Dwa oblicza wiary w Boga

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com

brak oceny

wiaraDwa oblicza wiary w Boga

Wiara w Boga pomoże nam stawić czoła pokusom, ale już motywacji do działania nam nie dostarczy, przynajmniej według badania przeprowadzonego przez grupę Kristin Laurin z University of Waterloo w Kanadzie. Czytamy o tym w ostatnim numerze „Journal of Personality and Social Psychology".

Na kilka tygodni przed zasadniczą częścią eksperymentu 353 studentów (186 dziewcząt i 267 chłopców) o średnim wieku 19 lat odpowiedziało na pytania dotyczące ich wiary we wpływ Boga, innych niezależnych sił, czy innych ludzi na ich życie i kariery. Dwie serie zasadniczych testów sprawdzały wpływ tych poglądów na poziom motywacji i zdolność oparcia się pokusom odwodzącym od wybranego celu. Przykładowo, studenci inżynierii mieli za zadanie ułożyć zdania z użyciem czterech z pięciu podanych wyrazów. W połowie przypadków te słowa dotyczyły Boga (np. świętość, boskość itp.), a w połowie były neutralne (piłka, biurko, itp.) Następnie wszyscy przez 5 minut tworzyli słowa z danej grupy liter, przy czym powiedziano uczestnikom, że sukces w tym zadaniu będzie miarą ich późniejszego powodzenia na studiach. Liczba napisanych słów stanowiła miernik zaangażowania, bo poziom intelektualny był statystycznie podobny u wszystkich badanych. Najgorzej wypadli ci, którzy wierzyli, że Bóg ma wpływ na ich życie, a wcześniej pisali zdania z użyciem słów nawiązujących do boskości. Kto zaś w Boga nie wierzył, niezależnie od rodzaju wstępnej próby, osiągał podobne rezultaty w teście wyrazowym. Sprawdzian z hierarchii wartości przeprowadzony zaraz potem wykazał, że miejsce motywacji nie uległo zmianie niezależnie od typu tworzonych na wstępie zdań - zmieniała się tylko motywacja do wykonania zadania. Natomiast w jednej z prób na odporność na pokusy uczestnicy, którzy cenili sobie zdrowe żywienie, czytali najpierw fragmenty dotyczące Boga lub do niego nie nawiązujące. Wierzący w Boga zainteresowanego ich dobrymi lub złymi uczynkami i czytający tekst o Nim zjedli najmniej ciastek, gdy wszystkim dano ku temu okazję - okazali się więc najwierniejsi swoim wartościom.

Składanie odpowiedzialności za własne życie w ręce kogoś innego, nawet jeżeli będzie to Bóg, który taką rolę godzi się pełnić, motywującym czynnikiem na pewno nie jest. Wiara zaś w oceniającego i pilnującego nas Boga może nas od upadków uchronić, ale nie jestem przekonany, że to najbardziej dojrzały sposób postępowania. Zdecydowanie wolę Boga, który tworzy mi bezpieczną przestrzeń wolności, bym mógł doświadczyć tego, kim tak naprawdę jestem - promieniem Jego samego.

źródło: sciencedaily.com


Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail