Dostęp do tej części portalu wymaga zalogowania

Dziwne tłumaczenia jedzących mięso

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:SeeMidTN.com

pigDziwne tłumaczenia jedzących mięso

Sierpniowe wydanie czasopisma „Appetite" zawiera artykuł napisany pod kierownictwem Stevena Loughnan z University of Kent, który opisuje niektóre strategie używane przez jedzących mięso dla usprawiedliwienia przed sobą tej praktyki, aby zachować opinię bycia miłośnikiem zwierząt. Michael W. Allen z University of Sydney, natomiast, już dwa lata temu wykazał, że smak zależy bardziej od tego, co myślimy, że jemy, niż od tego, co faktycznie znajduje się na talerzu.

Angielski naukowiec zebrał kilka ciekawych strategii, których używają jedzący mięso, chcący przed sobą wyglądać na wrażliwych na potrzeby i prawa zwierząt. Niektórzy nie łączą wołowiny z krową, wieprzowiny ze świnią czy cielęciny z cielakiem. Inni ograniczają gatunki zwierząt, wobec których uznają moralne prawa. Najbardziej radykalni zaprzeczają nawet, że zwierzęta, których mięsem się delektują są zdolne do odczuwania cierpienia. Co prawda łatwiej byłoby zmienić zwyczaj jedzenia mięsa, ale większość mięsożernych „miłośników" zwierząt wybiera modyfikację poglądów, niż stratę ulubionej potrawy.

Ale ich argument, że smak mięsa jest niezastąpiony niełatwo im już utrzymać w obliczu eksperymentu przeprowadzonego pod kierownictwem australijskiego naukowca dwa lata temu. Podał on do degustacji wielbicielom mięsa dwa różne produkty: prawdziwą kiełbasę i jednakowo wyglądającą wegetariańską alternatywę. Oczywiście wszyscy wybrali smak rzeczywistego mięsa, ale dopiero wtedy powiedziano im, że obie potrawy to tak naprawdę ten sam wegetariański wyrób kiełbaso podobny.

Bardzo wiele zależy od naszych przekonań i poglądów nawet w przypadku tak prostej czynności jak jedzenie. Psychologia ma więc dużo większe znaczenie, niż sama tylko biologia nawet w wyborze i zachowywaniu diety. Czytanie artykułów plasterka może nam pomóc we wszystkich dziedzinach naszego życia w stopniu, jakiego nawet się nie spodziewamy.

(źródło: www.sciencedaily.com, 18.07.2008 i 15.07.2010)    

 

Komentarze (1)

Zaloguj się aby dodać komentarz

  • eMwOgrodzie eMwOgrodzie napisał(a)
    01.08.2010, 01:13
    Jak popatrzyłam na tego świniaka ze zdjęcia, przypomniała mi się historia:) Tato znajomej prowadził restaurację koszerną. Razu pewnego weszło dwóch panów do restauracji, którzy jakoś od progu wzbudzili w nim chochlika do żartów (bo taki żartowniś z niego). Pytają "tu jest koszernie??", tata znajomej odpowiada "ooo, tak!". Pytają dalej "to co pan poleca nam koszernego??", a tato koleżanki , bez zająknięcia i z uśmiechem od ucha do ucha odpowiada: "ooo, panom to szczególnie polecam koszerną pyszność z najbardziej koszernej części świni!" a na to panowie "ooo taaak! To dwa razy!":)

    Dobrze wiedzieć co i dlaczego jemy:)

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail