Jak działa mózg optymisty

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:AhmadHammoud

brak oceny

optimism1Jak działa mózg optymisty

Wystarczy wyłączyć płat czołowy, by zostać optymistą, donoszą T. Sharot i R. Dolan z University College London i C. Korn z Berlin School of Mind and Brain (po angielsku się nazywa, choć jest w Niemczech) na łamach ostatniego numeru czasopisma „Nature Neuroscience".

Oczekiwanie dobrych rezultatów zmniejsza stres i uśmierza obawy, ale może też prowadzić do mniejszej ostrożności tak w doraźnych, jak i w dalekosiężnych działaniach. Dlaczego niektórzy mają tendencję, by widzieć świat przez różowe okulary, na poziomie aktywności mózgu pokazali wspomniani wyżej badacze. Dziewiętnastu ochotników oglądało 80 negatywnych scen z życia, takich jak choroba Parkinsona lub kradzież samochodu, by następnie ocenić, z jakim prawdopodobieństwem te zdarzenia pojawią się w ich życiu. Dowiadywali się oni z kolei, jakie to prawdopodobieństwo jest według statystyk, po to by jeszcze raz ocenić poziom własnego ryzyka. Na zakończenie uczestnicy wypełniali kwestionariusz mierzący stopień ich optymizmu. Działalność ich mózgów podczas wykonywania poszczególnych zadań naukowcy śledzili przy pomocy funkcjonalnego magnetycznego rezonansu jądrowego. Okazało się, że gdy statystyki były lepsze od oczekiwań, uczestnicy odpowiednio obniżali poziom osobistego zagrożenia, gdy mieli okazję drugi raz ten stopień określić. Gdy jednak rzeczywistość jawiła się gorsza niż oczekiwali, poziom ich optymizmu ustalony kwestionariuszem decydował o wielkości dokonywanej poprawki: im ktoś był większym optymistą, tym bardziej ignorował niekorzystne informacje. Wiązało się to z mniejszą aktywnością w płacie czołowym mózgu, miejscu któremu przypisuje się rozumowanie, planowanie, podejmowanie decyzji i rozwiązywanie problemów.

Czy da się połączyć optymizm i realizm naukowcy nie odpowiadają, bo za realizm przyjęli statystyki, co z wielu punktów widzenia jest sporym uproszczeniem, jeżeli nie jawnym fałszerstwem. Wydaje mi się, że zignorowali w swoim eksperymencie czynnik światopoglądu badanych: wierzący w rzeczywistość przepełnioną Bogiem-miłością mogą być tylko optymistami, bo w ich świecie nie tylko wszystkie drogi prowadzą do Boga - szczęścia - pokoju, ale wszystkie drogi już są Bogiem - szczęściem - pokojem. Tak mi się przynajmniej wydaje, chyba że, to brak aktywności płata czołowego mnie do takich wniosków doprowadził.

(źródło: www.sciencedaily.com, 10.10.2011)

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail