Moralny czyn wzmacnia wolę i ciało

autor: Paweł Wójcik, foto:flickr.com, autor:jonclegg , źródło: Plasterek.pl

brak oceny

strenghtMoralne czyny, nawet jeżeli tylko wyobrażone, wzmacniają wolę i czynią ciało fizycznie silniejsze - dowodzą tego eksperymenty przeprowadzone przez Kurta Graya z Harvard University.

W pierwszym eksperymencie ochotnikom podarowano dolara, który mogli zachować lub ofiarować dla instytucji charytatywnej. Ci, którzy zdobyli się na hojność, potrafili później utrzymać ciężarek o wadze około 5 kg średnio o dziesięć sekund dłużej, niż ci, którzy pieniądze zachowali dla siebie. W innej próbie badani opisywali siebie czyniącego innym dobro, czyniącego innym zło lub robiącego coś neutralnego. Czyniący dobrze na piśmie byli znowu silniejsi w rzeczywistości od tych, którzy działali bez jakiejkolwiek motywacji moralnej, ale niespodziewanie najsilniejsi okazywali się ci, którzy wyobrażali sobie siebie jako krzywdzicieli.

Gray tłumaczy te wyniki jako rezultat samospełniającej się przepowiedni czy raczej przekonania. Uważamy zwykle, że ludzie bardzo dobrzy lub bardzo źli mają większą siłę woli i wytrzymałość fizyczną, a gdy o sobie tak myślimy, takimi się stajemy. Naukowiec proponuje ćwiczenie dla będących na diecie: rano przed zakupami ofiarować pieniężną równowartość pączka na cele charytatywne, by uniknąć jego zakupu i spożycia później. Podobnie można pomóc sobie wyjść z depresji i chronicznego strachu lub niepokoju: czyniąc innym dobro, poprawiamy własne o sobie wyobrażenie i stajemy się tacy, jak o sobie myślimy. Gray pociesza nas, że aby być bohaterem wystarczy spróbować nim być, a nie koniecznie się takim urodzić. Myśląc o sobie jako o przeciętnych obywatelach, takimi pozostajemy.

 

 (www.sciencedaily.com, 21.04.2010)

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail