Nadzieja dla dzieci z autyzmem

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:KOMUnews

brak oceny

autismNadzieja dla dzieci z autyzmem

Cztery publikacje w przeciągu jednego tygodnia na temat dzieci z zaburzeniami ze spektrum autystycznego pokazują perspektywy dalszego rozwoju terapii tej coraz częściej diagnozowanej choroby. Autorów i miejsca publikacji tych opracowań wspomnę w zakończeniu artykułu, a najpierw przedstawię najciekawsze dane i najbardziej obiecujące odkrycia.

Według Giny Russell nawet jedno na sto dzieci może mieć objawy któregoś z typów autyzmu, nawet jeżeli nie jest ta choroba klinicznie zdiagnozowana. Ilość pozytywnych diagnoz wzrosła na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat, ale brak zgody wśród specjalistów, dlaczego tak się dzieje. Wymienia się jako przyczyny środowisko, szczepionki, wiek rodziców, a także lepsze metody diagnozy i wyższą świadomość społeczeństwa. Chłopcy z tymi samymi objawami co dziewczęta mają większe prawdopodobieństwo pozytywnej diagnozy, choć na podstawie badań naszej autorki trudno określić przyczyny tego stanu rzeczy. Wiek matek dzieci z symptomami choroby był o trzy lata wyższy niż w ogólnej populacji, a różnica była jeszcze większa w przypadku dzieci zdiagnozowanych. Świadczyć to może o większej zdolności rozpoznania symptomów choroby przez starsze mamy oraz o ich większej gotowości, by w oparciu o te obserwacje działać.

Annette Estes donosi natomiast, że iloraz inteligencji nie przewiduje poprawnie wyników testów na czytanie, pisanie i umiejętności matematyczne wśród dzieci z zaburzeniami autystycznymi. Obserwacje i badania prowadziła ona na 30 dzieciach w wieku dziewięciu lat, które zostały zdiagnozowane w jej klinice w wieku lat trzech lub czterech. Dwadzieścia dwoje spośród tych dzieci uczęszcza do normalnych szkół dzięki wczesnej diagnozie i terapii behawioralnej poprawiającej ich społeczne umiejętności. W 27 przypadkach wynik testu nie odpowiadał ilorazowi inteligencji w przynajmniej jednej z trzech mierzonych zdolności. U 18 dzieci był ten wynik lepszy w przynajmniej jednym z testów, ale tyleż samo dzieci miało ogólny wynik niższy niż można byłoby przewidzieć na podstawie ilorazu inteligencji. Estes planuje sprawdzić, czy wyniki otrzymane w laboratorium odpowiadają szkolnej rzeczywistości.

Janine Stichter zaczęła wprowadzać do szkolnego programu zindywidualizowany i zintegrowany sposób poprawiania wciąż kłopotliwych aspektów autyzmu, który to program dotychczas odbywał się poza szkołą. Nawet bowiem autystyczne dzieci uczęszczające do normalnej szkoły mają więcej trudności z określaniem celów, ze zrozumieniem uczuć innych oraz z regulowaniem własnych emocji. Jeżeli wyniki okażą się równie pomyślne, jak to było w kontekście zajęć dodatkowych, można tylko mieć nadzieję, że jakiś polski specjalista ten zintegrowany program na język ojczysty przełoży.    

Warto też wspomnieć, że zespół Freda Gage'a jako pierwszy ogłosił odkrycie genetycznego podłoża zespołu Retta, jednego z zaburzeń ze spektrum autystycznego. Jak sami naukowcy przyznają, nie jest ta pojedyncza mutacja przez nich zidentyfikowana jedynym czynnikiem choroby, ale jej złożoność może tłumaczyć zmienność i różnorodność objawów zespołu Retta. Mutacja w genie MeCP2 przetasowuje genomy retrotranspozonów L1 właśnie u pacjentów z tą odmianą autyzmu. Na razie nie możemy na to nic poradzić, a nawet trudno nam specjalistyczny żargon zrozumieć, a jednak znajomość tego faktu może prowadzić w przyszłości do jakiegoś rodzaju pozytywnej interwencji, jeżeli nie okaże się wcześniej, że obserwowana mutacja jest wynikiem, a nie powodem choroby, co zastrzegają sobie naukowcy.

Na zakończenie zapowiedziane wcześniej źródła przedstawionych powyżej badań. Ginny Russell z University of Exeter z zespołem opublikowała w tym roku aż dwa artykuły: w kwietniu na łamach „Journal of Child Psychology and Psychiatry", a w tym miesiącu w czasopiśmie „Social Psychiatry and Psychiatric Epidemiology". Annette Estes z zespołem z University of Washington Autism Center ogłasza swoje odkrycia na stronach „Journal of Autism and Developmental Disorders", a prof. Janine Stichter z University of Missouri opracowuje swój program na bazie internetu. Fred Gage z Salk's Laboratory of Genetics to kierownik zespołu, który przekazuje światu wyniki swojej pracy na łamach ostatniego numeru czasopisma „Nature".

(źródło: www.sciencedaily.com, 12.04.2010, 17.11.2010 i 18.11.2010)

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail