Lekuchne wku*wionko

autor: Małgorzata Kulawik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:h.koppdelaney

brak oceny

emoution"Lekuchne wku*wionko" to określenie, które usłyszałam w radiu - radiostacji nie wspomnę, nazwiska prowadzącego nie zapamiętałam, nie mówiąc o jego rozmówcach, a audycja dotyczyła terapii alkoholizmu. Myśl przewodnia jaką wyłapałam słuchając radia jednym uchem dotyczyła emocji i uczuć, a konkretniej nauki radzenia sobie z nimi jako podstawy w terapii uzależnień.

"lekuchne wku*wionko" nawiązywało do konkretnej sytuacji, w której dorosły człowiek (uczestnik terapii antyalkoholowej) przeżywając bardzo silną złość zupełnie nie uświadamiał sobie jej istnienia, a "przyciśnięty" przez terapeutę, po kilkunastu minutach rozmowy na ten temat uznał, że to co przeżywa jest jedynie "lekuchnym w..(achaniem nastroju).

Jak często każdy z nas nie dostrzega tego, co się z nim dzieje? Jak często zaprzecza temu co niewygodne lub trudne w jego emocjach? I co to ma wspólnego z przedszkolnym "wyścigiem szczurów"?

Ano to, że coraz częściej napinamy się i wysilamy, by nasze pociechy jak najszybciej nauczyły się czytać, pisać, liczyć, tańczyć, pływać, mówić w obcym języku i nie odstawały od reszty nowoczesnych przedszkolaków. Organizując kolejne zajęcia dbamy o właściwy w naszym przekonaniu rozwój fizyczny i intelektualny, rozwój emocjonalny gubiąc gdzieś po drodze. Pomiędzy zajęciami z grafiku przedszkolaka, zapominamy o spokojnej rozmowie, wspólnym obejrzeniu bajki, wysłuchaniu tego, co Dzieciak ma do powiedzenia, nauczeniu go jak się złościć, smucić, cieszyć, okazywać miłość, przepraszać. Za 30-40 lat nasz Dzieciak uznając się za dobrze wykształconego dojrzałego człowieka powtórzy za prowadzącym program, że konfiguracja uczuć i emocji człowieka jest dla niego równie skomplikowana jak "Tablica Mendelejewa". Bez wskazówek z zewnątrz nie potrafi jej zrozumieć,  choć jest to cześć edukacji, którą mógłby przyswoić dawno temu. Oby droga do zrozumienia tej skomplikowanej siatki własnych emocji nie prowadziła przez wieloletni związek z kieliszkiem. 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail