A tata wyjeżdża/odchodzi - jak sobie z tym poradzić - c.d.
autor: Aneta Boryczko , źródło: Plasterek.pl
A tata wyjeżdża/odchodzi - jak sobie z tym poradzić - c.d.
I. Jak się pożegnać, żeby móc się znów przywitać
Droga Samotna Kobieto! Teraz, skoro nabrałaś już właściwego dystansu do swojego życia, skoncentrujmy się na tym, jak przygotować Twoją Rodzinę do rozstania. Napisałam, że może mieć ono podobny przebieg do żałoby. Co to oznacza? Zgodnie z literaturą przedmiotu, bez względu na to, czy śmierć (czytaj: utrata, czyli wyjazd lub odejście partnera i taty) przychodzi niespodziewanie, czy jest spodziewana, tego, kto jej doświadcza; tego, kto został czeka cztery lub pięć faz przystosowania. Zdecydowałam się przedstawić tu podział na pięć kolejnych etapów, choć wielu fachowców łączy fazę pierwszą i drugą:
1. Pierwsza faza: WSTRZĄS.
Ten okres jest krótki i intensywny, następuje bezpośrednio po utracie, choć może zdarzyć się, że przeciąga się nawet do kilku miesięcy. Cechują go:
- odrętwienie emocjonalne i wycofanie się z aktywności zewnętrznej,
- niemożność wyrażenia uczuć,
- gonitwa myśli i ich niespójność (tzw. dysocjacja),
- pomniejszanie znaczenia utraty.
2. Druga faza: SZOK I ZAPRZECZENIE
Może wystąpić jednocześnie z fazą pierwszą, choć na ogół jest krótsza. Cechują ją:
- odrętwienie emocjonalne,
- smutek,
- lęk,
- poczucie odrealnienia,
- gwałtowne napady płaczu lub/i nadmierne wyciszenie,
- zaprzeczanie faktowi utraty.
3. Trzecia faza: PROTEST.
Ten etap kończy dwa poprzednie i ma charakter przejścia do kolejnej fazy. Jego cechą charakterystyczną jest specyficzny dualizm (rozdwojenie), a więc i ambiwalencja uczuciowa. Cechują go:
- przekonanie, że można było zapobiec sytuacji utraty; często połączone z poczuciem winy oraz towarzysząca mu
- nadzieja,
- świadomość własnej śmiertelności i nieodwracalności tego faktu oraz towarzysząca jej
- desperacja,
- poszukiwanie alternatywnych do świata zewnętrznego rzeczywistości (np. ucieczka w marzenia, filmy, Internet, książki, itp.).
4. Czwarta faza: DEZORGANIZACJA.
Tej fazie często towarzyszy przekonanie otoczenia, że przeżywająca żałobę osoba może zapaść albo zapadła na chorobę psychiczną. Tymczasem nie jest to prawda, choć należy przyznać, że istnieje niebezpieczeństwo przerodzenia się jej w depresję reaktywną. Faza ta może trwać kilka miesięcy, a - w wyjątkowych wypadkach -nawet kilka lat. Cechują ją:
- brak albo ograniczona możliwość podjęcia aktywności nastawionej na cel (określania i realizowania swoich planów),
- złe samopoczucie,
- nasilenie objawów dotychczas występujących chorób,
- pojawienie się objawów psychosomatycznych,
- skrajne emocje,
- nieprzemyślane, impulsywne zachowania, kierowane chęcią ucieczki przed rzeczywistością,
- nadmierna idealizacja zmarłego,
- przejęcie zwyczajów zmarłego,
- lęki egzystencjalne - brak celu i sensu życia,
- chaos myślowy.
5. Piąta faza: REORGANIZACJA.
Ta faza, stanowiąca okres przejściowy w stronę powrotu do normy, najczęściej trwa od 6 miesięcy do 1 roku, ale zdarza się, że przeciąga się na długie lata. Cechują ją:
- wyrzuty sumienia i/lub poczucie winy w stosunku do zmarłego (on umarł, a ja cieszę się życiem),
- okresowe „cofnięcie się" do poprzednich faz.
- rosnąca akceptacja sytuacji,
- przystosowanie starych schematów zachowania do nowej rzeczywistości (i/lub znalezienie nowych),
- nawiązywanie nowych relacji interpersonalnych (i/lub powrót do starych),
- rosnąca aktywność w różnych obszarach życia.
Jest to pewien schemat, ale nie u każdego żałoba przebiega w ten sam sposób. Poszczególne etapy mogą ujawnić się w sposób niemal niezauważalny, albo nie ujawnić wcale. Nie muszą też pojawiać się dokładnie w tej kolejności. Zdarza się, że - często pod wpływem trudnych doświadczeń - można cofnąć się na pewien okres czasu do poprzedniego etapu. Ból jest wprawdzie coraz mniej intensywny, rana się goi, ale drażniąca blizna może dawać o sobie znać nawet po wielu latach. Wiem, że brzmi to smutno, ale daję słowo, że można z tym sobie poradzić, a nawet - dzięki takim przeżyciom - bardzo wzbogacić swoje życie, dostrzec jego aspekty i barwy, których w przeciwnym wypadku nigdy byśmy nie odkryły, a nasze dzieci - odpowiednio zachęcone - będą potrafiły z nami współpracować. Kiedy patrzę na moje córki, które wcale nie są aniołkami, często zastanawiam się, jakim cudem udało mi się wychować takie wspaniałe, mądre, dojrzałe i wartościowe młode kobiety i z wdzięcznością myślę o tych wszystkich ludziach, bez których to by się nie udało.
Droga Samotna Kobieto, przeczytałaś? Sądzisz, że ciebie to nie dotyczy? Może nawet jesteś oburzona, że porównuję taki sobie wyjazd lub rozwód do śmierci? Cóż, może rzeczywiście Ty przeżywasz to inaczej. Może jesteś tak silną osobą, że doskonale panujesz nad sytuacją i swoimi uczuciami. Może masz tak duże wsparcie w otoczeniu, że wyjazd lub odejście partnera niewiele zmieniły w Waszym życiu. Jest przecież i taka możliwość. Jeżeli jednak nie jesteś tego pewna, przeczytaj jeszcze raz te kilka stron i zastanów się, czy żadne z tych zjawisk Cię nie dotyczy.
Przeczytałaś? Poczułaś nieokreślony niepokój? W takim razie ruszamy dalej. Twój partner wyjechał/odszedł, a Ty i Twoje Dzieci stanęliście w obliczu straty. Pojawiły się problemy, których się nie spodziewałaś. Może Twoje dziecko zastygło i znieruchomiało, a Tobie wydaje się, że nic do niego nie dociera albo nagle wszędzie go pełno i nieustannie domaga się Twojej uwagi. Może przestało się uczyć i nie chce chodzić do szkoły albo nie przestaje ślęczeć nad podręcznikami. Może nagle zaczęło unikać rówieśników albo znalazło sobie nieciekawych - Twoim zdaniem - kolegów. Może choruje albo stało się nadaktywne. Może zamyka się w swoim pokoju i leży całymi dniami ze słuchawkami na uszach albo surfuje po Internecie. Może odzywa się wulgarnie czy zachowuje agresywnie albo zupełnie zatraciło asertywność. Może płacze po nocach albo jest nienaturalnie wesołe. Może jego nastrój zmienia się szybciej niż kolor włosów Madonny. Może... Może ... Takich możliwości są miliony, ale u ich podstaw tkwią zawsze te same uczucia - te, o których przeczytałaś kilka stron temu. Jak temu zaradzić? Jak rozwiązać problemy, które już się pojawiły?
Uwaga! Oto trzecia złota myśl:
JESTEŚ NAJWIEKSZYM EKSPERTEM W KWESTII TWOJEGO ŻYCIA
- TYLKO TY WIESZ, JAKIE ROZWIĄZANIE JEST NAJLEPSZE
DLA CIEBIE I TWOJEJ RODZINY
Jak więc przygotować siebie i dzieci do rozstania z tatą, aby były gotowe powitać go, kiedy będzie powracał? Jak przetrwać ten pierwszy, jakże trudny etap, przesiąknięty poczuciem utraty?
Droga Samotna Kobieto, i znów nie podam Ci jednego słusznego i właściwego rozwiązania, a jedynie propozycje, którymi podzieliły się ze mną cudowne kobiety i takie, które zastosowałam sama, nie unikając przy tym tysiąca błędów. Odrzucaj, wybieraj, modyfikuj - słowem, szukaj wśród nich tego, co najlepsze dla Ciebie i Twojej Rodziny. Ja dostrzegłam trzy aspekty tego problemu:
ASPEKT PIERWSZY: jak przygotować dziecko do wyjazdu/odejścia partnera i ojca.
ASPEKT DRUGI: jak poradzić sobie ze swoim poczuciem utraty i koniecznością przystosowania się do nowej sytuacji.
ASPEKT TRZECI: jak poradzić sobie z poczuciem utraty i jego konsekwencjami u dzieci.
Aneta Boryczko
Aneta Boryczko jest counsellerem/terapeutą Gestalt. Pracuje w konwencji Gestalt, wzbogaconej o elementy terapii integratywnej oraz NLP i - w przypadku dzieci - bajkoterapii. Studiowała filologię polską oraz pedagogikę. Posiada dyplom Specjalisty Counsellingu Gestalt (Centrum Counsellingu Gestalt Adama i Olgi Hallerów w Krakowie oraz Associnazione Italiana di Counselling w Firenze), Mistrza Praktyk NLP (The Socjety of Neuro Linguistic Programming and Transformations Unlimited) oraz praktyka Kinezjologii Edukacyjnej „Brain Gym" (Metody dr Paula Dennisona i Gail Dennison). Skończyła również Studium Literacko-Artystyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Główne obszary jej zainteresowań zawodowych, to: rodzina i relacje wewnątrzrodzinne, samotne rodzicielstwo (problem eurosieroctwa) oraz rozstania i proces żałoby. Pasjonuje ją również proces komunikacji międzyludzkiej.
Kiedy nie towarzyszy w dorastaniu swoim córkom i nie pracuje, lubi odpoczywać blisko natury i daleko od cywilizacji, a jeszcze bardziej - pisać.
Osoby chcące skorzystać z pomocy Pani Anety Boryczko zapraszamy do centrum porad.

SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz