Gorycz słodkiego życia
autor: Dr Iwona Kocemba , źródło: Charaktery
Gorycz słodkiego życia
Cukrzyk żyje ze świadomością, że jego leczenie w ogromnym stopniu zależy od... niego samego. Świetny lekarz, dostęp do najlepszych leków nie pomogą, jeśli sam nie będzie się kontrolował. Dlatego cukrzyca jest chorobą bardzo obciążającą psychicznie pacjenta - u diabetyków depresja występuje trzy razy częściej niż u innych chorych.

Cukrzyca zaliczana jest do chorób społecznych - jest chorobą przewlekłą i nieuleczalną, jej przyczyn jeszcze dokładnie nie poznano. Częściej wykrywa się cukrzycę u osób, które mają wśród krewnych diabetyka, u osób otyłych, u kobiet z nieprawidłowym przebiegiem ciąży oraz u osób po 40. roku życia. Liczba diabetyków rośnie w takim tempie, że lekarze mówią o zagrożeniu podobnym do epidemii. Szacuje się, że za dwadzieścia lat co dziesiąty człowiek będzie chory na cukrzycę. W Polsce cierpi na nią około 2,5 mln osób, a co najmniej drugie tyle nie ma jeszcze zdiagnozowanej choroby. Lawinowo rośnie liczba rozpoznań cukrzycy u dzieci.
Na cukrzycę zapada osoba, której trzustka nie produkuje wystarczającej ilości insuliny lub gdy insulina nie jest prawidłowo wykorzystywana przez komórki. Organizm nie może wtedy prawidłowo funkcjonować, gdyż komórki są pozbawione źródła energii - głodują. Medycyna wyróżnia różne typy cukrzycy, ale najczęściej mamy do czynienia z dwoma jej rodzajami: z cukrzycą młodzieńczą (typ 1 - określany dawniej jako cukrzyca insulinozależna) i cukrzycą ludzi dorosłych (typ 2 - dawniej określana jako insulinoniezależna).
Cukrzyca typu 1 pojawia się najczęściej w okresie dzieciństwa lub młodości. Pacjenci muszą codziennie wstrzykiwać sobie insulinę, bo trzustka produkuje jej niewiele, albo nie wydziela w ogóle. W cukrzycy typu 2, która zaczyna się najczęściej po 40. roku życia, trzustka może produkować insulinę, ale wytwarza jej zbyt mało w stosunku do potrzeb organizmu albo komórki nie mogą jej wykorzystać. Leczenie uzależnione jest od ilości wytwarzanej insuliny - czasem wystarczy odpowiednia dieta, w poważniejszych przypadkach niezbędne jest podawanie leków lub insuliny.
Cukrzyca, szczególnie typu 2, często rozwija się bez alarmujących objawów, co może spowodować opóźnienie właściwej terapii i poważne powikłania. Co powinno nas niepokoić? Zwiększona ilość oddawanego moczu (organizm traci dużo wody i soli mineralnych), zwiększone pragnienie i apetyt bez przybierania na wadze, chudnięcie, ogólne osłabienie, zaburzenia widzenia (widzenie nieostre, trudności w czytaniu), grzybica, zmiany skórne, swędzenie miejsc intymnych.
Cukrzyca prowadzi do wielu powikłań - jedne powstają bardzo szybko, inne ujawniają się nawet po dwudziestu latach choroby. Ostre powikłania, np. śpiączka cukrzycowa czy śpiączka hipoglikemiczna (stan niedocukrzenia) zagrażają życiu. Powikłania przewlekłe - uszkodzenie wzroku, zmiany w nerkach, uszkodzenia nerwów (tzw. neuropatia cukrzycowa), impotencja, zespół stopy cukrzycowej - wpływają na jakość życia. Na szczęście można im zapobiegać poprzez właściwe leczenie, które polega na utrzymywaniu optymalnego poziomu cukru. Wielu chorych żyje z cukrzycą kilkadziesiąt lat bez istotnych trudności.
Partner w terapii
Celem leczenia jest uzyskanie tzw. stanu wyrównania cukrzycy, czyli zbliżenia wskaźników glukozy do wartości fizjologicznych. Osiąga się ten stan poprzez stosowanie środków farmakologicznych (insulina, tabletki), odpowiednią dietę i wysiłek fizyczny, który obniża zapotrzebowanie na insulinę. Chorzy powinni rzucić palenie, unikać alkoholu, a osoby otyłe - zadbać o prawidłową wagę.
Cukrzyca jest trudna do leczenia, bo po pierwsze - wymaga indywidualnego traktowania każdego pacjenta, po drugie - jest chorobą bardzo obciążającą psychicznie. Efektywność terapii w dużym stopniu zależy od pacjenta, który sam musi nauczyć się planować dietę, wysiłek fizyczny, ustalać dawki insuliny, pamiętać o badaniach kontrolnych. Cukrzyca zmienia dotychczasowy tryb życia chorego w domu, w pracy, w szkole, wymaga przyswojenia sobie nowych, leczniczo korzystnych nawyków. Pacjent jest świadomy, że jest to choroba nieuleczalna, a wahania poziomu cukru grożą powikłaniami. Wielu chorych nie radzi sobie z takim obciążeniem - pojawiają się u nich zaburzenia psychiczne.
Najczęściej występującymi zaburzeniami psychicznymi u osób chorych na cukrzycę obu typów są lęk i depresja. Badania pokazują, że diabetycy są bardziej podatni na postrzeganie obiektywnie niegroźnych sytuacji jako zagrażających i często reagują nieadekwatnym do zagrożenia lękiem. Jego podłożem - obok strachu o własne zdrowie i życie - może być obawa przed sprawieniem bliskim bólu i kłopotu oraz staniem się ciężarem dla rodziny. U dzieci chorych na cukrzycę objawy lękowe bywają podłożem zaburzeń charakteru. Lęk i depresja mogą powodować, że nie potrafią przystosować się do warunków szkolnych i odnaleźć w życiu rodzinnym. Nawet łagodny przejaw depresji - jeżeli utrzymuje się codziennie - może poważnie zaburzyć koncentrację w szkole lub w pracy oraz relacje z bliskimi. Cukrzycy często odczuwają również żal, krzywdę, niesprawiedliwość i związany z tym gniew. A te emocje obniżają jakość ich życia.
Objawy lękowe i depresyjne wpływają nie tylko na funkcjonowanie społeczne pacjenta, ale również na efektywność leczenia cukrzycy. Badania wskazują na szczególnie negatywne konsekwencje depresji w przebiegu cukrzycy u dorosłych i młodzieży. Dorośli cukrzycy prezentują postawę rezygnacyjną, trudniej radzą sobie z niepowodzeniami i frustracją. Co prawda wykazują silną tendencją do izolacji, ale również bardzo potrzebują aprobaty społecznej i kontaktu z ludźmi. Diabetycy odczuwają ogromną potrzebę wsparcia, jednak brak pewności siebie powoduje, że ograniczają kontakty, ponieważ boją się odrzucenia lub posądzenia o „wyłudzanie" pomocy.
W ostatnich latach gwałtownie rośnie liczba dzieci zapadających na cukrzycę. Diagnozuje się ją nawet u dwulatków! Dzieci i młodzież uważają, że cukrzyca odbiera im wolność i niezależność. Często wstydzą się jej. Życie w ciągłym poczuciu zagrożenia i ograniczeń może wpływać również na osobowość pacjentów. Badania prof. Leszka Szewczyka pokazują, że nastolatki z cukrzycą są bardziej powściągliwe, podejrzliwe i bardziej przekorne niż ich zdrowi rówieśnicy. Mają niższe poczucie wartości, brakuje im wiary we własne siły i nie odczuwają szacunku do siebie. Nie potrafią zaakceptować własnej osoby. Część chorych nastolatków postrzega swoje ciało jako mniej sprawne i nieatrakcyjne seksualnie.
Choruje cała rodzina
Z drugiej strony cukrzyca wzmacnia charakter dzieci - są bardziej wytrwałe, uporządkowane i odpowiedzialne, mają stałe zasady... Jednak w kontaktach z innymi wykazują rezerwę. Dzieci przewlekle chore na ogół wcześniej niż dzieci zdrowe osiągają dojrzałość psychiczną. Są bardziej poważne, refleksyjne i milczące. Drażliwi i niecierpliwi chłopcy-diabetycy są bardziej nieśmiali i wolą pozostawać na uboczu, ale też domagają się większej uwagi niż ich zdrowi koledzy. Dziewczęta natomiast mają skłonność do lekceważenia obowiązków, są bardziej drażliwe, ale dojrzalsze uczuciowo. Łatwiej dostosowują się do nowych sytuacji i lepiej panują nad emocjami w porównaniu ze zdrowymi rówieśniczkami.
Rodzina cukrzyka musi zmierzyć się z trudną sytuacją, wymagającą od jej członków wypracowania różnych sposobów radzenia sobie. Gdy chore jest dziecko, najistotniejsze są: dobre komunikowanie się z personelem medycznym, wspieranie się nawzajem, podtrzymywanie pozytywnej samooceny dziecka i pozostałych członków rodziny. Niestety, w rodzinach o słabych więziach, mniej spójnych, często zdarza się emocjonalne odrzucanie dziecka, nadopiekuńczość, nie ma współpracy między rodzicami.
Cukrzyca dziecka zmienia lub nasila postawy rodziców, którzy albo nadmiernie koncentrują się na dziecku, albo przeciwnie - odrzucają je. Nadmierna koncentracja powoduje, że dziecko chore staje się dzieckiem uprzywilejowanym, co może prowadzić do rozwoju egocentryzmu, egoizmu, mniejszej wrażliwości na potrzeby innych. Postawa pobłażająca, nadmiernie chroniąca sprzyja wytworzeniu u dziecka poczucia bezradności, zależności od innych, ale też nadmiernej pewności siebie, poczucia większej wartości (może nawet skutkować tyranizowaniem rodziców!), jednak w sytuacjach wymagających samodzielności dziecko czuje niepokój i niepewność. Natomiast postawa odrzucająca prowadzi do drażliwości dziecka, obojętności i poczucia bycia pokrzywdzonym.
Każde z rodziców stosuje inne strategie w przypadku cukrzycy u dziecka. Matki bardziej koncentrują się na utrzymywaniu spójności rodziny, dbają, by jej członkowie mogli wyrażać swoje uczucia. Są bardziej aktywne w rozwiązywaniu problemów związanych z chorobą dziecka. Ojcowie z kolei próbują minimalizować konflikty, podtrzymują optymalną organizację rodziny, wprowadzają sztywne reguły i zasady postępowania. Choroba zmienia też relacje między rodzeństwem. Nadmierna koncentracja na chorym dziecku może wyzwolić u zdrowego brata czy siostry gniew i zazdrość - czują się odrzucone i niekochane przez rodziców.
Cukrzyca w rodzinie na ogół prowadzi do zmiany więzi emocjonalnych między partnerami, rodzicami i dziećmi, rodzeństwem. Może dojść do rozluźnienia czy zniszczenia więzi, a w konsekwencji do rozbicia rodziny. Dzieje się tak przeważnie w rodzinach, w których relacje były zaburzone przed pojawieniem się choroby. Jeśli jednak bliscy koncentrują się na wspólnym celu, jakim jest zdrowie chorego - ich więzi mogą się jeszcze wzmocnić!
Dr IWONA KOCEMBA
jest psychologiem. Pracuje w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego. Jej zainteresowania koncentrują się głównie wokół chorób psychosomatycznych i szeroko rozumianej przemocy (w tym domowej).
Ile cukru w organizmie?
Niewydolność wewnątrzwydzielnicza trzustki inicjuje rozwój cukrzycy.
Jest ona odpowiedzialna za produkcję i wydzielanie różnych hormonów, w tym dwóch istotnych dla tej choroby: insuliny i glukagonu. Zadaniem insuliny jest obniżanie stężenia cukru we krwi, natomiast glukagonu - jego podwyższanie. Organizm stara się utrzymywać stężenie cukru (glukozy) - podstawowego nośnika energii - we krwi w stałych granicach, ponieważ bez niego większość komórek nie może spełniać swoich funkcji. Glukoza płynie wraz z krwią do komórek, ale aby cukier dostał się do ich wnętrza, potrzebna jest insulina.
Normalne stężenie glukozy we krwi waha się od 90 do 110 mg/ml przed jedzeniem, a po posiłku się zwiększa. Rosnące stężenie cukru we krwi powoduje, że trzustka zaczyna uwalniać insulinę. Dzięki temu stężenie glukozy we krwi wraca do poziomu normalnego. Natomiast gdy stężenie cukru spada zbyt nisko, organizm zaczyna wydzielać hormony, m.in. glukagon, w następstwie czego poziom glukozy podnosi się i powraca do poziomu prawidłowego. Dzięki temu mechanizmowi stężenie glukozy we krwi stale utrzymuje się w granicach normy.
Duże wahania stężenia cukru we krwi mogą prowadzić do hipoglikemii (zbyt niski poziom glukozy) lub hiperglikemii (zbyt wysoki poziom glukozy).
Innym ważnym organem dla regulacji stężenia cukru są nerki, które zatrzymują glukozę z przepływającej przez nie krwi. Gdy stężenie cukru jest na prawidłowym poziomie, nerki zatrzymują cały cukier (to tzw. próg nerkowy), który wraca do krwiobiegu i mocz nie zawiera jego śladów. Przy wysokim stężeniu glukozy we krwi nerki nie są w stanie jej zatrzymać i cukier wydalany jest z moczem. Im wyższe stężenie glukozy, tym więcej glukozy pojawia się w moczu.
Literatura
H. Skłodowski, Medycyna psychosomatyczna i psychologia chorego somatycznie wobec zagrożenia i wyzwań cywilizacyjnych współczesnego świata, Wydawnictwo UŁ, Łódź 1996.
L. Szewczyk, A. Kulik (red.), Aktualności psychosomatyki okresu rozwojowego i dorosłości, Wyd. Proqurat, Lublin 2006.
J. Tatoń, Diabetologia praktyczna, PZWL, Warszawa 1993.
M. Tracz, Podstawowe zasady postępowania w cukrzycy, PZWL, Warszawa 1995.
Najnowszy numer „Charakterów" - spis treści
polecają:
Przyjaźń zwana pożądaniem Czy kobietę i mężczyznę może łączyć tylko przyjaźń? Psychologowie uważają, że takie platoniczne uczucie oczywiście jest możliwe, ale też i trudne.
Piękni, pijani, 20-letni Świetnie radzą sobie w pracy, odnoszą sukcesy i mają szczęśliwą rodzinę. Nikt nie wie, że są alkoholikami, oni sami też temu zaprzeczają.
Właściwy człowiek na właściwym miejscu Szukasz pracownika, wydaje ci się, że znalazłeś świetnego kandydata, zatrudniasz go, a on... nie sprawdza się.
Dlaczego seks jest fajny Największe przyjemności człowieka to podobno sprawowanie władzy nad innym, jedzenie i seks. Podobno te pierwsze są tylko narzędziami pomagającymi w dobrym seksie...
Kursy on-line Instytut Psychologii i Edukacji „Charaktery" oraz kwartalnik „Psychologia w Szkole" zapraszają do udziału w internetowych kursach doskonalących dla nauczycieli.



SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz