ADHD fakty i mity
autor: Aleksandra Lemańska , źródło: Plasterek.pl
Fakty i mity o ADHD
Czy ADHD to współczesna moda czy rzeczywisty problem wielu rodzin? Czy można zachorować na ADHD? Czy to efekt dziedziczonych genów, czy nieodpowiedniego wychowania? Czy istnieje leczenie, które pozwala na zwalczenie wszystkich objawów? Czy można mieć ADHD i zdobyć tytuł profesora? Te i inne pytania dotykają wielu potocznych przekonań o ADHD, których prawdziwość warto sprawdzić.
1. W dzisiejszych czasach coraz więcej dzieci cierpi na ADHD - NIEPRAWDA.
ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi, nie jest epidemią XXI wieku ani zjawiskiem współczesnej stechnicyzowanej cywilizacji. Występował równie często kiedyś, jak i dziś, tylko albo się o tym w ogóle nie mówiło, albo mówiło w sposób niejasny i niepełny. Najstarsze opisy dzieci nadpobudliwych można przeczytać już w Talmudzie. W samym wieku XX w literaturze tematu pojawiały się takie określenia, jak: zespół minimalnego uszkodzenia mózgu, zespół hiperkinetyczny, wczesnodziecięcy zespół psychoorganiczny, zespół nadruchliwości, chociaż nie zawsze opisywano wyłącznie przypadki ADHD. W naszych czasach fenomen ADHD przeżywa apogeum zainteresowania, ponieważ zaczął być dostrzegany w kręgach specjalistów jako ważny problem nie tylko medyczny, psychologiczny ale i społeczny. Z kręgów naukowych termin ADHD szybko przeniósł się do mentalności społecznej, gdzie zdążył obrosnąć wieloma stereotypami i uprzedzeniami, stając się nieraz wyrokiem dla dzieci i ich rodziców. Ponieważ granice pomiędzy ADHD a naturalną dziecięcą żywością są dość rozmyte, równie łatwo można dopatrzeć się ADHD u co drugiego dziecka, jak i nie rozpoznać go tam, gdzie naprawdę się zdarza. Tymczasem statystycznie jego częstość w grupie wiekowej 7-13 lat jest oceniana na 3-7 %. Co ciekawe, występuje we wszystkich kulturach i we wszystkich sferach społecznych na świecie, a to stanowi dodatkowy dowód, że ADHD nie jest związane ze współczesną kulturą euroamerykańską.
2. ADHD to choroba i można ją nabyć w ciągu życia - NIEPRAWDA.
Łatwiej stwierdzić, czym ADHD nie jest, niż czym jest. Do tej pory nie wiadomo dokładnie, co powoduje wystąpienie tego zespołu. Z pewnością nie jest opóźnieniem intelektualnym ani upośledzeniem umysłowym - poziom możliwości poznawczych u dzieci z ADHD jest niezależny od objawów. ADHD nie jest także chorobą somatyczną ani psychiczną. Nie można go wyleczyć, jedynie leczyć na tyle, by codzienne funkcjonowanie było łatwiejsze. Wreszcie ADHD nie jest skutkiem złego wychowania lub symptomem zaburzonego systemu rodzinnego, dlatego należy obalić przekonanie, że ktokolwiek z rodziny jest temu winien. Przyjmuje się, że ADHD to genetycznie uwarunkowane zaburzenie wieku rozwojowego lub inaczej bardzo nasilona cecha układu nerwowego. Za podłoże ADHD uważa się nie uszkodzenie, lecz opóźnienie w dojrzewaniu niektórych struktur mózgowych. O ile więc uszkodzenie jest czymś nieodwracalnym, to opóźnienie ściąga piętno z osób ze zdiagnozowanym ADHD i wskazuje na możliwość zmniejszania się lub wygaśnięcia objawów wraz z wiekiem.
3. Nie istnieje skuteczna metoda diagnozy ADHD - PRAWDA.
Jak mawiają specjaliści, dwa najczęściej spotykane błędy w procesie diagnostycznym to nierozpoznanie ADHD lub zbyt częste stawianie diagnozy ADHD. Obie pomyłki wynikają z nie dość dobrego stanu wiedzy na temat przyczyn, a co za tym idzie nie dość trafnych narzędzi diagnostycznych. Nie istnieje bowiem żadne badanie laboratoryjne, którego wyniki mogłyby potwierdzić lub obalić przypuszczenie ADHD. Proces diagnostyczny to przede wszystkim wywiad rodzinny i obserwacja dziecka, ewentualnie skale i kwestionariusze dla rodziców i nauczycieli. Zdarza się, że zaburzająco tu wpływa sama sytuacja badania, podczas którego dziecko, wystraszone lub zmotywowane, żeby „dobrze wypaść", może wcale nie wyglądać na nadpobudliwe. Ponadto postawienie diagnozy ADHD nie zależy tylko od widocznych objawów, ale także od długości ich trwania. Według amerykańskiej i stosowanej w Polsce klasyfikacji DSM-IVTR wymagane jest występowanie co najmniej 6 objawów zaburzeń koncentracji uwagi i 6 objawów nadruchliwości/impulsywności przy założeniu, że objawy te trwają dłużej niż pół roku, rozpoczęły się przed ukończeniem 7 roku życia i mają miejsce w więcej niż jednym środowisku (np. w domu i szkole). Wreszcie impulsywność, nadruchliwość i zaburzenia koncentracji uwagi to także symptomy wielu chorób, urazów mechanicznych lub problemów osobowościowych czy emocjonalnych. Adekwatne rozpoznanie zależy więc głównie od wiedzy i doświadczenia lekarza. Zebranie i analiza jak największej ilości informacji o stanie zdrowia dziecka, dotychczasowym rozwoju, zachowaniu, środowisku rodzinnym i szkolnym umożliwia postawienie trafnej diagnozy. Jednak kluczowe jest przy tym rozważne podejście i ostrożność, aby nie zbagatelizować problemu ani nie przypiąć jedynie etykiety ADHD.
4. ADHD można mieć przez całe życie - PRAWDA.
Do jakiegoś czasu badania nad ADHD skupiały się wyłącznie na dzieciach. Dopiero później okazało się, że zespół ten może także istnieć w wieku dorosłym. Co więcej, jest wielce prawdopodobne, że większość osób dorosłych cierpiących na ADHD nigdy się o tym nie dowiedziało. Ocenia się, że u około 40% dzieci z nadpobudliwością pojedyncze objawy utrzymują się w życiu dorosłym, przy czym najczęściej są to zaburzenia uwagi. Wśród charakterystycznych znaków rozpoznawczych kontynuacji ADHD wymienia się: poczucie niespełnienia i braku osiągnięć, poczucie niepewności, trudności z samoorganizacją, ciągłe odkładanie spraw na później, trudności z rozpoczynaniem i kończeniem działań, skłonność do mówienia wszystkiego, co przychodzi do głowy, szukanie silnych wrażeń, chwiejność uwagi od wzmożonego skupienia do skłonności do „wyłączania się" podczas lektury lub rozmowy, trudności z przestrzeganiem harmonogramów, procedur, instrukcji, brak cierpliwości, wykonywanie niepotrzebnych gestów lub ruchów. Co znamienne, dorośli z ADHD to często osoby odznaczające się niezwykłą intuicją, kreatywnością i wysoką inteligencją. Ich rozkojarzenie paradoksalnie chroni ich przed sztywnymi schematami myślowymi oraz szkolnym myśleniem przyczynowo-skutkowym. Dlatego stać ich na nietuzinkowe pomysły i oryginalne rozwiązania. ADHD może więc być także atutem, chociaż traktowane jest zwykle jako negatywna cecha lub przypadłość - otoczenie nazywa takie osoby roztargnionymi, nerwowymi lub niezorganizowanymi. Jeśli dorosły rozpozna u siebie ADHD, staje się to przypadkiem w wyniku przeczytania artykułu w gazecie lub przy okazji diagnozy własnego dziecka. Odkrycie u siebie ADHD może być szokujące, ale może też przynieść ulgę, że wreszcie znalazło się przyczynę i nazwę przeżywanych przez lata problemów. Pomoc psychologiczna dorosłym z ADHD polega na terapeutycznej pracy nad konsekwencjami nadpobudliwości w sferze relacji z innymi, poczucia wartości i obrazu siebie oraz organizacji codziennego życia.
6. Wychowanie dziecka ma wpływ na przebieg ADHD - PRAWDA.
Chociaż wychowanie dziecka nie jest bezpośrednią przyczyną, kształtuje zewnętrzny wizerunek ADHD. Oznacza to, że sposób postępowania z dzieckiem nadpobudliwym może zaostrzać lub łagodzić objawy, a także przyśpieszać lub hamować samoistne ich wygaszanie. Należy przy tym zaznaczyć, że samo wystąpienie ADHD w rodzinie kształtuje reakcje pozostałych domowników, czyli innymi słowy wywraca świat do góry nogami. Podobnie jest w klasie: wystarczy jedno lub dwójka uczniów z ADHD, aby wystawić na ciężką próbę tradycyjne metody nauczania oraz cierpliwość nauczycieli i rówieśników. Nic w tym dziwnego, gdyż dzieci nadpobudliwe skutecznie skupiają na sobie uwagę całego swojego otoczenia. Często mają opinie wiercipięt, uparciuchów, marzycieli, złośników, buntowników, krzykaczy, błaznów, zdolnych leni, zapominalskich. To zwykle ci słabsi, trudni uczniowie, czarne owce w rodzinie, ekscentrycy w grupie. Trudno jest się z nimi bawić, nauczać, rozmawiać, rozwiązywać spory. Wywołują tym samym złość, niechęć, frustrację i bezradność swojego otoczenia. Niestety, straty emocjonalne są po obu stronach. Na ogół konfliktowe kontakty społeczne umacniają objawy ADHD oraz wywołują wtórne problemy, do których należą: niska samoocena, stany lękowe, moczenie nocne, depresja, zachowania agresywne, specyficzne trudności szkolne, uzależnienia. Można więc stwierdzić, że to najpierw ADHD wpływa na wychowanie, a te wtórnie oddziałuje na obraz i przebieg ADHD. Karanie za nadpobudliwość, impulsywne reagowanie, brak stałych norm i zasad, a także trudna sytuacja rodzinna mogą wzmacniać objawy. I odwrotnie, odpowiednie podejście w wychowaniu, choć niezwykle trudne, czasochłonne i wymagające, pomaga osobom z ADHD przejść ponad i wydobyć na światło dzienne swój potencjał intelektualny, wykorzystać nieprzeciętny poziom energii i kreatywność, a także zbudować satysfakcjonujące relacje z innymi ludźmi.
6. Dzieci z ADHD mają obniżone możliwości intelektualne - NIEPRAWDA.
Istnieje wiele słynnych osób, które osiągnęły wielkość w dorosłym życiu pomimo beznadziejnych wyników w nauce i wielokrotnego wyrzucania ze szkół. Oto kilka przykładów, do czego można dojść z ADHD: Albert Einstein, Thomas Edison, Edgar Allan Poe, Bernard Shaw, Salvador Dali, Abraham Lincoln, John Irving. Wśród dzieci cierpiących na ADHD około połowa należy do ponadprzeciętnie inteligentnych. Wiele z nich otrzymuje dobre oceny, co paradoksalnie opóźnia nieraz rozpoznanie zaburzenia. Braki w wiedzy szkolnej i nagana z zachowania nie wynikają więc z ograniczeń intelektualnych. Są raczej efektem zderzenia osiowych objawów ADHD: nadruchliwości, impulsywności oraz zaburzeń koncentracji uwagi, z nieprzygotowanym na tak specyficznego ucznia systemem szkolnym. Dzieci z ADHD nie potrafią utrzymać koncentracji oraz kontroli swoich reakcji na poziomie koniecznym do wykonywania zadań i poleceń nauczyciela. Potrzeba z pewnością większego wkładu pracy, większej cierpliwości i przemyślanego, konsekwentnego planu działania, aby dzieci w ADHD doświadczyły takich samych sukcesów edukacyjnych, co ich rówieśnicy. Zielone światło to ich własny potencjał intelektualny, niestety nieraz mało widoczny z powodu dominujących na pierwszym planie objawów nadpobudliwości.
8. Dzieci z ADHD nie mają wpływu na swoje objawy - PRAWDA.
Dorośli często kierują się przekonaniem, że dziecko może, ale mu się nie chce lub wręcz robi na złość. Tymczasem apele w stylu: nie wierć się tak, skup się trochę, uspokój się, przypomnij sobie, wywołują odwrotny efekt. Dzieci cierpiące na ADHD nie są w stanie siłą woli powstrzymać własne objawy: przestać się ruszać, zapamiętać treść krótkiej czytanki, czekać na swoją kolej, postępować zgodnie z poleceniem, itp. Kiedy pod wpływem nacisku otoczenia podejmują próby zwalczenia swoich zachowań, przeżywają najczęściej frustrację i poczucie winy. Jeśli inni dają im do zrozumienia, że mogłyby coś osiągnąć, gdyby tylko się bardziej postarały, mamy gotowy przepis na obniżenie samooceny - dzieci zaczynają myśleć o sobie, że są głupie, złe, niegrzeczne, odmienne niż reszta ich rówieśników. Robią postanowienia poprawy, lecz w krytycznym momencie zawodzą, ponieważ zawodzi ich układ nerwowy, dla którego poprzeczka postawiona jest zbyt wysoko. Rodzi to w dwojaką postawę: wyuczonej bezradności (skoro nic mi się nie udaje, to nie będę więcej próbować) lub nadmiernego krytycyzmu (znowu zawaliłem, a mogłem się postarać). Dzieci z ADHD, które są traktowane jako odpowiedzialne za swoje objawy, dorastają w poczuciu ciągłego bycia nie dość dobrym. W dorosłym życiu mają problemy między innymi z samoakceptacją, podejmowaniem decyzji, wywiązywaniem się z umów, pełnieniem obowiązków zawodowych oraz utrzymaniem ważnych dla nich relacji.
9. Dzieciom z ADHD trudniej jest sprostać oczekiwaniom społecznym - PRAWDA.
Życie pod jednym dachem z kimś, kto ma ADHD, jest nie lada wyzwaniem, a tym bardziej wspólna praca nad jego zachowaniem. Rodzice czują się zmęczeni i sfrustrowani, przypisując sobie porażkę w wychowaniu dziecka. Nauczyciele przeżywają bezsilność i wypalenie, nie widząc rezultatów ich nauczania. Często dzieje się tak, ponieważ im większy wysiłek i zaangażowanie włożone w jakiś cel, tym większe nadzieje i oczekiwania związane z jego osiągnięciem. Tymczasem praca z dzieckiem z ADHD jest na tyle trudna i żmudna, że efekty wydają się być nieproporcjonalne do zainwestowanego czasu, cierpliwości i pomysłów.
Dlatego pierwszym stumilowym krokiem jest pogodzenie się z takim stanem rzeczy. Zaakceptowanie dziecka takim, jakie jest tu i teraz, a nie takim, o jakim marzymy, żeby się stało, to klucz do tego, aby coś zaczęło się zmieniać na dobre. Pomaga to nie tylko chronić siebie i dziecko przed bolesnym przeżywaniem niepowodzeń. Daje też możliwość dostrzeżenia prawdziwych sukcesów i cieszenia się nimi. Jeżeli dziecko po pięciokrotnym przypomnieniu usiadło do lekcji na pięć minut i rozwiązało jedno zadanie do końca, i ono, i my mamy powód do dumy. Jeżeli zaś będziemy oczekiwać, że po tygodniu będzie samo siadało do lekcji i pamiętało o wszystkim, co ma zadane, skazujemy je i siebie na porażkę, a w dodatku napędzamy błędne koło ADHD. Takie podchodzenie do problemu małymi krokami łączy w sobie dwa ważne komunikaty dla dziecka: kocham cię takim, jaki jesteś tu i teraz, oraz wymagam od ciebie tyle, ile tu i teraz możesz z siebie dać. Celem nie jest bowiem zwalczenie ADHD, lecz życie pomimo ADHD. Jest jeszcze jeden ważny komunikat dla rodziców: to, że twoje dziecko nadal siada do lekcji przez godzinę i nadal koncentruje się tylko przez pięć minut, nie oznacza, że niczego w życiu nie osiągnie. To oznacza jedynie tyle, że nie osiągnie tego tą samą drogą, co jego rówieśnicy. Droga zwana ADHD daje równe szanse i perspektywy twojemu dziecku - jeżeli i ty na taką drogę pozwolisz.
Aleksandra Lemańska
Absolwentka psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Szkoły Treningu i Warsztatu Psychologicznego Ośrodka INTRA w Warszawie.
W swojej pracy kieruje się ideą, by przekazywać taką wiedzę psychologiczną, która sprawdza się w tym, co znane, pomaga odkryć to, co ważne, i inspiruje do tego, co nowe.
Polecana literatura:
Hallowell, E.M., Ratey,J.J. W świecie ADHD. Nadpobudliwość psychoruchowa z zaburzeniami uwagi u dzieci i dorosłych. Media Rodzina, Poznań 2004.
O'Regan Fintan, ADHD, Wyd. K.E. Liber, Warszawa 2005.
Pfeiffer J. Linda, Wszystko o ADHD, Wyd. Zysk i S-ka, Warszawa 2003.
Chrzanowska B, Święcicka J., Oswoić ADHD. Przewodnik dla rodziców i nauczycieli dzieci nadpobudliwych psychoruchowo, Warszawa 2001.
Munden A., Arcelus J., ADHD. Nadpobudliwość psychoruchowa. Poradnik dla rodziców, nauczycieli, lekarzy i terapeutów, Wyd. Bellona, Warszawa 2006.
SilverCube s.c.
Komentarze (1)
Zaloguj się aby dodać komentarz