Moje dziecko kłamie
autor: Aleksandra Lemańska , źródło: Plasterek.pl
Moje dziecko kłamie
Jak reagować, jak przeciwdziałać.
Kłamstwo w sposób dotkliwy narusza poczucie bliskości, przynależności i wzajemnego zaufania, szczególnie w bliskich relacjach. Kiedy dziecko kłamie, czujemy jako rodzice przykrość, złość, wstyd, rozczarowanie. Jest to spowodowane nie tylko faktem złamania społecznych norm postępowania czy moralnego błędu, lecz osobistym zranieniem, jeśli to my zostaliśmy okłamani. Dlatego konstruktywna reakcja na kłamstwo dziecka to coś więcej niż obwinianie i karanie.
Kłamstwo przedszkolaka.
Pojmowanie słów prawda i kłamstwo oraz ich wartościowanie pojawia się już u kilkuletnich dzieci. Większość przedszkolaków dobrze wie, że kłamstwo jest czymś złym, to znaczy nieakceptowanym społecznie. Nie zawsze jednak trafnie udaje im się rozpoznać, co kłamstwem jest, a co nie jest, a tym bardziej świadomie podjąć decyzję i ocenić, czy w danej sytuacji same kłamią. Dlatego dzieci w wieku od 2 lat do rozpoczęcia nauki w szkole szczególnie potrzebują czytelnych i stałych zasad postępowania, które respektują także ich dziecięce potrzeby i możliwości. Dziecko powinno jasno wiedzieć, jakich zachowań wymaga się od niego, ale i być w stanie tak właśnie się zachować. Oczekiwanie od trzylatka, że nie poplami ubrania przy jedzeniu, sam się ubierze i nie zepsuje nowej zabawki, naraża go tylko na przeżywanie wstydu, złości i lęku. Kiedy nie będzie mógł dosięgnąć poprzeczki, zacznie ukrywać lub zaprzeczać prawdzie.
Cała moralność dziecka w wieku przedszkolnym opiera się na poznawaniu reguł obowiązujących w grupie społecznej (rodzinie, przedszkolu, itp.) i podporządkowaniu się im. Dzieci zdają się na dorosłych, pozostając pod wpływem tych nakazów i zakazów, które zostały im przekazane. Ocenę moralną swojego zachowania odczytują u innych. Dlatego zjedzenie po kryjomu czekolady i nie przyznanie się do tego dziecko nie będzie uważało za coś złego dopóki nie spotka się z dezaprobatą społeczną za swój wyczyn: niezadowoleniem lub karą. Przy kolejnej okazji samowolnego zjedzenia czekolady będzie więc działało tak, aby uniknąć przykrych konsekwencji, a nie tak, jak mu podpowiada sumienie. Zje więc czekoladę i lepiej zatrze ślady lub nie zje jej, zanim nie dostanie pozwolenia ze strony dorosłego. Chęć uniknięcia kary (lub otrzymania nagrody) będzie walczyła z chęcią zaspokojenia swojej potrzeby. Nie należy więc oczekiwać od dziecka wewnętrznego „powściągu" lub przyznania się do winy zarówno wtedy, gdy pokusa jest bardzo silna (czekolada leży na widoku), jak i wtedy, gdy kara jest niewspółmierna do czynu (zakaz wychodzenia do ogrodu przez cały dzień). Dziecko może wybrać kłamstwo nie dlatego, że jest niewdzięczne lub pozbawione uczuć, ale z powodu wygórowanych wymagań i przesadzonych kar. Dzieckiem kieruje wtedy nie szacunek dla rodzica i reguł, jakie od niego słyszy, ale lęk i poczucie krzywdy. Jeśli chcesz, aby twoje dziecko mówiło prawdę, zadbaj najpierw o uczciwe, zrozumiałe, jasne zasady w waszym domu.
Jest równie ważne, aby to dorośli odróżniali kłamstwo od fantazji. Małe dzieci żyją w bajkowym, magicznym świecie, bawią się „na niby", ożywiają przedmioty, snują fantastyczne opowieści. To naturalna potrzeba i właściwość ich wieku rozwojowego. Nie należy pozbawiać dziecka radości fantazjowania w imię mówienia prawdy (Nie kłam, nie ma fioletowych kotków, Nie mogłeś rzucić kamieniem na drugą stronę ziemi). Dzieci doskonale wiedzą, że pewne rzeczy dzieją się tylko w ich wyobraźni lub jest to ich myślenie życzeniowe. Czym innym jest, kiedy dziecko ubarwia swoje opowieści w rozmowie z dorosłym, dodając zmyślone fakty, przeinaczając zdarzenia, wplatając nierealne elementy. Przytrafia się to niemal każdemu dziecku. Jeśli jednak dzieje się to często, w wielu sytuacjach i nabiera coraz większego rozmachu, można zacząć szukać przyczyn innych niż rozwojowe. Najczęstszym powodem takiego zachowania jest chęć zwrócenia na siebie uwagi, uzyskania podziwu i szacunku, zdobycia pozycji (np. w grupie rówieśniczej). Dziecko próbuje takiej drogi zdobycia uznania, kiedy samo czuje się gorsze, niedostrzegane, porównywane z innymi, odstające od grupy. Reagowanie ostrą naganą lub udawanie, że wierzy się dziecku, prowadzi tylko do utrzymania się takiej skłonności. Zamiast tego warto dać dziecku to, czego potrzebuje, ale w inny sposób: chwalić i nagradzać jego prawdziwe umiejętności i zachowania, doceniać głośno, kiedy dziecko odtworzy prawdziwą historię, pokazać mu na przykładzie innych, jak cenna jest umiejętność trzymania się faktów (np. w zawodzie reportera). Jednocześnie można konsekwentnie wyrażać swoją opinię, kiedy zaczyna zmyślać (Nie podoba mi się, kiedy opowiadasz coś, co się nie zdarzyło. Nie lubię cię wtedy słuchać). Jeśli dziecko doświadczy pozytywnych wzmocnień z innej strony, samo porzuci poprzednie zachowanie.
Kiedy twój przedszkolak kłamie:
§ wyraź słownie swoją dezaprobatę, odnosząc się do konkretów a nie do charakteru dziecka: Mówisz, że nie jadłeś czekolady, a masz brudną buzię i ręce. Nie podoba mi się to, że nie mówisz tak, jak naprawdę było. Nie lubię, kiedy tak postępujesz.
§ wprowadź lub wytłumacz zasadę językiem konkretów: Przed obiadem nikt w domu nie je czekolady (zamiast: Nie wolno tak robić). Kiedy coś zrobimy, mówimy prawdę (zamiast: Nieładnie jest kłamać).
§ wyraź swoje oczekiwania: Chcę, żebyś mówił mi, co naprawdę się zdarzyło i co naprawdę zrobiłeś.
§ wyciągnij konsekwencje: Zjadłeś swój deser przed obiadem. Niestety, po obiedzie już nic słodkiego nie dostaniesz lub Zjadłeś czekoladę, która miała być dla nas wszystkich. Jutro twój deser przypada nam w udziale.
§ ułatwiaj dziecku trzymanie się zasady: schowaj słodycze w niedostępnym miejscu lub nie kupuj ich na zapas
§ więcej chwal i nagradzaj niż upominaj: O, widzę, że nie tknąłeś ani jednego ciastka przed obiadem, mimo że leżały na stole! To dopiero silna wola! Jestem pod wrażeniem!
§ kieruj się duchem, a nie literą: Dziś obiad będzie dużo później, więc dobrze, możesz zjeść kilka kostek czekolady.
Kłamstwo dziecka szkolnego.
Moment pójścia do szkoły to czas w rozwoju dziecka, kiedy reguły społeczne są niezwykle ważne w relacjach z innymi ludźmi. Realizm moralny skłania dzieci do myślenia bardzo literalnego: zasady są święte, każde odstępstwo od nich powinno być taka samo ukarane, a wielkość kary zależy od wielkości materialnej szkody. Dzieci strzegą pilnie zasad w domu, między sobą w zabawie, w szkole, i sprawdzają dorosłych, czy aby je odpowiednio sankcjonują. Stąd wczesny etap szkolny (ale i już przedszkolny) to często wiek skarżypyty. O ile przedszkolaki biegną na skargę głownie w celu obrony siebie, to dzieci szkolne chętniej „donoszą" na kolegów w imię wierności zasadom. To, że Jurek patrzy się w okno na lekcji, może wcale nikomu nie przeszkadzać, ale zgłoszenie, że nie uważa, jest zgodne z zachowaniem zasady, że na lekcji trzeba uważać. Jeśli w domu brat słucha muzyki podczas odrabiania lekcji lub bawi się późnym wieczorem, została naruszona zasada sprawiedliwości, czego zewnętrznym przejawem jest krzyk: dlaczego on może, a ja nie?! Z czasem ów realizm moralny zmienia się na rzecz moralnego relatywizmu: dzieci zaczynają dostrzegać, że zasady społeczne to umowy pomiędzy ludźmi, zależne często od sytuacji, intencji, celu, że można je czasem zmieniać lub od nich odstępować w imię innych zasad. To otwiera przed nimi perspektywę wchodzenia w dialog z drugą osobą na temat reguł wzajemnego traktowania się i postępowania.
Ponieważ dzieci w tym wieku wierzą w zasady bardziej niż kiedykolwiek wcześniej i później, trudno jest im kłamać. Kłamią więc najczęściej wtedy, kiedy mają poczucie niesprawiedliwości z tytułu naruszania zasad przez dorosłych. Jeśli mój brat bezkarnie bawi się przed pójściem do łóżka i rodzice nie reagują, to ja też mogę zrobić coś wbrew innej przyjętej zasadzie. Niekonsekwentne i niejasne zachowania dorosłych rodzą rewanż u dzieci w myśl zależności, że skoro oni mogą tak (dać tygodniowy szlaban za półgodzinne spóźnienie, anulować rodzeństwu karę, nie dotrzymać obietnicy), to ja mogę też tak (okłamać, że nie mam lekcji, ukryć jedynkę, pójść bez ich zgody na podwórko). W ten sposób dzieci radzą sobie także z wyrzutami sumienia. Sumienie jako zbiór norm i wartości, w które wierzymy i chcemy dostosować swoje zachowanie, jest w tym wieku bardzo kruche i uzależnione od zewnętrznych wpływów. Kłamiąc, dziecko wie, że robi coś niewłaściwego, jednak nie ocenia swojego postępowania przez pryzmat wewnętrznych wartości, ale przez pryzmat tego, co widzi wokół siebie. Wciąż jeszcze autorytet dorosłych w kwestii ustalania zasad jest bardzo silny, jednak dzieci stają się bardziej wyczulone na sprzeczność zasad płynących z tych samych lub różnych źródeł (rodzice, nauczyciele, rówieśnicy). Ponownie więc stałość i czytelność zasad postępowania jest kluczowa dla kształtowania się moralności dziecka. Jednak samo wprowadzenie zasady już nie wystarcza. Dziecko potrzebuje ją zrozumieć, czyli znać odpowiedź na pytanie dlaczego, oraz wiedzieć, kogo i kiedy ona dotyczy, oraz jakie są od niej wyjątki.
Prócz przywiązywania wagi do norm życia społecznego dzieci mają swoje potrzeby i pragnienia. Chociaż im starsze, tym bardziej potrafią odraczać ich spełnienie w czasie, dążenie do nich wyznacza ich zachowanie. Atrakcyjność jakiejś rozrywki czy przyjemności może być tak duża, że dziecko zrobi wiele, by ją osiągnąć, w tym skłamie. Sztuką i wyzwaniem dla rodzica jest samo wyrażanie szacunku dla dziecięcych pragnień, choć nie zawsze musi za tym iść spełnienie prośby lub uleganie namowom. Ważniejsze jest dla dziecka to, że jego potrzeba jest dostrzegana i szanowana, nawet jeśli nie zawsze rodzic się na nią zgadza. W przeciwnym razie rośnie poczucie niesprawiedliwości, niesłusznej oceny, niezrozumienia, a za nim chęć odwetu, buntu, postawienia na swoim. Stąd do kłamstwa tylko mały krok. Zanim więc dziecko świadomie skłamie, zazwyczaj dochodzi wcześniej do konfliktu między nim a rodzicem na tle potrzeb i wzajemnych oczekiwań.
Kiedy kłamie twoje dziecko w wieku szkolnym:
§ okaż zrozumienie dla uczuć i potrzeb dziecka, leżących u przyczyn: Wiem, jak bardzo chciałeś pograć na komputerze. Rozumiem, że było ci żal, że masz wrócić przed ósmą.
§ wyraź swój sprzeciw wobec tego, co zrobiło i/lub powiedziało, nie prawiąc długich kazań: Nie zgadzam się, żebyś grał bez mojego pozwolenia. Nie znoszę, kiedy mówisz nieprawdę po to, żeby dłużej zostać u koleżanki. Przykro mi jest, kiedy dowiaduję się takich rzeczy. Jestem zła i rozczarowana.
§ potraktuj sytuację kłamstwa jako problem do rozwiązania: Chcę, żebyśmy coś razem ustalili. Żebym ja się nie denerwowała, a ty żebyś nie musiał na drugi raz kłamać.
§ wspólnie z dzieckiem ustal zasady, warunki i konsekwencje na przyszłość z założeniem, że dziecko także może coś zaproponować, jednak to ty akceptujesz ostateczną wersję: Zgodzę się, żebyś grał na komputerze dłużej w soboty, ale nie w niedzielę. I dla pewności jutro zakładam blokadę z hasłem.
§ wymagaj najpierw od siebie, potem od dziecka: dotrzymuj danego mu słowa, nie zmieniaj zdania bez wyraźnego powodu, sam mów dziecku prawdę
§ przyznaj się dziecku do błędów i słabości: Wiem, że złamałem słowo, że pójdziemy dziś na pizzę. To rzeczywiście nie fair z mojej strony. Masz rację, to nie w porządku, że pozwoliłam twojemu bratu zjeść czekoladę prze obiadem zamiast Oj, przestań, on jest jeszcze mały! lub To nic, pójdziemy jutro.
Kłamstwo nastolatka.
Okres dorastania to rewolucja nie tylko w wyglądzie zewnętrznym i gospodarce hormonalnej. To bardzo duży krok w rozwoju poznawczym. Dziecko nabywa i doskonali umiejętność oceny i analizy swojego zachowania oraz zachowania innych, dostrzegania problemów z wielu perspektyw i wyciągania z nich wniosków. Zewnętrznie narzucane zasady i normy nie spełniają już funkcji regulującej zachowanie. Istotą staje się świadome przyjęcie zasady jako słusznej i działanie zgodnie z nią na podstawie własnych przekonań. Nastolatek coraz częściej buntuje się przeciwko zasadom z przymusu, z obawy przed karą czy ze względu na oczekiwaną nagrodę. Chce sam dokonywać wyboru, czemu, komu i w jaki sposób się podporządkowuje. Zaczyna jednocześnie dostrzegać, że normy społeczne bywają względne, ograniczone do określonych miejsc lub sytuacji oraz łamane przez samych dorosłych. Wobec rosnącej potrzeby autonomii oraz kryzysu dotychczasowych autorytetów pojawiają się nieuniknione napięcia i konflikty z najbliższym otoczeniem.
Kłamstwo nastolatka może być reakcją na wiele różnych sytuacji i doświadczeń. Dorastające dziecko kłamie głownie wtedy, kiedy chce sprzeciwić się normom społecznym, a nie ma przyzwolenia na otwarty bunt i wyrażanie swojego zdania. Jego próby zyskania autonomii, jeśli nie znajdują przestrzeni w domu, w szkole, w grupie, przybierają formę wewnętrznego konfliktu. Kłamstwo jest dla dziecka sposobem na postawienie na swoim i udowodnienie, że pomimo sankcji, nakazów i zakazów może zawsze świadomie zachować swoją odrębność, nawet jeśli moralnie nie jest to dobrze widziane. Dlatego kłamanie w tym wieku dotyka o wiele poważniejszych obszarów budowania relacji oraz kształtowania się własnej tożsamości. Nastolatkowi nie wystarczy tłumaczyć, straszyć konsekwencjami, wzbudzać poczucie winy, apelować do sumienia lub machnąć na niego ręką, bo jest już taki i nic na to nie poradzisz. To nie jest walka o władzę lub o rację. To walka o waszą relację i o jego umiejętność brania odpowiedzialności za swoje działania. A do tego potrzeba czasami rewolucji we własnym sposobie komunikowania się i pełnienia roli rodzica. Dlatego błogosławieństwem jest, jeśli wraz z dorastającym dzieckiem dorastają ramię w ramię rodzice.
Kiedy twój nastolatek kłamie:
§ daj mu przestrzeń na wypowiadanie własnego zdania i okazuj szacunek dla jego odrębności, nawet jeśli kompletnie się z nim nie zgadzasz: Widzę, że podobają ci się kolczyki w pępku. A więc chcesz skoczyć na bungie jumping?
§ staraj się poznać jego punkt widzenia świata zamiast go zwalczać lub deprecjonować: Dlaczego lubisz taką muzykę? zamiast Jak ty możesz czegoś takiego słuchać?!
§ poświęcaj wiele czasu na trenowanie wyrażania swoich uczuć, postaw, przekonań w sposób konstruktywny - tylko w ten sposób pokażesz dziecku, że i ono może w ten sposób wyrażać siebie: Nie lubię, kiedy nie mówisz mi wprost, co ci jest. Słuchaj, wkurza mnie, kiedy wychodzisz z pokoju w trakcie, jak rozmawiamy - jeśli będziesz tak robił, ja też wyjdę, kiedy będziesz chciał pogadać. Nie zgadzam się, żebyś wracał do domu bez wcześniejszego ustalenia tego ze mną. Boli mnie to, że najpierw mówisz mi jedno, a potem robisz drugie.
§ wprowadzaj zasadę wspólnego omawiania zasad: nie zmuszaj, lecz dawaj wybór, nie przekonuj, lecz negocjuj, nie mów zbyt wiele, tylko wprowadzaj słowa w czyn:
Nie zgadzam się, żebyś chodził do szkoły ze wszystkimi twoimi kolczykami. Widzę, że to dla ciebie w jakiś sposób ważne, więc masz do wyboru: albo zakładasz je wszystkie tylko na imprezy, albo nosisz na co dzień tylko dwa - wybierz które.
§ wyrażaj uznanie dla jego zachowań i wyborów, nie traktuj ich jako czegoś oczywistego, czego nie ma potrzeby dostrzegać: Ale mi zaimponowałeś, że nie dałeś sobie wcisnąć w sklepie zepsutego sprzętu! Jestem zszokowana, że w tamtej sytuacji miałaś odwagę powiedzieć prawdę - podziwiam cię za to.
§ bądź wiarygodny i godny zaufania dla swojego dziecka- ono bacznie cię obserwuje: umiej przyznać się do błędu i przeprosić za swoje zachowanie, wyjaśniaj swoje stanowisko zamiast mówić Nie, bo nie (bo ja tu decyduję, bo jesteś za młody, bo jestem twoim rodzicem), pokaż, co jest dla ciebie samego ważne w postępowaniu i jak ty to realizujesz w swoim życiu - twój zbuntowany nastolatek nawet po latach wybierze te wartości, które zobaczył żywe i prawdziwe u ciebie.
Aleksandra Lemańska
Absolwentka psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Szkoły Treningu i Warsztatu Psychologicznego Ośrodka INTRA w Warszawie.
W swojej pracy kieruje się ideą, by przekazywać taką wiedzę psychologiczną, która sprawdza się w tym, co znane, pomaga odkryć to, co ważne, i inspiruje do tego, co nowe.
Polecana literatura:
Faber, A.,Mazlish, E. (2006). Jak mówić do nastolatków, żeby nas słuchały. Jak słuchać, żeby z nami rozmawiały , Media Rodzina, Poznań.
Faber, A.,Mazlish, E. (2001). Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. Media Rodzina, Poznań.
Komentarze
Zaloguj się aby dodać komentarz
-
angela
napisał(a)
jak poznać czy dziecko mowi prawde czy kłamie? czy czterolatka moze pamiętac jakieś sceny sprzed dwóch lat?
córka opowiada dosyć dziwne rzeczy z przeszlosci...
SilverCube s.c.