Motywacja pod lupą naukowca
autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:mike138
Motywacja pod lupą naukowca
Prof. Dolores Albarracin z University of Illinois jest współautorem dwu studiów dotyczących motywacji, które ukazały się w styczniowej edycji „Journal of Personality and Social Psychology" i kwietniowej wersji „Psychological Science". Poniżej przedstawiam najciekawsze konkluzje, do których doszedł nasz autor i jego współpracownicy.
Gdy nauczyciel zachęca uczniów, by starali się być coraz doskonalsi w tym, co robią, reakcje mogą być dwojakie: u tych, którzy przejawiają „chroniczną motywację do sukcesu" wysiłki i wyniki się poprawiają; natomiast ich koledzy i koleżanki „chronicznie niezainteresowani osiągnięciami" wypadają w testach jeszcze gorzej, niż przed w dobrej wierze wyrażonym zaproszeniem. Wyniki pierwszej grupy można było dodatkowo polepszyć podświadomie motywację jej członków, wyświetlając na ekranie komputera w czasie tak krótkim, że nie było możliwości ich zauważenia słowa typu „odznacz się", „walcz" czy „dominuj". W tych warunkach wyniki drugiej grupy stawały się jeszcze gorsze.
Role się odwracały, gdy zadanie przedstawiano uczestnikom jako rozrywkę. Żądni sukcesu wypadali gorzej od niedbających o wynik rówieśników, a podświadome sterowanie do osiągnięcia lepszego wyniku dawało odwrotny skutek: nie tylko sam test wypadał słabiej, ale także zadowolenia z samej zabawy nie było.
Lekcja dla tych, którzy zawodowo motywują innych tak w szkole, jak i w miejscu pracy: dobra motywacja to ta, która odpowiada celom motywowanych. Dla tych, którzy chcą osiągnąć sukces tradycyjna zachęta wystarczy. Aby zaś ci, którzy mają inne cele w życiu, np. dobre samopoczucie, poprawili swoje wyniki, zadanie powinno być przedstawione jako rozrywka i zabawa, bo tylko wtedy ich motywacja i zdolności się okazują w całej ich krasie. Nie poszukują oni bowiem porażki, ale po prostu to, co inni uważają za sukces, dla nich jest drugo- czy nawet trzeciorzędne.
Natomiast kwietniowy artykuł dotyczy auto-motywacji, czyli motywowania samego siebie przez słowa wypowiadane tylko w myślach przed wykonaniem zadania. Wbrew powszechnie panującej opinii, lepiej jest się zapytać, czy uda mi się dane ćwiczenie wykonać, niż wmawiać sobie, że tego dokonam. Pięćdziesięciu ochotników przez minutę myślało, że coś na pewno zrobią, albo pytało siebie przez tyle samo czasu, czy uda im się rozwiązać zadanie. Pytanie przed ćwiczeniem z anagramem (tworzenie nowych słów z podanych wyrazów) dawało lepsze rezultaty, niż wmawianie sobie osiągnięcia dobrego wyniku. Nawet zwykłe napisanie zdania „czy to zrobię?" dawało wymierne korzyści w porównaniu ze zdaniem twierdzącym, „Zrobię to" (po angielsku „Will I?" i „I will").
By sprawdzić, czy pytanie stymuluje tworzenie motywacji wewnętrznej, naukowcy opracowali nowy, podobny eksperyment. Tym razem jednak zrobili po wykonaniu zadania test na auto-motywację, który zgodnie z oczekiwaniami wypadł lepiej, gdy ochotnicy kwestionowali, czy raczej debatowali wewnętrznie swoje możliwości, niż wtedy, gdy je uporczywie potwierdzali.
Zanim jednak wyrzucimy do kosza stare książki, radzące jak osiągnąć życiowy sukces, poczekajmy na więcej tego typu eksperymentów przeprowadzonych przez inne grupy naukowców. Pobawmy się też sami w badaczy i sprawdźmy, co dla nas działa najlepiej.
(źródło: www.sciencedaily.com, 21.01.2010 i 27.05.2010)

SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz