczywać w sposób niezorganizowany ponad 15 minut na dzień, nie tylko lepiej wypadały w testach poznawczych, ale także były zdrowsze, dysponowały lepszymi umiejętnościami socjalnymi i emocjonalnymi oraz lepiej przechodziły stres i były na niego bardziej odporne. Naukowcy odnotowali fakt, że w Stanach Zjednoczonych od lat siedemdziesiątych dzieci straciły dwanaście godzin wolnego czasu tygodniowo, w czym 25% na grę i aż 50% na spontaniczne zabawy na świeżym powietrzu.

Może statystyki to tylko liczby dotyczące większości, ale warto zostawić nasze własne dzieci w przysłowiowym spokoju, by mogły w pełni czerpać z dobrodziejstw swobodnej gry i zabawy; rola bowiem tych ostatnich w naszym wszechstronnym rozwoju wypływa z samej ewolucji, a nie tylko z nowoczesnych teorii edukacyjnych.

 

(źródło: www.sciencedaily.com, 28.01.2009 i 20.10.2010)

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail