Ile chemi jest w zakochaniu?
autor: Aneta Barta , źródło: Plasterek.pl
„Chwała, kpina i zagadka świata"
Aleksander Pop
O miłości powstały tomy rozpraw. Od starożytności po współczesność miłość jest tematem, który powinien się znaleźć w dorobku każdego szanującego się psychologa, filozofa, teologa... .
A co z zakochaniem?
„Być zakochanym to być szalonym przy zdrowych zmysłach"
Owidiusz
Traktowane po macoszemu, jako stan niegodny uwagi, bardzo często opisywane jako szczeniackie zauroczenie, które nie ma nic wspólnego z prawdziwą, głęboką , zdolną do poświęceń miłością. Nie pomaga fakt, że patronem zakochanych jest św. Walenty będący równocześnie patronem ludzi chorych umysłowo.
Rzeczywiście w zakochaniu trudno się doszukiwać cech dojrzałej miłości, a jego początkową fazę można porównać do „obłędu", ale nie znaczy to, że można je lekceważyć.
Zakochanie to preludium miłości. I co z tego, że więcej w nim chemii niż uczucia? Taka jest jego natura.
Jedną z osób, które zajmowały się tematem zakochania była Dorothy Tennov. W swojej książce Love and Limerence - Experience of Being In Love przedstawiła wyniki swoich badań dotyczących zakochania. Badania prowadziła przez wiele lat, przeprowadzając tysiące ankiet, wywiadów, czytając setki listów i pamiętników. Ich rezultatem było ustalenie zestawu cech charakterystycznych dla stanu zakochania. Określiła je mianem „LImerence", co oznacza mimowolny emocjonalny stan intensywnego romantycznego pożądania drugiej osoby.
W zakochaniu możemy wyróżnić kilka etapów, które charakteryzują się szczególnymi cechami. Aby jednak stan ten mógł zaistnieć najpierw musi pojawić się osoba, która stanie się dla nas kimś wyjątkowym. Może to być ktoś zupełnie przypadkowy, kogo ujrzymy po raz pierwszy, lub osoba, którą dobrze znamy, ale nagle ujrzymy w zupełnie innym świetle. Kiedy ktoś taki pojawi się już w naszym życiu, doświadczamy kalejdoskopu przeróżnych uczuć: od czysto biologicznych (nie zawsze przyjemnych ) po prawie metafizyczne.
„Spotkanie dwóch istot jest niczym zetknięcie dwu substancji chemicznych;
jeżeli zachodzi reakcja obie ulegają przemianie"
Carl Jung
Ale jak to się dzieje, że w ciągu życia stykamy się z tak wielką liczbą osób, a tylko w kilku przypadkach doświadczamy stanu zakochania?
Jak pachnie zakochanie?
Każdy z nas pachnie inaczej. Posiadamy własny ślad zapachowy unikatowy jak linie papilarne, czy kod DNA. Nasze ciało posiada gruczoły zlokalizowane pod pachami, w okolicach sutków i pachwin, które aktywizują się w okresie dojrzewania. Wytwarzają one jeden z największych afrodyzjaków - zapach.
Substancje zapachowe wytwarzane przez ludzki organizm bardzo często w powszechnej opinii są kojarzone z feromonami. Jednak o ile u zwierząt feromony jako „wabik" zostały odkryte i przebadane, o tyle występowanie feromonów u ludzi nie zostało w pełni dowiedzione. Wprawdzie istnieją badania w tym zakresie np. badania Marthy McClintock, jednak struktur chemicznych feromonów nie udało się ustalić ze względu na ich bardzo małe stężenie.
Jednak zapach naszego ciała niezaprzeczalnie działa na nasze postrzeganie drugiej osoby. Diane Ackerman wspomina, o tym, że zapach był silnym afrodyzjakiem dla Napoleona. Do swojej ukochanej Józefiny ponoć wysyłał kartkę; „Jutro wieczorem przybywam do Paryża. Nie myj się proszę".
Zapach drugiej osoby może wywoływać bardzo silne reakcje, zarówno fizjologiczne jak i psychiczne. Człowiek posiada około pięciu milionów neuronów węchowych. Te komórki nerwowe przenoszą sygnał o zapachu do tej części mózgu, która kontroluje zmysł powonienia. Łączy się ona również z naszym układem limbicznym, stanowiącym zespół podstawowych struktur, które są odpowiedzialne za uczucia strachu, wściekłości, rozkoszy i uniesienia.
Niezależnie od ilości przeprowadzonych badań oddziaływanie zapachu drugiej osoby na nasze zmysły jest niezaprzeczalne. Kiedy nowo poznana osoba jest dla nas atrakcyjna, na pewno jednym z czynników jej atrakcyjności jest zapach. W miarę rozwijania się znajomości, kiedy zaczynamy tę osobę darzyć uczuciem, jej zapach zaczyna działać na nas coraz bardziej pobudzająco.
Zapach naszego ciała ma również znaczenie kiedy popatrzymy na zakochanie pod kątem teorii doboru naturalnego. U człowieka, tak jak u ssaków czy ryb, występują geny MHC, które warunkują m.in. indywidualny zapach ciała. MHC pozwala rozpoznawać organizmy blisko spokrewnione i w świecie zwierząt służy uniknięciu kazirodztwa. Niektórzy naukowcy są zdania, że również u ludzi gen ten pełni powyższą funkcję. Uważają oni, że to głównie kobiety potrafią wyczuć najodpowiedniejsze (dające największą szansę na posiadanie zdrowego potomstwa) dla siebie męskie geny MHC.
Do czego potrzebny nam GPS ?
Termin Lovemaps, który możemy przetłumaczyć jako mapy miłości , został wprowadzony przez Johna Moneya jako określenie wzorca wyrytego w naszym mózgu. Mapy takie są bardzo wyjątkowe, gdyż noszą piętno naszej indywidualności. Mapy miłości określają nasze preferencje co do szczegółów budowy ciała, koloru oczu, włosów, temperamentu, sposobu wyrażania uczuć ... naszego idealnego partnera/ki. Według Johna Moneya miłosne mapy rozwijają się już u małych dzieci, a na ich kształt ma wpływ: rodzina, zawierane przyjaźnie, kluczowe doświadczenia życiowe oraz przypadkowe elementy. W okresie tym wyrabiamy w sobie pewne zamiłowania i antypatie. Niektóre cechy przyjaciół czy członków naszej rodziny są dla nas przyjemne i pożądane, inne nas odrzucają. Wraz z upływem lat kształtuje się w nas wzorzec idealnej osoby. Tak więc zanim spotkamy tę wielką miłość, nosimy już w sobie jej obraz. Oczywiście rzadko się zdarza , aby nasz wybranek czy wybranka idealnie pasowali do naszego wyobrażenia, ale te drobne różnice zazwyczaj pomijamy owładnięci szałem zakochania.
Miłosnych map jest tyle, ile ludzi na świecie. Dla każdego z nas różne cechy wyglądu czy charakteru są pociągające. Ewoluują one również w ciągu naszego życia. Chociaż kluczowe cechy pozostają zawsze takie same, to wraz z wiekiem zmieniają się pewne elementy. Inne cechy będą dla nas istotne gdy jesteśmy nastolatkami, inne gdy wchodzimy w dorosłość, a jeszcze inne w kwiecie wieku.
Tajemnica
Zakochanie to również zagadka. Czynnik, który wymyka się racjonalności. Tajemniczość stanowi stały element zakochania. Nie bez powodu w literaturze zakochanie zawsze spowite jest tajemnicą ukrytą przed światem.
Istotnym elementem są także bariery, na jakie natykają się zakochani. Przeszkody zmuszają do podjęcia walki. Osoba niedostępna wydaje się bardziej interesująca. W myśl sentencji „Nic co jest warte posiadania nie przychodzi łatwo"; im mocniej musimy walczyć o uczucie, tym wyżej je cenimy.
Kolejnym nietypowym afrodyzjakiem jest niebezpieczeństwo. W sytuacjach gdzie stres, nieznane i strach wyostrzają zmysły, ludzie mają silną skłonność do zakochiwania się. Coraz to nowe podboje agenta 007 to nie tylko chwyt filmowy służący podniesieniu oglądalności, ale również hormony. Kiedy jesteśmy zakochani, nasz organizm produkuje fenyloetyloaminę, która może wywołać: szybsze bicie serca, brak tchu, ściskanie w dołku, działa silnie pobudzająco. Wszystkie te reakcje możemy zaobserwować będąc również w stresie, stąd też od strachu do zakochania tak krótka droga.
Ważnym czynnikiem w procesie zakochania jest również odpowiedni moment. Zdarza się, że człowiek gotowy, chętny i zdolny do miłości nierzadko obdarza uczuciem pierwszą napotkana osobę, która wyda mu się odpowiednia. Osoby, które nie boją się nowych wyzwań, dużo podróżują, stają przed koniecznością wkroczenia w nowy etap życia, są szczególnie skłonne do zakochiwania się. Możesz szukać miłości i trudzić się nadaremnie ale jeżeli tylko nadejdzie odpowiedni moment miłość sama cię znajdzie.
No i na koniec, chociaż powiedzenie mówi że przeciwieństwa się przyciągają, to z zasady ciągnie nas do osób w jakimś stopniu podobnych do nas samych. Antropolodzy nazywają to zjawisko związkami pozytywnego doboru. Lokujemy chętniej swoje uczucia w ludziach, którzy mają z nami coś wspólnego: cechy fizyczne, pochodzenie, wykształcenie, światopogląd itp.
Tak więc zakochanie to cały układ czynników (zapach, lovemaps, tajemnica), które muszą zadziałać równocześnie, aby dały efekt w postaci uczucia. Uczucia, które w początkowej fazie niewiele ma wspólnego z miłością. Jest raczej reakcją naszego organizmu, która ma pomóc w procesie doboru naturalnego. Jednak etap ten jest niezbędny. Dzięki niemu, pomiędzy dwojgiem ludzi może narodzić się prawdziwa miłość; ale to już temat innej opowieści.
Aneta Barta
Z zamiłowania: byłam nianią (jestem nią nadal z doskoku), z przypadku: jestem pracownikiem socjalnym, z zacięcia: socjologiem, z chęci zdobywania coraz to nowej wiedzy: specjalistą HR, z ogromnej radości pisania dla Was: publicystką na portalu Plasterek.pl.
Artykuły o podobnej tematyce
-
Dlaczego on? Dlaczego ona?
Dlaczego on? Dlaczego ona?
Autor: Fisher Helen
Dlaczego zakochujemy się w tej, a nie w innej osobie? Dlaczego niektóre związki są harmonijne, a inne najeżone problemami? Doktor Helen Fisher, autorka Anatomii miłości, na podstawie swych wyjątkowych badań wyodrębniła cztery główne typy osobowości, które decydują o tym, jacy ludzie nas pociągają.
więcej
SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się aby dodać komentarz