Alkohol i depresja w oczekiwaniu na dziecko

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:Magpie372

brak oceny

pregnantaAlkohol i depresja w oczekiwaniu na dziecko

Podczas gdy negatywne skutki depresji w okresie ciąży łatwo sobie wyobrazić, nieco trudniej zobaczyć pozytywny wpływ umiarkowanej ilości alkoholu na płód znajdujący się w łonie pijącej matki. Ten bardziej oczywisty aspekt zdrowia dziecka i matki badali naukowcy z University of Washington, Ohio State University i University of Pittsburgh pod kierownictwem Nancy Grote, a o niespodziewanym, dobroczynnym działaniu alkoholu na rozwój dziecka donosi grupa siedmiu naukowców na łamach „Journal of Epidemiology and Community Health".

Zacznijmy ten przegląd od alkoholowej niespodzianki. Ponad jedenaście i pół tysiąca dzieci urodzonych między wrześniem 2000 a styczniem 2002 zostało objętych badaniem. Aż 60% oczekujących matek zupełnie zrezygnowało z alkoholu podczas ciąży, a 26% piło w sposób bardzo umiarkowany, czyli od jednej do dwu jednostek alkoholu na tydzień lub na raz (jednostka to ilość alkoholu, którą może metabolizować zdrowy, dorosły człowiek w przeciągu godziny; np. pół litra jasnego, pięcioprocentowego piwa to 2,5 jednostki, a średni kieliszek dwunastoprocentowego białego wina, 125 ml, to dwie jednostki). Podczas gdy dzieci matek pijących dużo w trakcie ciąży (czyli ponad siedem jednostek na tydzień, lub ponad sześć na raz), miały większe ryzyko nadczynności w porównaniu do potomstwa niepijących kobiet, dzieci, których mamy piły w sposób umiarkowany wykazywały 30% mniej problemów z zachowaniem w porównaniu do dzieci, których matki wcale nie konsumowały alkoholu. Tegoroczne wyniki potwierdzają te osiągnięte, gdy dzieci były w wieku trzech lat. Naukowcy chcieli sprawdzić, czy wtedy odkryty dobroczynny wpływ alkoholu nie znika po latach, lub nie zmienia się w negatywny. Mechanizm tego pozytywnego oddziaływania pozostaje nieznany.

Trudno także dokładnie określić liczbę kobiet dotkniętych depresją podczas ciąży, których to udział może być od 9 do 23% w zależności od źródła. By jednoznacznie połączyć depresję z przedwczesnym porodem i niedowagą terminowo urodzonych dzieci potrzeba było współpracy lekarzy i statystyków, którzy przeanalizowali dostępne wyniki badań tak amerykańskich, jak i pochodzących z innych części świata. Ponieważ ryzyko tych porodowych komplikacji jest jak najbardziej realne, naukowcy sugerują, by kobieta w ciąży informowała lekarza o możliwych zmianach nastroju i innych objawach depresji takich jak dłużej trwający smutek, trudności w koncentracji, czy tendencja do izolowania się od innych. Zaniechanie środków przeciwdepresyjnych przez ciężarną kobietę nie powinno być decyzją automatycznie podejmowaną, ale korzyści i negatywne skutki tych środków należałoby w każdym przypadku ocenić i porównać. Jakiegoś rodzaju psychoterapia to jeszcze inna alternatywa, na pewno mniej bolesna, tańsza i bardziej skuteczna od szpitalnej opieki nad wcześniakami.   

Jeżeli więc niewielka ilość wina poprawi ciężarnej kobiecie nastrój, może to obniżyć ryzyko porodowych komplikacji i zmniejszyć problemy z zachowaniem mającego się narodzić potomstwa. Najważniejsze jest jednak umiarkowanie.

 

(źródło: www.sciencedaily.com, 05.10.2010 i 06.10.2010)

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail