Jak umysł widzi ciało?

autor: Anea Barta , źródło: Plasterek.pl

brak oceny

body imageJak umysł widzi ciało?

 

Żyjemy w świecie zdeterminowanym przymusem doskonałości i piękna, gdzie negatywny wizerunek ciała jest jak wyrok skazujący nas na zagładę. To, kim jesteśmy, tworzy nierozerwalny związek z wyglądem, a to prowadzi do tego, iż swoją tożsamość, a nawet wartość jako człowieka, sprowadzamy do odbicia w lustrze. Obraz własnego ciała znacząco wpływa na nasze myśli, emocje, zachowanie i ogólną jakość życia.  Niezależnie od tego, czy odrzucamy możliwość spędzenia urlopu nad morzem z powodu kilku nadprogramowych kilogramów, czy spóźniamy się na służbowe spotkanie, gdyż nie potrafimy odpowiednio ułożyć włosów tak, by zakrywały zbyt duży nos, postrzeganie własnego ciała stanowi sedno naszych relacji z innymi, a co ważniejsze, z samym sobą.

 

Wizerunek własnego ciała


Obraz własnego ciała (body image) jest określany jako zmysłowy obraz rozmiarów, kształtów i form ciała oraz jako uczucia dotyczące tych wymienionych cech całego ciała lub  jego określonych części. Obraz ciała to taki rysunek, który kreślimy we własnym umyśle, będący wyrazem tego, jak sami siebie postrzegamy. Wizerunek własnego ciała nie opiera się na faktach, nie jest również niczym namacalnym - powstaje na podstawie zbioru myśli i uczuć dotyczących nas samych.

 

reflectioObraz ciała charakteryzują dwa aspekty:


  • Spostrzeganie ciała (body percept) - wewnętrzny, wzrokowy obraz kształtu i rozmiaru ciała, który może być adekwatny bądź nieadekwatny do rzeczywistego obrazu
  • Stosunek emocjonalny do ciała (body concept) - przekonania i uczucia względem własnego ciała, poziom satysfakcji z jego wyglądu, zadowolenie z funkcjonalności i możliwości, które mogą być pozytywne lub negatywne.

Zatem ocena obrazu naszego ciała nie jest wyłącznie oceną tego, co widzimy w lustrze, nie jest odbiciem rzeczywistego wyglądu, ale raczej naszym subiektywnym osądem. To myśli, spostrzeżenia i emocje dotyczące naszego ciała, które w naszej głowie tworzą obraz, mający wpływ na sposób, w jaki się widzimy. 


Kształtowanie się obrazu własnego ciała

 

voilet kidBeztroska dzieciństwa

Jak większość zmór w naszym życiu, tak i przekonanie na temat obrazu naszego ciała zaczyna kształtować się w dzieciństwie. Jego pierwsze zręby powstają około osiemnastego miesiąca życia, kiedy dziecko uświadamia sobie swoją odrębność, a  jego słownictwo wzbogaca się o słowo „ja". Ta nowa świadomość siebie stanowi fundament późniejszego postrzegania własnego ciała.

Od momentu narodzin do około drugiego roku życia dziecko zdobywa wiedzę o świecie poprzez zmysły i ruch. Wówczas to nabywa przekonanie, że jego ciało jest bytem odrębnym od mamy taty czy kolegi z piaskownicy. Na tym etapie dziecko zdobywa świadomość swojego ciała, ale nie osądza go, ani nie ocenia (dlatego nic sobie nie robi z łysej głowy wielkości dorodnego arbuza i nóg przypominających serdelki). W okresie wczesnego dzieciństwa postrzeganie własnego ciała ma charakter globalny i związany jest jedynie z doznawanymi w związku z ciałem odczuciami (przyjemnymi bądź przykrymi), które to wiążą się bardzo często z działaniem innych osób (mamy karmiącej malucha, taty tulącego dziecko na dobranoc, czy starszego brata, dla którego bicie klockiem po głowie, to wyraz miłości). W miarę rozwoju i różnicowania się poszczególnych części ciała, u dziecka zaczyna się kształtować umiejętność oceniania siebie i innych. Bardzo duży wpływ na rozwój tej umiejętności ma najbliższe otoczenie dziecka, które przekazuje mu swoje kanony dotyczące wyglądu i aprobowane bądź negowane wzorce. Doświadczenia z dzieciństwa w tym zakresie - nawet jeżeli na pierwszy rzut oka wydają się nieistotne - często leżą u źródeł naszych najgłębszych przekonań dotyczących obrazu naszego ciała i towarzyszą nam przez cale życie.


Zranienia dojrzewania

Najbardziej krytycznym momentem w kształtowaniu się obrazu własnego ciała jest okres dorastania, gdy obsesja na punkcie swojego ciała, zarówno u dziewczyn, jak i u chłopców, sięga zenitu (chociaż chłopcy starają się tego nie okazywać). W tym okresie młody człowiek analizuje siebie przede wszystkim w relacjach do innych. Jego wizerunek jest szczególnie narażony na szwank, kiedy poznaje osoby stające się dla niego w jakiś sposób ważne, gdyż zaczyna się z nimi porównywać. Ponieważ jeszcze nie ma w pełni wykształconego własnego obrazu ciała, a szybko zmieniająca się anatomia wcale mu w tym nie pomaga, desperacko stara się określić „normę" i sprawdzić czy spełnia te warunki. Dla nastolatków najbardziej liczą się opinie kolegów. Tak więc dziewczyna czuje się całkiem dobrze, kiedy zaczynają jej rosnąć piersi jako trzeciej w klasie, ale pierwszej? Koszmar! A ostatniej? Jeszcze gorzej! Trochę inaczej jest u chłopców, gdzie szybkie dojrzewanie jest rzeczą godną podziwu i powszechnego szacunku. Ileż to piętnastolatków popada w prawdziwą rozpacz, kiedy nie dostrzega na swoim ciele oznak dojrzewania? Okres dojrzewania to prawdziwe pole walki, z którego niejeden młody człowiek wychodzi okaleczony w osądzie swojego ciała, a przez to siebie i swojej wartości. Choć mogłoby się wydawać, że opuszczając szkolne mury zostawiamy wszystko za sobą, to jednak nabyte tam kompleksy i zahamowania mogą nam towarzyszyć przez resztę życia. Wiele osób, które w młodości cierpiały z powodu etykietek „pryszczatek" bądź „grubas", choć już dawno mają gładką buzię, a ich waga jest w normie, to wciąż głęboko w sobie czują się tak, jak wówczas, gdy byli nastolatkami. Najgłębsze przekonania zaczynamy formułować już jako dzieci, ale nowe doświadczenia okresu dojrzewania mogą je wzmocnić lub podważyć. Komunikaty wysyłane przez ludzi otaczających nas w dzieciństwie i okresie dojrzewania trwale wpływają na obraz naszego ciała.  

 

coupleOdkrywanie siebie u progu dorosłości

Wchodzimy w dorosłość wyposażeni w obraz własnego ciała. Teraz mamy okazję sprawdzić jak adekwatny jest to obraz, konfrontując go z płcią przeciwną. Jednak nikt nie lubi się mylić, a raz stworzony wizerunek nie tak łatwo obalić, więc „prawie dorosła" osoba zrobi wszystko, aby potwierdzić to, jak sama ocenia swoje ciało. Jeżeli z okresu dorastania wyszła zwycięsko i swoje ciało postrzega pozytywnie, jej relacje z potencjalnymi partnerami/partnerkami wzmocnią jedynie jej wizerunek. Natomiast w przypadku, kiedy młoda osoba stworzyła negatywny obraz swojego ciała, w nieświadomy sposób będzie szukała potwierdzenia takiego stanu rzeczy. Dzieje się tak, gdyż najgłębsze przekonania nabyte we wczesnych stadiach rozwoju silnie warunkują sposób, w jaki interpretujemy wydarzenia i zachowania innych osób. Jeżeli młoda kobieta uważa się za nieatrakcyjną, będzie miała duże trudności z zaakceptowaniem faktu, że jakiś mężczyzna chce się z nią umówić. Dla niej będzie to żart lub co najwyżej litość. Z kolei dla młodego mężczyzny, który widzi siebie jako chudego, pryszczatego nastolatka, każde zainteresowanie ze strony kobiety będzie kpiną. To rezultat uśpionych przekonań, które ujawniają się najczęściej właśnie u progu dorosłości, kiedy zaczynamy żyć w związku.  Często to właśnie związek z drugą osobą ujawnia nasze ograniczenia, wartości i samoocenę.

 

funhouse mirrorGabinet krzywych zwierciadeł

 

U podstaw wyobrażenia obrazu własnego ciała leżą wszystkie nakazy i powinności, którymi bombardowano nas w okresie dorastania i wczesnego dzieciństwa. Od bajek na dobranoc, po reklamę papieru toaletowego, cały świat wysyła komunikaty, jak istotny jest wygląd, a mieszczenie się w kanonie piękna, ma gwarantować szczęście i sukces. Powinniśmy zatem utrzymywać określoną wagę ciała, mierzyć odpowiednią liczbę centymetrów i emanować gładką, promienną skórą. Ocenie podlega każdy aspekt wyglądu, co w konsekwencji prowadzi do powstania listy warunków koniecznych do osiągnięcia życiowego sukcesu. W umyśle konstruujemy zatem obraz naszego idealnego ciała, pasującego do rodzinnych, społecznych oraz kulturowych wymogów i porównujemy go do tego, co widzimy w lustrze.

Ale nasz wizerunek nie zależy wyłącznie od lustrzanego odbicia, gdyż oczy to zaledwie jedno z narzędzi percepcji. Na to, co widzimy w lustrze, wpływa wiele czynników, od naszego nastoju w danej chwili, po słowa wypowiedziane w dzieciństwie przez mamę, które echem nadal odbijają się w naszej głowie. Nie da się ot tak po prostu spojrzeć w lustro - opinie innych, nasze doświadczenie, wychowanie i rodzina - współtworzą obraz, jaki widzimy. Obraz naszego ciała nie jest nam dany z chwilą narodzin, jak kolor oczu czy włosów. Nabywamy go poprzez interakcje ze środowiskiem i innymi ludźmi. Świadomie lub nie powracamy do niego kilkanaście razy w ciągu dnia, kiedy przeglądamy najnowszą kolekcję mody w „Twoim Stylu", wznosimy modły do czekoladowej maffiny, bądź popadamy w depresję przed wystawą sklepową, powtarzając sobie w duchu, że na pewno fałszuje odbity obraz. Wizerunek własnego ciała jest tłem dla wszystkich naszych myśli, uczuć i zachowań.

 

Aneta B.

 

Aneta Barta

Z zamiłowania: byłam nianią (jestem nią nadal z doskoku),

 z  przypadku: jestem pracownikiem socjalnym,

z zacięcia: socjologiem,

z chęci zdobywania coraz to nowej wiedzy: specjalistą HR,

z ogromnej radości pisania dla Was: publicystką  na portalu Plasterek.p

 

 


Literatura:

Borysenko, J. Księga życia kobiety. GWP. Gdańsk 1999 rok.

Papadopoulos, L. Lustereczko, powiedz przecie... Wydawnictwo  Znak. Kraków 2005.

 

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail