Czyżby koniec różnic między płciami?

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:HikingArtist.com

brak oceny

man and womanCzyżby koniec różnic między płciami?

Cordelia Fine z Macquarie University (Australia) kwestionuje w swoim artykule na łamach „Current Directions in Psychological Science" powszechnie przyjęte poglądy dotyczące różnic, zwłaszcza w mózgu, między kobietami a mężczyznami. Koniec zaś płci rozumianej jak dotychczas ogłosił rok temu na elektronicznych stronach „Physiology and Behavior" Bruce S. McEwen z Rockefeller University na podstawie czterech dekad badań nad mózgiem i systemem nerwowym człowieka.

Oddajmy jednak najpierw głos kobiecie, która bardzo sceptycznie podchodzi do wyników dotyczących różnic funkcjonowania kobiecego i męskiego mózgu. Zwykle badane grupy są zbyt małe i dlatego różnice mogą być wynikiem czystego przypadku. Oczekiwanie różnicy w wynikach prowadzi do przesadnej interpretacji niewielkich odchyleń od normy przez samych naukowców,  a tendencja ta wzmacniana jest jeszcze poza laboratorium przez popularyzatorów nauki w celu przyciągnięcia uwagi czytelników. A jeśli nawet obserwujemy jakieś realne różnice w działalności mózgu, to nie znamy w pełni ich znaczenia i wpływu na zachowanie jednostki. Kosztowne maszyny do skanowania pracującego organu myślącego nie gwarantują prawdziwych wyników, choć ich wyrafinowanie budzi podziw naukowych laików, zauważa Fine.

Także mało ortodoksyjne jawią się poglądy Bruce'a McEwena. Do lat sześćdziesiątych nie wierzono nawet, że hormony wpływają do mózgu, podczas gdy obecnie większość specjalistów uznaje ich wpływ tylko jeżeli chodzi o reprodukcyjne funkcje naszego „centrum zarządzania". McEwen natomiast utrzymuje, że hormony płciowe wpływają na neurologiczne, poznawcze i emocjonalne procesy zachodzące „pod sklepieniem" kobiet i mężczyzn. Przyznaje on jednocześnie, że istnieją różnice między hipokampem i łączącym obie półkule ciałem modzelowatym u pań i panów. Odkrycie tych różnic w działaniu i budowie mózgu ma na ostatecznym celu opracowanie specyficznie działających leków, i to nie tylko ze względu na płeć, ale nawet na miarę jednostek. Według McEwena, wiele powszechnie dziś przyjmowanych różnic prowadzi do mnożenia pytań, a nie dostarczania odpowiedzi na pytania ze strony medycyny. Ta zaś nauka jeszcze nawet nie jest na tropie zrozumienia prawdziwych różnic między paniami i panami.

Zanim badacze rozstrzygną spór o istotę kobiecości i męskości, wypada nam być sobą, którejkolwiek płci jesteśmy przedstawicielem/przedstawicielką.

(źródło: www.sciencedaily.com, 04.02.2009 i 27.10.2010)

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail