Gen optymizmu odkryty

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:thephotographymuse

brak oceny

happiness3Gen optymizmu odkryty

Lata poszukiwań genu odpowiedzialnego za pewne ludzkie zachowania zostały zwieńczone sukcesem w przypadku prof. Shelley Taylor z University of California, która o odkryciu genu optymizmu, poczucia własnej wartości i poczucia kontroli nad własnym życiem donosi na elektronicznych łamach „Proceedings of the National Academy of Sciences". Okazał się nim być gen receptora oksytocyny.

Do badania zaproszono 326 uczestników, którzy przeszli typowe testy badające poziom optymizmu oraz poczucia własnej wartości i kontroli nad własnym życiem, a także podatność na depresję. Po psychologicznych sprawdzianach ze śliny uczestników wyodrębniono ich DNA do laboratoryjnej analizy. Naukowcy zaobserwowali silną korelację między wynikami powyższych testów a obecnością nukleotydu wariantu A (od adeniny) w specyficznym miejscu łańcucha kwasu deoksyrybonukleidowego receptora oksytocyny. Z wcześniejszych badań wiadomo było, że posiadający choćby jeden nukleotyd typu A są bardziej podatni na stres, prezentują słabsze zdolności społeczne i miewają gorsze perspektywy zdrowia psychicznego w ogóle. W obecnym badaniu, gdy choć jeden nukleotyd typu A był obecny, wyniki zwłaszcza testu na depresję były zdecydowanie mniej korzystne, niż gdy w tym samym miejscu znajdowały się dwie wersje G (od guaniny) nukleotydu. Według autorów jest to pierwsze studium pokazujące genetyczne podłoże specyficznych psychologicznych tendencji. Taylor śpieszy jednak dodać, że samo posiadanie danego genu nie determinuje jego ekspresji, która może być stała (jak w przypadku koloru tęczówki oka), zmienna (jak w przypadku depresji), lub zupełnie nieobecna, gdy czynniki środowiskowe lub nawet inne geny skutecznie przeciwdziałają potencjalnemu zagrożeniu. Autorka podkreśla, że na przykład matczyna miłość we wczesnym dzieciństwie może całkowicie unieszkodliwić obecność jakiegokolwiek niebezpiecznego genu skłaniającego ku depresji. Nie ma także nic w genach przeciwko technikom uczenia się optymizmu, podwyższania samooceny i umacniania poczucia kontroli nad własnym życiem - techniki te są skuteczne, zaznacza Taylor.

Okazuje się więc w świetle powyższych badań, że niektórym łatwiej przychodzi pogodnie patrzeć na świat niż innym, bo mają wbudowane różowe okulary wariantu G nukleotydu w genie receptora oksytocyny. Pozostałym pozostaje takie podejście w sobie formować, bo optymizmu uczyć się warto, i im więcej się go nabywa, tym łatwiej przychodzi jego pomnażanie - tak mi się przynajmniej wydaje, ale może to tylko efekt posiadania dwu kopii wersji G nukleotydu? 


(źródło: www.sciencedaily.com, 14.09.2011)

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail