Małe zmiany - wielkie konsekwencje
autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:befiitter
Małe zmiany - wielkie konsekwencje
Styl życia ma ogromny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Roger Walsh z University of California zestawił wyniki wielu badań zmian w stylu życia dotyczących, a swoje konkluzje przedstawił na łamach ostatniego numeru „American Psychologist". Bryan James wraz z zespołem z Rush University natomiast skupili się na wpływie społecznej aktywności na ryzyko inwalidztwa w starszym wieku. Przeczytać o tym można na elektronicznych łamach „Journal of Gerontology: Medical Sciences".
Do pozytywnych zmian w stylu życia, które uwzględnił Walsh w swojej panoramie zaliczyć można ćwiczenia fizyczne, właściwe odżywianie, odpoczynek, relaks i kontrola stresu, troska o duchowość, religijna formacja skierowana na miłość i przebaczenie, czas spędzony z przyjaciółmi, rodziną oraz na łonie natury i pomoc innym. Wprowadzenie tych zmian - w przeciwieństwie do spożywania leków - nie powoduje negatywnych skutków ubocznych i jest tańsze od medykamentów. Kilka przykładów musi tu wystarczyć, bo na ten temat w samym Plasterku znaleźć można mnóstwo materiałów. Funkcje poznawcze poprawić można przez: ćwiczenia fizyczne, spożywanie warzyw, owoców i ryb, przebywanie w naturze i medytację. Wymienione czynniki poprawiają także zdrowie psychiczne i fizyczne, podobnie jak dobre stosunki międzyludzkie, które zmniejszają ryzyko bardzo wielu chorób: od przeziębienia do zawału. Ćwiczenia fizyczne przyśpieszają tempo tworzenia się nowych neuronów w mózgu a medytacja stabilizuje nasze uczucia i emocje. Uwaga na altruizm, który zazwyczaj przynosi wielką radość pomagającemu, ale w przypadku ciągłej troski o bliskiego członka rodziny z upośledzeniem umysłowym może doprowadzić do emocjonalnego i fizycznego „wypalenia".
Grupa kierowana przez Jamesa, to najnowszy konkretny przykład wpływu społecznego trybu życia na fizyczne i psychiczne zdrowie ludzi starszych. Monitorowaniem objętych są wciąż 952 osoby w średnim wieku 82 lat w ramach wieloletniego „Rush Memory and Aging Project". Co roku kontrolowana jest medyczna historia uczestników, jak też przeprowadza się z nimi neurologiczne i neuropsychologiczne testy. Aktywność socjalna dla celów tutaj opisywanego badania mierzona była na podstawie kwestionariusza, który zawierał dane dotyczące częstotliwości uczęszczania do restauracji, kawiarni i imprez sportowych, uczestnictwa w wyjazdach, zaangażowania w woluntariacie, rodzinnych i przyjacielskich wizyt, zaangażowania w klubach, organizacjach czy stowarzyszeniach, a nawet uczestnictwo w nabożeństwach religijnych. Natomiast stopień inwalidztwa ustalany był na podstawie możliwości wykonania sześciu czynności z codziennego życia (np. ubieranie się), trzech aktywności wymagających siły (jak półmilowy spacer) oraz kilku zdolności manualnych (np. posługiwanie się telefonem). Z analizy danych wynika, że aktywni społecznie mają niemal dwukrotnie mniejsze ryzyko inwalidztwa dotyczącego codziennych zadań i około półtora razy mniejsze ryzyko dotyczące dwu pozostałych parametrów w porównaniu do społecznie odizolowanych rówieśników. Naukowcy planują teraz zbadać, czy rozbudzenie społecznej aktywności seniorów poprawi stan ich fizycznego i psychicznego zdrowia. W ten sposób mogą dostarczyć dodatkowych argumentów potwierdzających wcześniej przedstawione tezy Walsha.
Zanim służby zdrowia i politycy dostrzegą ogromny potencjał promowania zdrowego trybu życia dla budżetu państwa, zadbajmy sami o zdrowie naszego ciała, ducha i portfela wprowadzając jak najwięcej pozytywnych zmian w stylu naszego życia: poradników nie brakuje, a osobiście polecam pozycję „Zakochaj się w życiu" przez Ewę Foley napisaną.
(źródło: www.sciencedaily.com, 17.02.2011)

SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz