aleja
Dostęp do tej części portalu wymaga zalogowania

apology Przeproś-Wybacz

BYŁA PRZYJACIÓŁKA GORSZA NIŻ BYŁY KOCHANEK

Anonimowy 27.06.2010, 11:28
BYŁA PRZYJACIÓŁKA GORSZA NIŻ BYŁY KOCHANEK
Przez 8 lat przyjaźniłam się z nazwijmy ją roboczo Ewą. Byłyśmy sobie bardzo bliskie. Mieszkałyśmy dom w dom, spędzałyśmy razem każdą wolną chwile, dzieliłyśmy problemy i radości. Razem pracowałyśmy na sezonie. Przerabiałyśmy razem nieszczęśliwe związki, pomagałyśmy sobie przy złamanym sercu. Książkowa przyjaźń. Ja zawsze byłam motorem napędowym, tą bardziej przebojową, odważniejszą. Wiele osób mówiło mi że ona na mnie trochę pasożytuje, ale nie przeszkadzało mi to.
Na trzecim roku studiów zaczęłyśmy szukać dorywczej pracy. Dostałam pracę w pewnym sieciowym butiku, Ewa się tam nie dostała. Zawsze byłam bardzo lojalną przyjaciółką, więc po paru miesiącach załatwiłam Ewie pracę razem ze mną. Pracowałyśmy razem przez 3 lata. W pewnym momencie nie mogłam się dogadać już z szefową, odeszłam do konkurencji. Ewa chciała odejść ze mną, ale okazało się że u konkurencji jest jeszcze gorzej... Wróciłam więc do pracy w pierwotne miejsce zatrudnienia. W tym czasie Ewa wskoczyła już na moje miejsce "ulubienicy szefowej". Szefowa chociaż sama zaproponowała mi powrót do pracy powiedziała mi że popełniłam błąd odchodząc i przeniosła mnie na gorszy dział. Wszystkie współpracownice stanęły za mną murem, oprócz Ewy... Wkrótce szefowa odeszła, a na swoje bardzo atrakcyjne stanowisko awansowała Ewę. Przestałyśmy ze sobą rozmawiać. Zrobiła karierę moim kosztem. Później pracowałyśmy ze sobą jeszcze przez dwa lata. Ale w ogóle się do siebie nie odzywałyśmy. Mówimy sobie tylko cześć i to wtedy gdy nie ma już wyjścia, gdy nie da się wyminąć niepostrzeżenie... Myślałam żeby wyciągnąć do niej rękę, bo to uciążliwe w pracy. Ale znalazłam nową prace, odeszłam z tamtej firmy. Chyba już w ogóle nawet cześć jej nie powiem na ulicy. Jak bardzo można się znienawidzić.

Komentarze (10)

Zaloguj się aby czytać i dodawać komentarze

Powrót
aleja