Negatywna opinia wzmacniana przez pozytywną opinię większości
autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:Wayne Large
Negatywna opinia wzmacniana przez pozytywną opinię większości
Bardzo wiele badań przeprowadzono nad wpływem opinii innych na nasze myślenie. Nowością przedstawionego w tym artykule eksperymentu jest odwrócenie zwykłej kolejności: zamiast rozważać sprawę po zapoznaniu się z opinią większości, uczestnicy serii eksperymentów mieli możliwość wyrobić sobie najpierw własne zdanie, a dopiero potem informowano ich o poglądach innych. Richard Petty z Ohio State University, wraz z Pablo Briñdem i Javierem Horcago z Universitad Autónoma de Madrid, ogłosili swoje konkluzje na elekronicznych łamach czasopisma „Journal of Personality and Social Psychology". Skrót ich argumentów poniżej.
Poprzednie badania sugerują, że opinia większości ma na nas największy wpływ w sprawach, które uważamy za zbyt błahe, by były godne naszego samodzielnego myślenia, lub w ważnych kwestiach, które wolimy z innych powodów uniknąć (najczęściej są to tematy religijne lub etyczne). Mniejszościowe zdanie nabiera dla nas znaczenia, gdy chcemy sami wyrobić sobie niezależną pozycję w danej dziedzinie. Co się dzieje, gdy już wyrobiliśmy sobie własne zdanie i dopiero wtedy poznajemy opinię większości? Na to pytanie starała się odpowiedzieć wspomniana trójka psychologów.
Studenci biorący udział w serii eksperymentów mieli między innymi za zadanie sformułowanie własnej opinii o fikcyjnej, międzynarodowej firmie, w której obiecano im staż. Część z nich otrzymała moce, a druga część słabe argumenty na jej korzyść. Silnym atutem firmy była na przykład satysfakcja jej pracowników z wykonywanego zajęcia, a niewiele znaczącym był fakt, że jej logo wygląda atrakcyjnie. Zgodnie z przewidywaniami tylko ci studenci, którym wskazano solidne powody wyrobili sobie dobrą opinię o nieistniejącym przedsiębiorstwie.
Na tym etapie eksperymentu studentów podzielono na połowę, by jednym powiedzieć, że 86% ich rówieśników się z nimi zgadza, a drugim, że jest odwrotnie. Mający o firmie zdanie pozytywne umocnili swoje przekonanie, gdy dowiedzieli się, że inni myślą podobnie. Ci natomiast, którzy sformułowali opinię negatywną na bazie mało przekonujących argumentów, utwierdzili się na swoim stanowisku, gdy usłyszeli, że większość widziała firmę w pozytywnym świetle. Wygląda na to, że myśleli oni o sobie jako o bardziej zdolnych do wychwycenia słabości przeoczonych przez większość. Co nieco zaskoczyło badaczy, to obserwacja, że negatywne zdanie innych zgodne z negatywną percepcją własną nie zwiększyło stopnia pewności co do wcześniej utrzymywanego zdania.
Jeżeli więc chcemy kogoś przekonać przy pomocy słabych argumentów, powinniśmy zacząć od przedstawienia zgodnej z naszym zdaniem opinii większości. Przytoczenie tego faktu, gdy przekonywany wyrobił już sobie zdanie negatywne, wywoła bowiem najczęściej przeciwny do oczekiwanego przez na efekt. Łatwiej też nam będzie bardziej świadomie kontrolować wpływ przekonań innych na nasze stanowisko w danej sprawie, gdy znamy ogólny mechanizm tego wpływu większości na zdania jednostek.
(źródło: www.sciencedaily.com, 03.08.2010)

SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz