Symbiotyczna więź astmatyczna cz. 2
autor: Daniel Żyżniewski , źródło: Plasterek.pl
Symbiotyczna więź astmatyczna cz. 2
(Psychologiczne aspekty astmy oskrzelowej)
Astma oskrzelowa jest chorobą przewleką i nieuleczalną. Rodzi to szereg konsekwencji związanych z reakcjami adaptacyjnymi na tę chorobę. Tym bardziej, gdy pojawiła się już w dzieciństwie.
Pomyślmy przez chwilę o zwykłej infekcji. Każdy z nas ma swoje reakcje na fakt, że choruje. Kiedy dopada nas przeziębienie możemy ignorować jego objawy związane z katarem, kaszlem, ogólnym osłabieniem i mimo ich uporczywości lekceważyć ich istnienie. Wykonywanie codziennych obowiązków staje się trudniejsze, bo kosztuje więcej energii, ale możliwe, bo można sięgnąć po doraźnie działające preparaty łagodzące objawy. Tym łatwiej stosować nam wtedy „technikę" bagatelizowania, np. przeziębienia.
Nawet podwyższona temperatura ciała nie musi stać się powodem do zaprzestania aktywności życiowej. Dopiero, gdy przekroczy ona pewien poziom i ciało wyraźnie odmówi posłuszeństwa decydujemy się na pójście do łóżka i „wyleżenie" infekcji. Czasami mamy tendencję do ignorowania objawów infekcji do ostatniej chwili. Tą chwilą często jest moment, w którym nasze ciało nie chce już być posłuszne naszemu umysłowi. Jeśli to grypa, to mięśnie bolą, głowa pęka, nie można się podnieść. Nie można już zatem panować nad infekcją. To ona opanowuje nas. Poddajemy się i zostajemy w łóżku uzbrajając się w różne tabletki, ziółka, syropy oraz cierpliwość i czekamy aż wyzdrowiejemy. Tak najczęściej wygląda nasze podejście do infekcji. Można ten „schemat" ująć w kilka prostych etapów:
|
Etap |
Na poziomie ciała: |
Na poziomie psychiki: |
|
1. |
pierwsze objawy (katar, pokasływanie, lekki ucisk w klatce i inne w zależności od problemu) |
bagatelizowanie i nadzieja, że objawy same szybko miną |
|
2. |
silniejsze objawy i wspomaganie się farmaceutykami na własną rękę |
nadal bagatelizowanie objawów oraz nadzieja, że szybko miną dzięki pomocy różnych preparatów |
|
3. |
bardzo silne objawy i poddanie się ciała (ciało odmawia posłuszeństwa, bo ból, gorączka, atak itp.) |
przyznanie się że choroba nas „dopadła" i objawy same nie miną, obniżenie nastroju, poczucie mimowolnego spowolnienia tempa życia, a także poczucie braku kontroli i nadzieja, że objawy się nie nasilą |
|
4. |
brak sił i leczenie (wzywamy specjalistyczną pomoc) |
czekanie na wyzdrowienie (sen, odpoczynek) i nadzieja, że leczenie potrwa krótko |
|
5. |
odzyskanie sił i wyzdrowienie |
poczucie, że mamy nową energię i możemy dalej żyć, bo odzyskaliśmy kontrolę i nadzieja, że następna infekcja nie przyjdzie szybko |
Przyglądając się bliżej temu schematowi widać jak w pierwszych dwóch etapach rośnie dezintegracja między stanem ciała a umysłu.
Zupełnie jakby ciało było oddzielone od głowy, w której mieści się nasze centrum zarządzania. Płynie z tego ciekawy wniosek o tym, że sytuacja choroby może być sytuacją, w której umysł i ciało wchodzą ze sobą w konflikt. W przypadku sezonowej infekcji lub innych chorób, ale nie przewlekłych, ten konflikt zostaje prędzej czy później rozwiązany, bo następuje poddanie się umysłu, akceptacja objawów i wyzdrowienie. Układa się to w prostą zależność: integracja - dezintegracja - integracja.
Wynika z tego, że choroba przewlekła jest nie tylko sytuacją konfliktu, który dzieje się w człowieku, ale także sytuacją, w której ten konflikt nie ma szans na rozwiązanie.
Wiedząc, że astma jest nieuleczalna i zakładając, że chory ma wolę życia, to w jego interesie będzie niedopuszczenie do zaistnienia trzeciego etapu. Poddanie się w wypadku ataku duszności mogłoby przecież oznaczać uduszenie się.
Wobec tego astma może zatrzymywać człowieka na etapie dezintegracji psychofizycznej, bo jest chorobą przewlekłą i nieuleczalną.
Oczywiście w zależności od różnic indywidualnych poszczególne etapy (zwłaszcza na poziomie psychiki) mogą u niektórych wyglądać mniej lub bardziej podobnie.
Warto jednak zwrócić uwagę, że na każdym z tych etapów pojawia się (mniej lub bardziej świadomie) nadzieja. To nadzieja właśnie jest szczególnie wyraźna w życiu każdego z nas, gdy chorujemy. Czasami mówi się nawet, że nadzieja trzyma przy życiu.
Czy nadzieja u ludzi cierpiących na astmę oskrzelową może mieć podobne znaczenie?
Tak, chociaż może dotyczyć bardziej tego, żeby następny atak nie przyszedł szybko i żeby przebiegł łagodnie, niż tego żeby wyzdrowieć. W chorobie przewlekłej przez tych pięć etapów przechodzi się z o wiele większą częstotliwością, bo dotyczą one nasilenia objawów, a nie całej choroby. Astmatyk natomiast zatrzyma się na drugim etapie, tak w odniesieniu do ataków duszności, jak i do całej choroby. Tym samym nadzieja astmatyka również zostaje zatrzymana na drugim etapie.
Cały schemat astmatyk będzie odtwarzał w odniesieniu do innych chorób, które go spotkają, a które są uleczalne. Jest zatem narażony na o wiele częstsze odtwarzanie schematu przechodzenia przez etapy chorowania, niż człowiek nie chorujący przewlekle, w obrębie pierwszych dwóch etapów. Wiadomo natomiast, że im częściej coś jest powtarzane lub odtwarzane tym jest to wyrazistsze i silniejsze.
Wynika z tego, że konflikt między psychiką a ciałem z powodu astmy może być większy i silniejszy, niż z powodu choroby uleczalnej, bo nie zostaje on rozwiązany w obrębie choroby i w obrębie ataków. Na domiar złego astma może trwać całe życie.
Zatem oprócz tego, że osoby cierpiące na astmę doświadczają w swoim życiu silniejszej traumy, to dodatkowo żyją w ciągłym konflikcie wewnętrznym rozgrywającym się między ich psychiką i ciałem. Sytuacja konfliktu generalnie jest sytuacją trudną tym bardziej, gdy jest to konflikt wewnętrzny. Każdy człowiek wytwarza różne mechanizmy obronne, dzięki którym dyskomfort wynikający z przeżywanego wewnętrznie konfliktu staje się łatwiejszy do zniesienia. Dezintegracja natomiast utrudniałaby codzienne funkcjonowanie, a tym bardziej planowanie życia. Z nią też trzeba sobie jakoś poradzić.
Dlatego astmatycy mają swoje „ulubione" mechanizmy obronne, które stosują w życiu codziennym, by lepiej radzić sobie z cierpieniem wynikającym z choroby.
c.d.n.
© copyright by Daniel Żyżniewski
Daniel Żyżniewski
Autor jednego z najpopularniejszych blogów WP w kategorii psychologia i turystyka (www.danielzyzniewski.bloog.pl). Studiuje psychologię. Obecnie w trakcie specjalizacji z neuropsychologii klinicznej oraz psychoterapii i terapii seksualnej. Pasjonat psychologii, antropologii, symboliki międzykulturowej, podróży, malarstwa i zdrowej żywności.Autor książki kucharskiej "Kuchnia organiczna. Prosta, smaczna i zdrowa." (www.kuchniaorganiczna.com.pl) Autor rozważań o sztuce (www.mojemuzeum.com.pl )
Osoby, które chciałyby przyczynić się do poszerzenia wiedzy o psychologicznych aspektach chorowania na astmę oskrzelową zapraszam do udziału w moim projekcie badawczym. Udział w badaniu jest możliwy korespondencyjnie. Najbardziej pomocne będą osoby, które chorują na astmę od wczesnego dzieciństwa, tj. 3 - ego lub 6 - ego roku życia i obecnie znajdują się w wieku 20 - 24 lata. Zasady dyskrecji zapewnione. Więcej informacji: danielzyzniewski@gmail.com
Artykuły o podobnej tematyce
-
Symbiotyczna więź astmatyczna cz. 1
Astma oskrzelowa, to jedna z najczęściej występujących w świecie zachodu chorób przewlekłych. Medycznie rzecz ujmując, traktuje się ją jako chorobę zapalną. Ma ściśle określone objawy organiczne, choć często traktowana jest także jako choroba psychosomatyczna, czyli mająca podłoże w psychice. Nie ma co do tego pewności i jednoznacznych na to dowodów. Dlatego astma należy do jednych z najbardziej tajemniczych chorób, bo od ponad 2500 lat nie znane są prawdziwe przyczyny jej powstawania.
więcej

SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz