Dlaczego nieznanych mężczyzn boimy się bardziej niż nieznanych kobiet?

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:Perry French

brak oceny

backDlaczego nieznanych mężczyzn boimy się bardziej niż nieznanych kobiet?

Trójka psychologów z University of Warwick odkryła, że mężczyźni bardziej kontrastowo widzą świat niż kobiety. Czy jest to jeden z powodów, który sprawia, że bardziej boimy się obcych panów niż pań jest kwestią otwartą, bo to, że się boimy odkrył już dwa lata temu David Navarete z Michigan State University i napisał o tym na łamach „Psychological Science". V. Pasterski, K. Zwierzyniecka i Z. Estes natomiast wybrali „Archives of Sexual Behavior", by podzielić się swoim odkryciem, od opisu którego ten artykulik rozpoczynamy.

Do eksperymentu zaproszono 113 osób, które miały za zadanie określić przynależność do podanej kategorii każdego z 50 pokazywanych im obiektów. Przedmioty i kategorie zostały tak dobrane, by można się było spierać o prawidłowość każdej z odpowiedzi. Mężczyźni zdecydowanie częściej kategorycznie stwierdzali, że np. pomidor jest lub nie owocem, a farba jest lub nie jest narzędziem. Kobiety z 23% większym prawdopodobieństwem wybierały częściową przynależność obiektu do sugerowanej klasy. Trójka z Warwick wierzy, że są pierwszymi, którzy eksperymentalnie wykazali zasadność popularnego uprzedzenia, że płci brzydkiej łatwiej przychodzi dzielenie niż łączenie, a kobiety bardziej są skłonne do kompromisu. Gdy więc pan lekarz zdecyduje stanowczo, że określone objawy oznaczają akurat tę chorobę, to lepiej żeby miał rację, bo środki zastosuje na pewno skuteczne. Jednak w przypadku lekarskiej pomyłki, korzystniej dla pacjenta, by była to myląca się kobieta, bo i tak najpewniej zostawiła sobie więcej pola do manewru niż jej kolega po fachu.

Ta skłonność do dzielenia sprawiła, że to mężczyźni częściej wywoływali konflikty i wojny, co najprawdopodobniej odbiło się na naszej podświadomości. Z ewolucyjnych korzyści wynika bowiem ksenofobia, ale taka rozumiana dosłownie, jako lęk przed tym, co obce, bo może być niebezpieczne. Navarete laboratoryjnie wywołał lęk przed obcym, w jego przypadku przed innym rasowo. Białym uczestnikom eksperymentu lekkimi elektrycznymi wstrząsami obrzydził czarnych i vice versa. Następnie testowo badał, jak długo tak sprowokowane uprzedzenie się utrzymywało. Okazało się, że lęk białych wobec czarnych mężczyzn pozostawał, nawet wtedy, gdy wobec czarnych kobiet praktycznie zaniknął. Murzyni i murzynki natomiast dłużej obawiali się białego pana niż pani o jasnej karnacji skóry. Psycholog uwzględnił wyniki testów na rasizm, tak otwarty jak i podświadomy, oraz historię indywidualnych kontaktów każdego uczestnika badania z przedstawicielami odmiennej rasy. Styczność z innymi w przeszłości zwykle niwelowała strach przed nimi w trakcie eksperymentu.

Uniwersalna mądrość polegałaby na tym, by wiedzieć kiedy stanowczo rozgraniczyć, a kiedy delikatnie zasugerować kompromis. Taka postawa może w ewolucyjnie krótkim okresie czasu wyprzeć z podświadomości obawę przed tym, co męskie (jeżeli tylko kibice „wrogich" drużyn przestaną taki stereotyp co tydzień ugruntowywać). 

 

(źródło: www.sciencedaily.com, 05.02.2009 i 26.04.2011)

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail