Jak przygotować dziecko do wyjazdu/odejścia partnera i ojca
autor: Aneta Boryczko , źródło: Plasterek.pl
ASPEKT PIERWSZY
Jak przygotować dziecko do wyjazdu/odejścia partnera i ojca
Droga Samotna Kobieto! Bardzo Cię proszę nie traktuj tego, co napiszę poniżej jako instrukcji, którą należy wprowadzić w życie punkt po punkcie. Jeśli jesteś w tej komfortowej sytuacji, że jako rodzina dopiero stanęliście przed problemem wyjazdu taty do pracy za granicę/odejścia, zastanów się, które z podanych poniżej propozycji są dla Ciebie interesujące. Ty sama oraz Twój partner znacie siebie i swoje dzieciaki najlepiej. Wiecie, co mogłoby wywołać w nich reakcję odwrotną do zamierzonej. Wiecie, na jakie słowa są zbyt małe lub zbyt delikatne. Uwzględnijcie zarówno wiek, jak i niepowtarzalność swojego dziecka. Wybierzcie to, co pasuje do Waszej sytuacji lub potraktujcie to jedynie jako wstępne ćwiczenie do poszukiwania własnego rozwiązania.
Jeżeli Twój partner już wyjechał/odszedł, a Ty czytając odkryjesz, że nie zrobiliście nic z tego, co „powinniście", czym prędzej pozbądź się tego określenia. Umówmy się, że na użytek naszego spotkania i tej książki wykreślamy ze słownika wszystkie: „muszę", „powinnam" i „nie potrafię". Pamiętaj również proszę o tym, że każdy popełniony przez nas błąd może być powodem do wyrzutów sumienia i obniżenia samooceny, ale może również być szansą rozwoju. Z pewną taką nieśmiałością przyznam Ci się, że wykorzystałam naprawdę dużo takich szans. A oto propozycje kobiet, które wyszły z próby przygotowania siebie i dzieciaków do takiej sytuacji mniej lub bardziej zwycięsko:
1.Zanim porozmawiacie z dziećmi o wyjeździe/odejściu Taty, ustalcie najważniejsze szczegóły sam na sam. Ja za najistotniejsze uznałam:
- przed wyjazdem/rozstaniem: dokładne ustalenie, co i jak powiecie dzieciom - pamiętajcie przy tym, by uwzględnić zarówno wiek, możliwości, jak i charakter dziecka;
- określenie czasu pobytu za granicą: niech będzie to data cenzurowa, która zapewni zarówno Wam, jak i dzieciom pewność przejściowego charakteru tej sytuacji lub - w przypadku rozwodu - jasne określenie, że tata i mama nie będą już małżeństwem i nie zamieszkają znów razem, ale nie przestaną być rodzicami;
- częstotliwość i długość odwiedzin taty w Waszym domu (pamiętajcie zwłaszcza o świętach i rodzinnych uroczystościach) - nie wpadnijcie w pułapkę kłótni lub zbędnych oszczędności; bliskość to coś, co wymaga bliskości również w wymiarze fizycznym - życie nie staje w miejscu;
- potencjalną możliwość i termin odwiedzin dzieci u taty - to sprawi, że dzieci będą mogły się z nim silniej utożsamiać; stanie się im przez to bliższy;
- częstotliwość i formę kontaktów Taty z dzieciakami (poza spotkaniami i rozmowami telefonicznymi w grę wchodzą znacznie tańsze i ogólnodostępne usługi internetowe; warto zainwestować w komputer z kamerą i komunikator pozwalający na w miarę bezpośredni kontakt; warto również zastanowić się nad niesłusznie porzuconą formą listu - list można odłożyć do sekretnej szufladki i wracać do niego, kiedy tylko zatęskni się za tatą, a i jemu będzie lżej, kiedy poczyta sobie opowieści swoich latorośli albo poogląda wykonane przez nie własnoręcznie obrazki);
- częstotliwość i formę Waszych kontaktów - jeśli mężczyzna pracuje za granicą nie przestajecie przecież być partnerami, mężczyzną i kobietą - nie zaniedbujcie tej sfery życia; jeśli rozstaliście się ostatecznie pamiętajcie, że nadal pozostajecie rodzicami i warto nauczyć się porozumiewać w interesie Waszych dzieci,
- zasady Twojej pracy zarobkowej - jeśli nie mieszkają z Wami dziadkowie lub inni członkowie rodziny, będziesz teraz jedyną opiekunką dzieci, co w znaczący sposób wpłynie na Twoją dyspozycyjność, a zarazem może odebrać zupełnie czas na wypoczynek, którego będziesz potrzebować jak nigdy wcześniej. Może na czas wyjazdu warto zrezygnować z pracy? Jeśli jednak kariera zawodowa ma dla Ciebie duże znaczenie (albo nie masz innego wyjścia i musisz pracować ze względów finansowych), a babcie i dziadkowie z różnych przyczyn nie mogą zaopiekować się wnukami, warto pomyśleć o zatrudnieniu niani, takiej dodatkowej babcio-cioci dla dzieci. Podkreślam ten fakt w sposób szczególny, ponieważ był to jeden z największych błędów, jakie popełniłam ja sama. Uparłam się być dzielną Matką Polką (mój mąż z dumą nazywał mnie Terminatorem, kiedy miesiącami spałam po 4 godziny na dobę), nie chciałam też zrobić przykrości prawdziwym babciom i nie zatrudniłam niani. Wszyscy na tym ucierpieli, moje dzieci i mój stan zdrowia najbardziej. Jest również inne rozwiązanie: możesz wymieniać się w opiece nad dziećmi z inną kobietą/kobietami, które są w podobnej do Ciebie sytuacji. W niektórych dużych miastach funkcjonuje, prowadzony przez organizację pozarządową finansowaną z funduszy unijnych tzw. Wymiennik. W ramach tej formuły deklarujesz swoje możliwości pomocy dla innych (np. jesteś nauczycielką - możesz udzielać korepetycji, jesteś fryzjerką - możesz czesać i obcinać włosy, masz dobrą kondycję fizyczną - możesz umyć komuś okna). Inne kobiety mogą w zamian zaopiekować się Twoimi dziećmi. Wymiana odbywa się bezgotówkowo, rozliczenie następuje w godzinach;
- wydatki w domowym budżecie - do tego trzeba będzie zapewne często wracać.
W przypadku wyjazdu partnera za granicę bardzo ważne jest również:
- określenie przeznaczenia pieniędzy zarobionych przez Twojego partnera i ewentualny sposób ich inwestowania - Wasze rozstanie tylko wtedy może być warte ceny, jaką za nie zapłacicie, jeśli dobrze wykorzystacie zarobione pieniądze. Warto więc ustalić, na ile i na co odkładacie: czy chcecie kupić np. mieszkanie i samochód?, czy odkładacie na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej?, czy inwestujecie w edukację dzieci?, itp., itd. Co więcej, takie ustalenia pozwolą uniknąć wzajemnego przerzucania się winą, gdyby pieniądze znikały w tajemniczych okolicznościach. Dawniej wśród zarobkowych emigrantów w USA mówiło się o „syndromie żony Amerykanina", na który miały zapadać kobiety pozostawione w Polsce - jego podstawowym objawem było wydawanie wszystkich pieniędzy na zbędne towary luksusowe;
- ustalenie, co partner będzie robił po powrocie z saksów - jaką pracę podejmie, a może rozpocznie jakieś studia? To naprawdę ogromnie ważne. Nie chcecie przecież po latach rozłąki wracać do punktu wyjścia. Co więcej, kiedy się ma ustalony plan (w ogólnych zarysach), rzeczywiście jest nie tylko do kogo, ale też do czego wracać.
2.Rozmowę lub rozmowy z partnerem przeprowadźcie - w miarę możliwości - podczas nieobecności dzieci - zawsze możecie poprosić babcię lub zaprzyjaźnioną sąsiadkę, żeby została z maluchami, a sami wybrać się do przytulnej kawiarni. Z jednej strony pozwoli Wam to spokojnie skoncentrować się na ustaleniach, bez nieustannego przerywania; z drugiej - uniknąć ewentualnego przypadkowego podsłuchania przez nazbyt ciekawską pociechę.
3.Rozmowę z dziećmi przeprowadźcie w terminie, który będzie odpowiadał zarówno Wam, jak i im. Nie liczcie na to, że będą zadowolone, jeśli z tego powodu nie zobaczą ulubionej bajki czy meczu, albo będą zmuszone zrezygnować z wymarzonej imprezy.
4.W czasie rozmowy z dziećmi przedstawcie jasne, spójne, a przede wszystkim - jedno stanowisko co do wyjazdu/rozstania. To Wy podejmujecie decyzję (nawet jeśli jedna osoba ma wątpliwości) i to Wy macie wątpliwości (nawet jeśli jedno z Was ich nie ma). Takie spójne stanowisko da dzieciom poczucie bezpieczeństwa - jeżeli rodzice są zgodni, że tak jest najlepiej, to pewnie mają rację. Przecież nie mogą się mylić oboje, prawda?
5.W czasie rozmowy z dziećmi zachowajcie spokój - możecie spodziewać się różnych reakcji: złości, żalu, wyrzutów, smutku, rozpaczy, odrętwienia. Pamiętaj, to nie jest skierowane przeciwko Wam - one po prostu się boją. Różnych rzeczy. Młodsze nie rozumieją, że Tata wyjeżdża/odchodzi. Starsze na pewno nasłuchały się o takich sytuacjach od rówieśników i mogą się obawiać, że tata zostanie za granicą, albo założy nową rodzinę. Waszym zadaniem jest „utrzymanie" ich uczuć w ten sposób, aby nie zacząć się bronić i odpowiadać atakiem na coś, co możecie odebrać jako atak. Wysłuchajcie ich spokojnie. Powiedzcie: „Rozumiem, że Ty tak czujesz, ale zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby było dobrze. Wy jesteście dla nas najważniejsi". To trudne, ale możliwe do zrobienia. Po prostu pozwólcie każdemu z Waszych dzieci powiedzieć na głos to, co czuje. Dzięki temu poczują się zrozumiane i akceptowane, a w efekcie zaczną z Wami współpracować.
6.Wasze ustalenia przekażcie w formie propozycji i - w miarę możliwości - uwzględnijcie uwagi dzieci - pozwólcie im wypowiedzieć się na temat tego, co ustaliliście. Niech poczują, że mają wpływ na tę sytuację, że coś od nich zależy. Może się okazać, że przedstawią naprawdę ciekawe propozycje. Najważniejszym czynnikiem jest jednak w tym wypadku uniknięcie poczucia bezradności, wspomnianego już wrażenia braku wpływu na rzeczywistość. Wbrew pozorom ma to duże znaczenie, bo może stanowić negatywną bazę na przyszłość: Wasze dzieci mogą uznać, że na nic nie mają wpływu i zacząć biernie poddawać się temu, co przyniesie los. Możecie temu zapobiec.
Aneta Boryczko
Aneta Boryczko jest counsellerem/terapeutą Gestalt. Pracuje w konwencji Gestalt, wzbogaconej o elementy terapii integratywnej oraz NLP i - w przypadku dzieci - bajkoterapii. Studiowała filologię polską oraz pedagogikę. Posiada dyplom Specjalisty Counsellingu Gestalt (Centrum Counsellingu Gestalt Adama i Olgi Hallerów w Krakowie oraz Associnazione Italiana di Counselling w Firenze), Mistrza Praktyk NLP (The Socjety of Neuro Linguistic Programming and Transformations Unlimited) oraz praktyka Kinezjologii Edukacyjnej „Brain Gym" (Metody dr Paula Dennisona i Gail Dennison). Skończyła również Studium Literacko-Artystyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Główne obszary jej zainteresowań zawodowych, to: rodzina i relacje wewnątrzrodzinne, samotne rodzicielstwo (problem eurosieroctwa) oraz rozstania i proces żałoby. Pasjonuje ją również proces komunikacji międzyludzkiej.
Kiedy nie towarzyszy w dorastaniu swoim córkom i nie pracuje, lubi odpoczywać blisko natury i daleko od cywilizacji, a jeszcze bardziej - pisać.
Osoby chcące skorzystać z pomocy Pani Anety Boryczko zapraszamy do centrum porad.


SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz